Scott Galloway potrafi wskazać moment: kroplę, która, jego słowami, „przelała czarę goryczy”. Profesor Uniwersytetu Nowojorskiego i gospodarz podcastu pamięta, jak w styczniu z przerażeniem obserwowała, jak Sekretarz Bezpieczeństwa Wewnętrznego Kristi Noem określiła Alexa Prettiego, pielęgniarkę na OIOM-ie i obywatela USA zastrzelonego przez agentów imigracyjnych, jako „krajowego terrorystę”.
„Wydawało mi się to tak zdeprawowane… i obraźliwe” – powiedział Galloway, profesor marketingu w Stern School of Business na Uniwersytecie Nowojorskim. „Bardzo się tym niepokoiłem. A jedno z moich ulubionych powiedzeń brzmi: «Działanie pochłania niepokój»”.
Potem wziął się do pracy. Napędzany gniewem z powodu polityki imigracyjnej administracji Trumpa, zastanawiał się, co przyciągnie uwagę prezydenta. Galloway, która wraz z doświadczoną dziennikarką techniczną Karą Swisher prowadzi podcast Pivot i regularnie rozmawia z czołową kadrą kierowniczą z Doliny Krzemowej, postanowiła skupić się na liderach Big Tech, których często można spotkać w Białym Domu i Mar a Lago.
To, co wymyślił, to selektywny bojkot: „tymczasowe, skoordynowane odwrót od uznaniowych wydatków konsumenckich”, jak to ujął, i taki, który ma na celu spowodowanie maksymalnych szkód w branżach, które wydają się mieć największy wpływ na politykę administracji Trumpa: technologii i sztucznej inteligencji.
Kampania internetowa Galloway „Oprzyj się i anuluj subskrypcję” nie obejmuje marszów ani pikiet. Zamiast tego prosi konsumentów, aby ponieśli niewielką osobistą ofiarę: anulowali subskrypcje lub usunęli aplikacje dziesięciu firm z branży technologii konsumenckich, które uznała za mające „główny wpływ” na gospodarkę narodową i prezydenta Trumpa: Amazon, Apple, Google, Microsoft, Paramount+, Meta, Uber, Netflix, OpenAI i X. Witryna zawiera linki do stron „rezygnacji z subskrypcji” każdej firmy.
W świecie, w którym platformy stworzone przez te firmy tak bardzo zakorzeniły się w społeczeństwie i życiu codziennym, Galloway prosi również konsumentów, aby zastanowili się nad możliwością rezygnacji z wygody na rzecz wyższego celu. Pytasz, czy ludzie naprawdę muszą korzystać z dwóch aplikacji transportowych lub subskrybować płatne wersje ChatGPT i Anthropic?
„Podobnie jak Suchy styczeń, jest to okazja do przemyślenia i ponownej kalibracji” – mówi. „Myślę, że jest to przynajmniej szansa na ograniczenie wydatków… To także ponowna ocena tego, co myślisz o tych firmach, jak się zachowują pod względem tego, kogo wspierają i dlaczego oraz czy musisz wydawać u nich te pieniądze, czy nie”.
Wyróżnił także osiem innych firm (AT&T, Comcast, Charter, Dell, FedEx, Home Depot, Marriott i UPS), które twierdzą, że umożliwiają agentom imigracyjnym i celnym, i proszą konsumentów, aby również odmówili im prowadzenia działalności gospodarczej.
Galloway twierdzi, że słyszał bezpośrednio od kilku członków zarządów lub dyrektorów generalnych wskazanych przez niego firm i większość twierdzi, że rozumieją, co robi. Wielu jednak twierdzi, że znaleźli się w bardzo burzliwej sytuacji.
„Prezydent i administracja wykonali bardzo dobrą robotę, tworząc zachęty dla najpotężniejszych liderów biznesu, aby akceptowali ich politykę, milczeli, jeśli się z nią nie zgadzają, a być może nawet umożliwiali im to poprzez bezpośrednie wspieranie infrastruktury” – mówi Galloway, odnosząc się do firm współpracujących z ICE. „A potem piszą do mnie i innych znanych mi osób, pisząc, że mają przez to mdłości, co nikomu nie wychodzi na dobre, i narzekają na to za jego plecami”.
Galloway twierdzi, że współczuje liderom biznesu, którzy milczą pomimo obaw związanych z działaniami administracji Trumpa. Większość boi się zabrać głos, mówi, „ponieważ prezydent zrobi wszystko, co w jego mocy, aby ta osoba i ta firma za to zapłaciły”.
Mają nadzieję stworzyć nową zachętę dla tych nieśmiałych liderów biznesu, usuwając 250 milionów dolarów lub więcej z ich łącznej kapitalizacji rynkowej. Galloway szacuje finansowe skutki tego ruchu, analizując odsłony stron w witrynach Resist i Anuluj subskrypcję i obliczając współczynnik konwersji na poziomie 5%, przy czym każdy konwertowany użytkownik anuluje średnio dwie subskrypcje, co skutkuje utratą 30 dolarów miesięcznych przychodów. Symbol na stronie szacuje, że kwota ta w ujęciu rocznym wynosi około 248 milionów dolarów, które sprzedano w momencie publikacji. (To szacunki nie zostały zweryfikowane przez Fortune.)
Z pewnością łączny wpływ ćwierć biliona nie jest ogromnym ciosem dla firm wartych setki miliardów, a nawet biliony. Galloway zdaje sobie sprawę, że czeka go ciężka bitwa, zwłaszcza w czasach, gdy bojkoty i strajki napędzane przez media społecznościowe są coraz powszechniejsze. „Odkąd zacząłem, dość poważnie badam strajki gospodarcze; większość z nich nie działa” – powiedział Galloway. „Jednodniowe strajki są bardziej kinowe niż skuteczne. Są bardziej uciążliwe”.
Istnieją jednak przykłady zbiorowych działań konsumenckich prowadzących do sukcesu. Galloway wskazuje na światowe bojkoty gospodarcze Republiki Południowej Afryki w latach 80. i na początku 90. XX wieku, które wywarły presję na rząd, aby położył kres apartheidowi, lub niedawne posunięcie polegające na anulowaniu subskrypcji Disneya po zawieszeniu wieczornego programu Jimmy’ego Kimmela w związku z krytyką administracji Trumpa dotyczącą komentarzy komika na temat morderstwa Charliego Kirka. Jimmy Kimmel na żywo! został przywrócony.
Ale to, że bardzo niewiele osób pracuje, nie oznacza, że nie mogą, mówi Galloway. „Próbuję wysłać sygnał, że masz większą moc, niż myślisz, i że masz broń ukrytą na widoku, a to twój koszt” – powiedział.
Jak dotąd Galloway twierdzi, że jego ruch odniósł „skromny lub namacalny sukces”. „Słyszałem od tych firm, że (przeciwstawiają się i anulują subskrypcję) to dyskusja na spotkaniach dotyczących zarządzania produktami oraz w kafeterii, ale nie jest to jeszcze dyskusja na poziomie zarządu” – powiedział. „A zatem rzeczywistość jest taka, że nadal mam nad czym pracować, aby zapewnić wystarczający sygnał, wystarczającą świadomość i wystarczającą liczbę rezygnacji z subskrypcji, aby dyrektorzy generalni i zarządy tych firm odczuli, że zmieniły się zachęty”.
Na razie – podkreśla – stale rośnie. „Moja mama zwykła mawiać: «Jak zjeść słonia? Jeden kęs na raz»” – powiedziała Galloway. „Więc nie byłabym cyniczna ani zniechęcona faktem, że nie można mieć wpływu. Myślę, że wspólnie wszyscy możemy mieć duży wpływ”.
Porównaj ten moment w historii z wojną secesyjną, wojnami światowymi lub ruchem na rzecz praw obywatelskich: prawdziwe punkty zwrotne. Chcesz mieć jasną odpowiedź, jeśli kiedykolwiek zostaniesz zapytany: „Co robiłeś podczas wojny?”
„Dobrze jest robić coś” – mówi. „Naprawdę dobrze jest robić coś z innymi ludźmi”.

