Ulta Beauty, jeden z najbardziej znanych sprzedawców detalicznych kosmetyków w USA, frustruje swoich klientów w obliczu zwiększonego popytu i rosnącej konkurencji.
Jak wynika z najnowszego raportu zysków, w trzecim kwartale 2025 r. porównywalna sprzedaż Ulta Beauty wzrosła o 6,3% rok do roku. Średnia kwota, jaką klienci wydają na zakup, wzrosła o prawie 4%, podczas gdy liczba transakcji w sklepach wzrosła o 2,4%.
Według najnowszych danych Placer.ai udostępnionych TheStreet, Ulta Beauty odnotowała także wzrost liczby wizyt klientów w swoich sklepach w tym kwartale o 3,3% rok do roku.
Jak wynika z zeszłorocznego badania przeprowadzonego przez Bread Financial i Ulta Beauty, wzrost popytu następuje w czasie, gdy coraz więcej Amerykanów w całym kraju stawia na pierwszym miejscu dbanie o siebie i dobre samopoczucie, pomimo niedawnej presji ekonomicznej.
Postawy amerykańskich konsumentów wobec piękna i dobrego samopoczucia: Około 74% amerykańskich konsumentów, głównie młodsze pokolenia, w swoich rytuałach kosmetycznych priorytetowo traktuje dbanie o siebie i dobre samopoczucie. Dodatkowo 46% konsumentów używa kosmetyków jako środka do poczucia szczęścia, spokoju i osobistego spełnienia. Jeśli chodzi o produkty do higieny osobistej i pielęgnacji, mężczyźni wydają na te produkty średnio 90 dolarów miesięcznie, podczas gdy kobiety wydają średnio 80 dolarów. Źródła: Bread Financial, Ulta Beauty
„Pomimo niepewności gospodarczej wydatki na kosmetyki pozostają stabilne, szczególnie wśród pokolenia Z, pokolenia milenialsów i mężczyzn, którzy wyprzedzają kobiety w zakupach kosmetyków i produktów higieny osobistej” – stwierdziła w komunikacie prasowym Valerie Greer, dyrektor ds. handlowych w Bread Financial.
W miarę pogłębiania się tej tendencji, według danych Statista, oczekuje się, że amerykański rynek kosmetyków i środków higieny osobistej wygeneruje w tym roku przychody w wysokości około 108 miliardów dolarów, co oznacza wzrost o 2,80% rocznie.

Ulta Beauty odnotowała ostatnio wzrost sprzedaży, pomimo obecnych trudności gospodarczych.
Shutterstock
Wydarzenie Ulta Beauty spotyka się z reakcją klientów
Aby wyjść naprzeciw zwiększonemu zapotrzebowaniu konsumentów, Ulta Beauty uruchomiła jednodniowe, wciągające wydarzenie kosmetyczne o nazwie Ulta Beauty World, podczas którego konsumenci mogą kupić bilety na interakcję z setkami marek, obejrzeć kursy mistrzowskie prowadzone przez ekspertów, spotkać się z wpływowymi osobami, wypróbować produkty i otrzymać bezpłatne, wartościowe „torby z upominkami”, zawierające pełnowymiarowe produkty.
Impreza zadebiutowała po raz pierwszy w San Antonio w Teksasie w kwietniu ubiegłego roku, a w tym roku odbędzie się 16 kwietnia w Orlando na Florydzie.
Jednak wydarzenie wywołuje oburzenie fanów Ulta Beauty po tym, jak bilety na konwencję, których ceny zaczynają się od 160 dolarów (plus 5 dolarów opłaty manipulacyjnej), zostały wyprzedane w ciągu kilku minut 21 stycznia.
„Bilety zostały wyprzedane” – oznajmiła Ulta Beauty w ogłoszeniu na swojej stronie internetowej. „Wow, szum wokół Ulta Beauty World jest prawdziwy! Jeśli tym razem nie udało Ci się zdobyć biletu, już odliczamy do przyszłego roku. Mamy nadzieję, że się tam spotkamy!”
Wielu konsumentów skorzystało z platform mediów społecznościowych
W sieci krążą także oskarżenia, że większość wpisów trafiła do influencerów urodowych. Jeden z użytkowników TikToka, który twierdzi, że zajmuje się cyberbezpieczeństwem, w wirusowym filmie zarzucił nawet, że z kodu źródłowego internetowej kolejki do zakupu biletów na wydarzenie wynika, że kody zaproszeń zostały „wstępnie wygenerowane przed wypuszczeniem biletów”, co sugeruje, że niektóre osoby mogły mieć wyłączny dostęp do biletów.
„Bilety na #UltaBeautyWorld to kompletny żart. Wszyscy czekali w kolejce przez godzinę, a bilety wyprzedały się w ciągu kilku sekund. To nie jest „awaria”, to test warunków skrajnych dla gotówki. ZRÓB TO LEPIEJ @ultabeauty” – napisała jedna z klientek Ulta Beauty w X.
Powiązane: Ulta Beauty rzuca wyzwanie Amazonowi i oferuje hojną ofertę dla klientów
„Ulta Beauty World to kompletne oszustwo. Złe planowanie, słaba realizacja i zmarnowane bilety na wpływowe osoby, które nie potrzebują więcej darmowego makijażu. Boo. @ultabeauty” – napisała kolejna klientka na X.
„Ulta Beauty World to oszustwo… to najwyraźniej wydarzenie przeznaczone wyłącznie dla wpływowych osób! Czekałam w kolejce całą godzinę i NIC. Nie dostaną moich pieniędzy” – powiedziała kolejna.
Jedna z klientek Ulta Beauty o imieniu Rosy założyła nawet petycję na Change.org, która zebrała dotychczas ponad 100 podpisów, żądając, aby sprzedawca kosmetyków zorganizował osobne wydarzenia dla klientów i wpływowych osób.
„Jako oddana klientka Ulta Beauty wraz z setkami innych osób wzięłam trochę wolnego w nadziei, że doświadczę magii konwencji Ulta Beauty” – Rosy stwierdziła w petycji.
Więcej sprzedaży detalicznej:
Lowe’s wprowadza bezpłatne oferty dla klientów pomimo wyzwań. Lululemon stara się odwrócić zachowanie klientów. Kroger dodaje hojną ofertę dla klientów w obliczu wzrostu cen artykułów spożywczych.
„Wierzyliśmy, że jest to szansa, dzięki której lojalni klienci, tacy jak my, będą mieli szansę poznać najnowsze trendy i produkty kosmetyczne w intymnym i włączającym środowisku” – kontynuowała. „Jednak z wielkim rozczarowaniem odkryliśmy, że znaczna liczba biletów została rozdana wpływowym osobom, przez co wielu prawdziwych klientów pozostało bez możliwości wzięcia udziału w wydarzeniu”.
Ulta Beauty reaguje na oburzenie klientów
W odpowiedzi na tę reakcję Ulta Beauty napisała w poście na platformie społecznościowej Threads, że ponad 3 miliony osób ustawiło się w kolejce, aby kupić bilety, a tylko 3000 było na sprzedaż.
W oświadczeniu dla TheStreet przedstawiciel public relations Ulta Beauty stwierdził, że popyt na Ulta Beauty World przekroczył oczekiwania firmy.
„Pomimo podwojenia liczby dostępnych biletów w porównaniu z ubiegłym rokiem, Ulta Beauty World wyprzedało się niemal natychmiast ze względu na popyt, który znacznie przekroczył nasze oczekiwania” – powiedział przedstawiciel.
Wyjaśnili również, że bilety na wydarzenie „były przydzielane osobno i nie zmniejszały asortymentu dostępnego dla ogółu społeczeństwa”.
„Jesteśmy naprawdę wdzięczni za entuzjazm, jaki nasza społeczność nadal okazuje wokół tego wydarzenia” – dodał przedstawiciel. „Wiemy, że nie każdemu udało się zdobyć bilet, ale już myślimy o tym, jak rozszerzyć dostęp na przyszły rok”.
W niedawnym poście na Instagramie Ulta Beauty napisała również, że klienci powinni „być na bieżąco”, ponieważ wkrótce pojawią się możliwości wygrania biletów na wydarzenie.
Ulta Beauty stara się pokonać głównych konkurentów
Frustracja klientów to ryzykowne posunięcie, zwłaszcza po radykalnej zmianie, jaką Ulta Beauty wprowadziła do swoich sklepów. Sprzedawca wprowadził niedawno kilka podwyżek cen w swoich sklepach ze względu na presję taryfową, co może odstraszyć klientów zwracających uwagę na ceny.
Jak wynika z najnowszego raportu Market Defense, Ulta Beauty działa również w wymagającym środowisku, w obliczu ostrej konkurencji ze strony Amazona, wiodącego detalisty w branży kosmetycznej w USA.
Aby zapobiec ucieczce klientów do Amazona, Ulta Beauty uruchomiła nawet w październiku własny rynek internetowy, co poszerzyło gamę jej marek.
Amazon nie jest jedynym rosnącym zagrożeniem dla Ulta Beauty. Firma badawcza IBISWorld udostępniła TheStreet kluczowe dane, wskazując, że w tradycyjnym sektorze sprzedaży detalicznej kosmetyków, kosmetyków i perfum Ulta Beauty ma 15,3% udziału w rynku. Ustępuje jednak Sephorze, która ma udział w rynku na poziomie 18,3%.
Jak wynika z niedawnego badania ChangeUp, pomimo swojej dominacji, Ulta Beauty i Sephora pozostają w tyle za swoimi konkurentami w fizycznej przestrzeni detalicznej, jeśli chodzi o docieranie do klientów zajmujących się kosmetykami.
Najlepsi sprzedawcy detaliczni Klienci z branży kosmetycznej w USA twierdzą, że ich rozumieją: na pierwszym miejscu znajduje się Nordstrom, a 79% klientów z branży kosmetycznej twierdzi, że sprzedawca ich rozumie. Około 76% stwierdziło, że Macy’s i Bath & Body Works, a 75% – Aveda. Tylko 73% stwierdziło, że Ulta Beauty i Sephora je rozumieją. Źródło: Zmiana
„Dzisiejsi klienci z branży kosmetycznej w dalszym ciągu polegają na sprzedaży detalicznej w sklepach stacjonarnych, ale czują się coraz bardziej wyobcowani w środowisku, które nie odzwierciedla ich potrzeb” – stwierdziła w komunikacie prasowym Lynn Gonsior, dyrektor operacyjny ChangeUp.
„Detaliści kierują się najsilniejszymi sygnałami, a monitorowanie niektórych z ich najcenniejszych klientów kosztuje ich pieniądze” – dodał. „Prawdziwa lojalność nie polega na podążaniu za trendami, ale na zrozumieniu swoich klientów”.
Powiązane: Lululemon stara się odwrócić zachowanie klientów


