Źródło obrazu: Getty Images
Notowania Vodafone (LSE: VOD) są notowane na najwyższym poziomie od niemal trzech lat, co niektórym może nie wydawać się tanią akcją.
Ponieważ jednak cena i wartość akcji różnią się od siebie, miejsce, w którym obecnie jest ona notowana, jest nieistotne. Ważne jest, ile wartości pozostało w magazynie.
Myślę, że kryje się za tym znacznie więcej, niż sądzą rynki, biorąc pod uwagę niedawną transformację firmy.
Jak tanio to jest?
Skąd bierze się wzrost?
Wzrost zysków z biegiem czasu wpływa na cenę akcji każdej spółki. Jednym z zagrożeń dla Vodafone jest to, że działa na niektórych z najbardziej wrażliwych na ceny rynków telekomunikacyjnych w Europie. Rosnąca w nich konkurencja może wywrzeć presję na marże firmy i ograniczyć siłę cenową.
Niemniej jednak zgodnie z prognozami analityków konsensusu zyski Vodafone będą rosły o około 46% rocznie do końca 2028 r. Odzwierciedla to przejście przedsiębiorstwa od restrukturyzacji defensywnej do fazy selektywnych inwestycji i uproszczeń operacyjnych.
Ważnym filarem tej perspektywy jest Vodafone Three, połączenie Vodafone UK i Three UK. Zarząd wierzy, że odblokuje to skalę potrzebną do ogólnokrajowego wdrożenia 5G, zmniejszy powielające się koszty sieci i stworzy bardziej efektywną bazę kapitałową. Ja też w to wierzę.
Firma wesprze to nowe przedsięwzięcie kwotą 11 miliardów funtów zainwestowanych w ciągu 10 lat, z czego 1,3 miliarda funtów w tym roku. Ma na celu stworzenie najbardziej zaawansowanej sieci 5G w Europie i zapewnienie wiodącej pozycji na rynku Wielkiej Brytanii w zakresie EE i O2.
Czy przejście znajduje odzwierciedlenie w wynikach?
Przychody wzrosły o 7,3% rok do roku, do 19,609 miliardów euro (17,29 miliardów funtów) w pierwszej połowie roku fiskalnego 2026. Było to spowodowane silnym wzrostem przychodów z usług i konsolidacją Three UK. Skorygowany zysk przed odsetkami, podatkami, amortyzacją i leasingiem (EBITDAaL) wzrósł o 5,9% do 5 728 mln euro.
Biorąc pod uwagę tę dynamikę, Vodafone spodziewa się obecnie osiągnąć górną granicę swoich przewidywanych przedziałów do 2026 r. Obejmują one skorygowaną EBITDAaL na poziomie 11,3–11,6 miliarda euro i skorygowane wolne przepływy pieniężne na poziomie 2,4–2,6 miliarda euro.
W poprzednich wynikach za cały rok 2025 przychody z usług wzrosły organicznie o 5,1% do 30,8 miliarda euro. Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że firma może generować wzrost nawet po latach stagnacji.
Wolne przepływy pieniężne wyniosły 2,5 miliarda euro, przekraczając prognozy i pokazując, że wysiłki restrukturyzacyjne przynoszą efekty. Już samo to może stanowić istotny czynnik wpływający na przyszły wzrost zysków.
Jak tanie wyglądają akcje?
Analiza zdyskontowanych przepływów pieniężnych (DCF) identyfikuje, gdzie akcje powinny być przedmiotem obrotu, prognozując przyszłe przepływy pieniężne i „dyskontując” je z powrotem do dnia dzisiejszego.
Im bardziej niepewne są prognozy zysków, tym wyższego zwrotu oczekują inwestorzy i tym większe jest zastosowane dyskonto.
Modele DCF analityków są różne (niektóre bardziej optymistyczne niż moje, inne bardziej ostrożne) w zależności od zastosowanych zmiennych.
Jednak w oparciu o moje założenia DCF (w tym stopę dyskonta 7,5%), akcje Vodafone są o 49% zaniżone przy ich obecnej cenie 1,02 GBP.
Na tej podstawie obliczam „wartość godziwą” na około 2 funty.
Ma to tutaj kluczowe znaczenie, ponieważ ceny akcji z biegiem czasu mają tendencję do zbliżania się do ich wartości godziwej.
Moja wizja inwestycyjna
Posiadam już akcje BT, więc zakup kolejnych akcji spółki telekomunikacyjnej zachwiałby równowagą profilu ryzyka i zysku w moim portfelu.
Spodziewam się jednak, że w związku z istotną zmianą strategiczną w nadchodzących latach zyski Vodafone znacznie wzrosną. A to powinno, moim zdaniem, znacznie podnieść cenę akcji spółki.
W związku z tym uważam, że akcje te zasługują obecnie na rozważenie przez innych inwestorów.

