Kasy samoobsługowe zabierają pracę, którą wcześniej wykonywali pracownicy handlu detalicznego i zmuszają do tego konsumentów.
Jest to coś, co wiele sieci handlowych stara się sprzedawać jako zaletę, a nie obniżkę kosztów.
„Sprzedawcy detaliczni często pozycjonują technologię kas samoobsługowych jako usługę konsumencką dostępną na froncie sklepu, która umożliwia pracownikom wdrożenie jej w innych obszarach, bardziej wartościowych dla kupujących” – podaje RetailWire.
Eksperci ds. handlu detalicznego nie są zgodni co do tego, czy konsumenci naprawdę chcą kas samoobsługowych.
„Wielu kupujących nie lubi kas samoobsługowych, ponieważ postrzegają to jako utratę pracy. Pojawia się wówczas poczucie urazy, że wykonuje się za nich pracę sprzedawcy” – napisał partner zarządzający w RSR Research w RetailWire.
Jego kolega z Brain Trust, Ken Morris, były dyrektor generalny LakeWest Group, nie zgadza się z tym.
„Kasa samoobsługowa będzie istotną reakcją na zmianę pracy” – napisał.
Sprzedawcy detaliczni, zwłaszcza supermarkety i domy towarowe, w tym Walmart i Target, borykają się z problemami z kradzieżami związanymi z systemem kas samoobsługowych. Nowe badanie przeprowadzone przez LendingTree pokazuje, że kto kradnie i co konsumenci myślą o kradzieży, stwarza to nowy problem dla sklepów.
Osoby o wyższych dochodach kradną więcej
Kasa samoobsługowa ułatwia kradzież, ponieważ daje możliwość zaprzeczenia, że zagubiony przedmiot był pomyłką.
„Wielu użytkowników kas samoobsługowych przyznaje się do kradzieży, celowo lub nie. 27% celowo wzięło jakiś przedmiot bez jego zeskanowania, co stanowi ogromny wzrost o 12 punktów procentowych w porównaniu z 15% w 2023 r. Ponadto 36% użytkowników przyznaje, że przypadkowo zabrało przedmiot bez skanowania, w tym 22% w zeszłym roku. 61%, którzy przypadkowo wzięli coś, twierdzi, że zatrzymało to ostatnim razem” – podaje LendingTree.
Dane pochodzące z ankiety internetowej przeprowadzonej w dniach 9–13 października 2025 r. wśród 2050 amerykańskich konsumentów w wieku od 18 do 79 lat wykazały, że „wpływ naklejek sprzyja kradzieży”.
Użytkownicy kas samoobsługowych, którzy celowo ukradli jakiś przedmiot, często kierują się obecną sytuacją finansową, która sprawia, że podstawowe produkty są niedostępne (47%), podwyżkami cen związanymi z cłami (46%) oraz cenami, które wydają się niesprawiedliwe lub zbyt wysokie (39%). Ci, którzy myślą, że ponownie ukradną, twierdzą, że częściej zabiorą podstawowe rzeczy, takie jak żywność, woda i środki ochrony zdrowia (60%). Wyrzuty sumienia są mieszane, ale powtórzenie intencji jest realne. 46% użytkowników kas samoobsługowych, którzy celowo zabrali jakiś przedmiot, twierdzi, że zostali przyłapani, ale 31% nie ma wyrzutów sumienia. W rzeczywistości 55% osób, które celowo dopuściły się kradzieży w kasach samoobsługowych, twierdzi, że wierzy, że zrobi to ponownie.
Matt Schultz, główny analityk finansów konsumenckich w LendingTree, uważa, że ludzie kradną, ponieważ widzą okazję.
„W dużej mierze zaniedbane systemy kas samoobsługowych dają ludziom potencjalną szansę na samopomoc” – mówi. „Chociaż ludzie wiedzą, że kradzież jest zła i większość rozumie, jakie ryzyko podejmują, trudne czasy wymagają trudnych decyzji, a wiele osób wyraźnie jest skłonnych podjąć ryzyko”.
Konsumenci o wyższych dochodach kradną więcej
Z raportu LendingTree wynika, że czterdzieści procent osób o sześciocyfrowych dochodach przyznało, że celowo nie skanowało towaru w sklepie. To ponad dwukrotnie więcej niż 17% osób zarabiających 30 000 dolarów lub mniej, które twierdzą, że zrobiły to samo.
Około jedna trzecia (31%) osób, które celowo dokonały kradzieży, nie odczuwa żadnych wyrzutów sumienia. W rzeczywistości 55% twierdzi, że zrobi to ponownie.
Schulz powiedział, że może to sprowadzać się do ciągłej frustracji związanej z tym, jak drogie jest dziś życie i jak małą nadzieją ludzie są na radykalną poprawę sytuacji.
„Ludzie od lat obserwują wzrost cen i często widzą, że zyski sprzedawców detalicznych również stale rosną” – mówi. „Mają wrażenie, że jeśli wyjdą ze sklepu, nie płacąc za bochenek chleba czy kwartę lodów, nie będzie to nawet równoznaczne z błędem zaokrąglenia dla tej firmy, ale może ułatwić im życie”.
Jak dużym problemem są kradzieże w sklepach detalicznych?
W raporcie National Retail Federation za rok 2025 dotyczącym kradzieży i przemocy w handlu detalicznym przedstawiono kilka kluczowych szczegółów na temat tego, co sprzedawcy detaliczni myślą o kradzieżach w sklepach detalicznych.
Według NRF „detaliści zgłaszają wzrost liczby kilku metod kradzieży zewnętrznej (kradzież w transporcie towarowym/łańcuchu dostaw, kradzieże w sklepach i kradzież ze strajku/wyrzucenia), a także oszustw cyfrowych i internetowych (oszustwa telefoniczne, oszustwa w handlu elektronicznym i powtarzające się kradzieże).
Badanie wykazało łączny wzrost o 19% przypadków kradzieży zewnętrznej i kradzieży towarów w latach 2023–2024. Sprzedawcy detaliczni twierdzą, że najbardziej niepokoją ich przestępczość zorganizowana w handlu detalicznym, kradzieże, recydywiści, oszustwa telefoniczne, oszustwa związane ze zwrotami towarów i kradzieże związane z kartami kredytowymi.
Dollar General podjął ekstremalny krok, usuwając kasy samoobsługowe ze wszystkich swoich sklepów pod koniec 2024 roku.
„Elementy spadku z roku na rok nadal rosły przez cały rok, zwiększając się o ponad 100 punktów bazowych zarówno w czwartym kwartale, jak i w całym roku” – powiedziała Kelly Dilts, dyrektor finansowa DollarGeneral podczas telekonferencji sieci dotyczącej wyników za czwarty kwartał.
Target dodał limity pozycji w niektórych automatycznych kasach.
Shutterstocka
Walmart i Target testują różne sposoby ograniczania kradzieży w sklepach
Ani Walmart, ani Target nie komentują metod egzekwowania prawa stosowanych w celu zapobiegania kradzieżom w sklepach i sklepach.
Były dyrektor generalny Walmartu Doug McMillon, który złożył rezygnację z pracy pod koniec stycznia 2026 r., mówił o wzroście liczby kradzieży i jego konsekwencjach.
„To więcej niż w historii” – powiedział CNBC.
Wyraził się jasno co do potencjalnego wpływu wzrostu liczby kradzieży.
„Ceny będą wyższe i/lub sklepy zostaną zamknięte, jeśli władze nie będą rygorystycznie ścigać kradzieży i nie zostaną one z czasem skorygowane” – powiedział.
Dyrektor generalny Target, Michael Fiddelke, który był wówczas dyrektorem finansowym, podczas rozmowy telefonicznej dotyczącej wyników za pierwszy kwartał 2023 r. wypowiedział się na temat problemu kradzieży w sieci.
„Jeśli obecne tendencje się utrzymają, spadek obniży naszą całoroczną rentowność o ponad 500 milionów dolarów w porównaniu z rokiem ubiegłym” – powiedział.
Powiązane: Target po cichu rozszerza ofertę kontrowersyjnych produktów i odzyskuje klientów

