
Źródło obrazu: Pstrokaty głupiec
Na dorocznym zgromadzeniu akcjonariuszy Berkshire Hathaway w 2025 r. Warren Buffett wyjaśnił, że spędza więcej czasu na przeglądaniu bilansu spółki niż rachunku zysków i strat.
Amerykański inwestor-miliarder powiedział, że przed zbadaniem dochodów i wydatków potencjalnego celu lubi „spojrzeć na bilanse za okres ośmiu lub dziesięciu lat”. Ich rozumowanie jest takie, że trudniej jest „ograć” ten aspekt sprawozdań finansowych grupy.
Buffett uważa, że takie podejście do sprawozdań finansowych firmy to najlepszy sposób, aby „zrozumieć, co mówią liczby, czego nie mówią, czego nie mogą powiedzieć i co zarząd chciałby, żeby powiedziały, a audytorzy nie chcieliby, żeby powiedzieli”.
W okresie świątecznym dokonałem przeglądu niektórych moich inwestycji. W szczególności przyjrzałem się bliżej BP (LSE:BP.). I słysząc w uszach słowa Buffetta, postanowiłem przyjrzeć się bilansom energetycznego giganta od 2017 roku.
Tego się nauczyłem.
Coraz mniejszy
Pierwszą rzeczą, którą zauważyłem, było to, że grupa się zmniejszała. Na dzień 31 grudnia 2017 r. jego wartość księgowa wynosiła 100,4 miliarda dolarów. Na dzień 30 września 2025 r. było to 77,6 miliarda dolarów. W tym okresie aktywa grupy wzrosły o około 4 miliardy dolarów. Co jednak najważniejsze, jej zobowiązania są wyższe o prawie 27 miliardów dolarów.
Porównując oba bilanse widać, że zadłużenie netto grupy (uwzględniając leasingi) wzrosło z 37,8 mld dolarów do 39,6 mld dolarów. Co prawda liczba ta jest mniejsza niż 55 miliardów dolarów odnotowanych na koniec 2019 r., ale od 31 grudnia 2022 r. stale rośnie.
To nie brzmi zbyt obiecująco. Nic dziwnego, że niektórzy z największych akcjonariuszy firmy wywierają presję na dyrektorów grupy, aby redukowali zatrudnienie. Tuż przed świętami Bożego Narodzenia BP ogłosiło, że osiągnęło porozumienie w sprawie sprzedaży części swoich udziałów w Castrol, spółce zajmującej się smarami. Całość wpływów z kwoty 6 miliardów dolarów zostanie przeznaczona na zmniejszenie zadłużenia grupy.
Jednak spojrzenie na sprawozdania finansowe BP za lata 2017–2024 przypomina nam, jak bardzo generująca środki pieniężne może być ta działalność. W tym okresie zaobserwował łączne przepływy pieniężne z działalności operacyjnej w wysokości 216 miliardów dolarów. Dlatego były szef grupy określił ją jako „bankomat”, gdy ceny energii są na jej korzyść.
Pokazuje to również, jak zmienne mogą być zyski grupy. Preferowaną przez nich miarą jest zysk z tytułu kosztów odtworzenia (CR). W 2022 roku było to 27,7 miliarda dolarów. Dwa lata wcześniej, w czasie pandemii, ujawnił stratę CR na poziomie 5,7 miliarda dolarów.
Niepokojące jest to, że moje badanie również wykazało większy wzrost ciśnienia krwi. Zatrudnia obecnie o 26 500 osób więcej niż w 2017 r. Rosnące koszty administracyjne to kolejna kwestia, która niepokoi niektórych większych akcjonariuszy.
Ostatnie przemyślenia
Więc dokąd nas to prowadzi? Cóż, nadal uważam, że warto rozważyć BP ze względu na jego potencjał.
Jeśli możesz stać się bardziej wydajny, możesz poprawić swoją marżę zysku. Tak, Twoje zyski nadal będą zależne (w największym stopniu) od ceny ropy naftowej, ale każdy dolar przychodu będzie wyższy niż wcześniej.
A zmniejszenie zadłużenia obniży koszty kredytu. Mogłoby to uwolnić więcej środków pieniężnych na wypłatę dla akcjonariuszy.
Myślę, że dla tych, którzy nie czują się komfortowo inwestowanie w sektorze ropy i gazu, jest wiele innych możliwości do rozważenia, ale osobiście uważam, że BP jest tą, którą należy rozważyć.


