Monday, May 11, 2026

Wojna, ropa i niezapłacone TSA: idealna burza chaosu podróżniczego znów wygląda jak pandemia | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Wojna, ropa i niezapłacone TSA: idealna burza chaosu podróżniczego znów wygląda jak pandemia | Fortuna

Wojna regionalna wypełniona przelatującymi nad głowami rakietami i dronami zniszczyła przestrzeń powietrzną na Bliskim Wschodzie. Blokada Cieśniny Ormuz spowodowała gwałtowny wzrost cen ropy. Częściowe zawieszenie działalności rządu sprawiło, że 50 000 agentów TSA pracuje bez wynagrodzenia przez ponad miesiąc. To wszystko, wszędzie, jednocześnie zmusza podróżnych do ponownego przemyślenia swoich planów, gdy krajobraz zaczyna odzwierciedlać to, czego doświadczyliśmy kilka lat wcześniej, podczas pandemii.

„To szalona sytuacja” – powiedział Eric Napoli, dyrektor prawny AirHelp, największej na świecie platformy odszkodowań za loty. „Wzywane są jednocześnie różne sytuacje w różnych miejscach na świecie”.

Napoli twierdzi, że w ostatnich miesiącach coraz więcej podróżnych zwraca się do AirHelp, aby odzyskać pieniądze utracone w wyniku zakłóceń lotu. Po raz kolejny połączenie wojny uziemiającej loty i rosnących kosztów paliwa, a także trwających konfliktów w Meksyku, pracowników rządowych zgłaszających choroby po miesiącu i polegania na bezpłatnej pracy oraz złych warunków pogodowych doprowadziło do idealnej burzy, jakiej nie widziano od czasu paraliżu świata przez Covid-19. Przede wszystkim, stwierdził Napoli, wszyscy zadajemy sobie to samo pytanie, które sobie wtedy zadawaliśmy: kiedy to się skończy?

„Poczucie pandemii jest podobne, ponieważ myślimy: ok, nie wiemy, co się właśnie stało” – powiedział Napoli Fortune. „Jaka będzie przyszłość? Czy to będzie coś, co potrwa dwa tygodnie, trzy tygodnie, rok? Czy wszystko się zmieni? Tego nie wiemy”.

Wojna w Iranie zamyka przestrzeń powietrzną i podnosi ceny paliwa.

Konflikt między Stanami Zjednoczonymi, Izraelem i Iranem skutecznie zniweczył rolę Zatoki Perskiej jako skrzyżowania światowego lotnictwa. Linie lotnicze zawiesiły loty lub zmieniły trasy, pozostawiając pasażerów, którzy zarezerwowali połączenia przez Dubaj, Abu Zabi lub Doha, w zawieszeniu.

„Gospodarki takie jak Katar czy Emiraty, które w rzeczywistości opierały się na byciu centrum łączącym Europę, Stany Zjednoczone i Azję. Wszystko to zostało zamrożone” – powiedział Napoli. „Każdy, kto podróżuje do Azji z USA lub Europy, nagle zauważa poważne zakłócenia w lotach. Było to niezwykle frustrujące dla pasażerów”.

Dla tych, którzy utknęli w Zatoce, opcje są ponure. W Neapolu opisano sceny podróżnych usiłujących znaleźć alternatywy, takie jak wielogodzinna jazda samochodem, aby dotrzeć do działających lotnisk w sąsiednich krajach. „Wszyscy ludzie znajdują się na listach oczekujących na loty i ich liczba jest bardzo płynna” – powiedział. „Z dnia na dzień przestrzeń powietrzna może zostać zamknięta”.

Co gorsza, następuje dramatyczny wzrost cen paliwa. W ciągu ostatniego miesiąca ropa Brent wzrosła o ponad 50% i obecnie kosztuje 115 dolarów za baryłkę. Według Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA) paliwo do silników odrzutowych kosztuje obecnie średnio 157,41 dolarów za baryłkę na całym świecie, co stanowi prawie dwukrotność prognoz branżowych na rok 2026. Dla podróżnych oznacza to bezpośrednio niespodziankę przy kasie. „Widzimy obawy związane ze wzrostem cen paliwa” – powiedział Napoli, który zauważył wzrost cen, gdy ponownie rozważa rodzinne wakacje w Teksasie ze swojego domu w Hiszpanii tego lata. „Ceny biletów wzrosną astronomicznie”. Pasażerowie, którzy kilka miesięcy temu dokonali rezerwacji w liniach lotniczych Gulf po konkurencyjnych cenach, teraz muszą dokonać zmiany rezerwacji w europejskich lub amerykańskich liniach lotniczych za dwu- lub trzykrotnie wyższą cenę, jeśli w ogóle uda im się znaleźć miejsce.

Kryzys TSA

Gdy wojna szaleje za granicą, na amerykańskich punktach kontrolnych rozwija się spowolniony kryzys. Częściowe zawieszenie działalności rządu, trwające obecnie 31. dzień, zmusiło od 14 lutego 50 000 agentów TSA do pracy bez wynagrodzenia. Absencja w głównych ośrodkach, takich jak Atlanta, Houston i Nowy Jork, wzrosła do około 20%. Urzędnicy ostrzegają, że małe lotniska mogą zostać całkowicie zamknięte, jeśli impas w Waszyngtonie będzie się utrzymywał.

„Mieliśmy problemy z TSA: bardzo długie kolejki do kontroli bezpieczeństwa, bardzo długie kolejki do kontroli granicznej” – powiedział Napoli. „Wszystko to sprawiło, że podróżowanie było dla Amerykanów bardzo frustrujące”.

Dane AirHelp pokazują skalę zakłóceń. W lutym 2026 r. główne porty lotnicze o najgorszych wynikach odnotowały oszałamiający wskaźnik zakłóceń lotów: liderem w kraju był Fort Lauderdale-Hollywood International z 61,8% zakłóceń, następnie Newark Liberty z 61,0% i O’Hare z 59,1%. Pierwszą piątkę zamknęły nowojorskie LaGuardia i Ronald Reagan National z odpowiednio 58,7% i 58,2%. Nawet na lotniskach o najlepszych wynikach nie było żadnych problemów: na szczycie tej listy znalazło się Salt Lake City International ze wskaźnikiem zakłóceń na poziomie 39,6%.

Turystyka zagrożona

Moment nie może być gorszy. Mistrzostwa Świata FIFA 2026 rozpoczną się w 16 miastach-gospodarzach w Ameryce Północnej, w tym w Dallas, Houston, Los Angeles, Miami i Nowym Jorku. Igrzyska Olimpijskie LA28 odbywają się dwa lata później. Oczekiwano, że oba wydarzenia wygenerują miliardowe przychody z turystyki dla amerykańskiej branży turystycznej, która wciąż odbudowuje zaufanie konsumentów, a ogólny światowy sentyment do Stanów Zjednoczonych osiągnął rekordowo niski poziom dzięki cłom i wysiłkom organów ścigania. ​

„Niepewność zawsze szkodzi zaufaniu konsumentów i pasażerom” – stwierdziło Napoli. „Chcemy, aby ludzie przyjeżdżali do Stanów Zjednoczonych na mundial. Jeśli istnieje obawa, że ​​kontrole paszportowe będą naprawdę długie, jeśli będą duże opóźnienia i ludzie nie będą mogli nic z tym zrobić, jeśli ceny biletów staną się niewiarygodnie wysokie, to takich liczb nie zobaczymy”.

Konsekwencje wykraczają daleko poza lotnisko. „To będzie nie tylko złe dla wydarzenia” – dodał Napoli. „Będzie to niedobrze dla wszystkich firm, które w oparciu o to zaplanowały swoje budżety. Obłożenie hoteli, restauracje – wiele firm naprawdę zależy na sukcesie Pucharu Świata”.

Napoli twierdzi, że na razie jest jeszcze za wcześnie, aby ocenić konsekwencje tego, jak to określa, „niezwykle niewygodnego” okresu dla branży lotniczej. Zauważa, że ​​skargi zgłaszane są po miesiącach, a nie po kilku dniach od wystąpienia awarii. Tymczasem ma swój własny werdykt na temat tego, jak zła jest sytuacja. „Te rzeczy zawsze się zdarzają, kiedy mam zamiar podróżować” – powiedział ze śmiechem. W każdym razie nadal rezerwujesz rodzinne wakacje.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł