Wednesday, April 15, 2026

Współzałożyciel Anthropic, miliarder, specjalizujący się w literaturze, twierdzi, że umiejętność zadawania właściwych pytań jest lepsza niż umiejętność kodowania | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Sztuczna inteligencja może przywracać znaczenie kierunku humanistycznego, przynajmniej zdaniem współzałożyciela jednego z największych graczy w branży.

Jack Clark, miliarder, współzałożyciel Anthropic i były dziennikarz specjalizujący się w literaturze angielskiej i kreatywnym pisaniu, powiedział, że wykształcenie literackie pomogło mu stać się wpływową postacią w świecie sztucznej inteligencji.

„Jestem absolwentem literatury i nie sądzę, że można by to określić mianem współzałożyciela najnowocześniejszej firmy zajmującej się sztuczną inteligencją, ale przydatne okazało się to, że nauczyłem się wiele o historii i wiele o tym, jakie historie opowiadamy sobie o przyszłości” – powiedział w poniedziałek podczas Światowego Szczytu Gospodarczego Semafor.

„Okazało się to niezwykle istotne dla sztucznej inteligencji w sposób, którego, jak sądzę, ludzie nie mogli przewidzieć” – dodał.

Dodał, że dla młodych ludzi próbujących dowiedzieć się, gdzie pasują w gospodarce w coraz większym stopniu opartej na sztucznej inteligencji, najlepszym rozwiązaniem może być nauczenie się zadawania właściwych pytań.

„Naprawdę ważna jest umiejętność zadawania właściwych pytań i wyczucie tego, co byłoby interesujące, gdyby połączyć różną wiedzę z wielu różnych dyscyplin” – powiedział.

Clark powiedział, że młodzi ludzie powinni unikać „programowania podstawowego lub na pamięć” i dodał, że w przyszłości kariery, które będą jeszcze bardziej istotne, to te, które wymagają „syntezy szerokiego zakresu tematów i analitycznego myślenia na ich temat” – stwierdził.

Pęknięcia w STEM

Pomysł Clarka pojawia się, gdy coraz więcej młodych ludzi zastanawia się, jak będzie wyglądać dla nich przyszłość zdominowana przez sztuczną inteligencję. Według Narodowego Centrum Statystyki Nauki i Inżynierii (NCSES) od dziesięcioleci liczba osób zapisujących się na studia STEM gwałtownie rośnie, częściowo ze względu na wzrost zainteresowania informatyką, który pomógł zwiększyć liczbę absolwentów kierunków ścisłych i inżynieryjnych w latach 2000–2015. Według NCSES, będącego częścią Narodowej Fundacji Nauki, w latach 2013–2023 wzrost liczby miejsc pracy w dziedzinach STEM również przewyższał wzrost liczby miejsc pracy niezwiązanych z STEM i wyniósł odpowiednio 26% w porównaniu ze wzrostem o 9%.

Chociaż przewiduje się, że liczba stanowisk pracy w STEM do 2024 r. wzrośnie o 6%, dzięki sztucznej inteligencji zaczęły pojawiać się pewne pęknięcia. Z raportu przygotowanego w zeszłym miesiącu przez badaczy Anthropic, Maxima Massenkoffa i Petera McCrory’ego, wynika, że ​​sztuczna inteligencja może teoretycznie przejąć 94% zadań informatycznych i matematycznych. Z raportu wynika, że ​​zawody związane z programowaniem komputerów należą do najbardziej narażonych na działanie sztucznej inteligencji.

Liderzy firm takich jak Anthropic, które opracowują technologię zastępującą pracowników, coraz częściej biją na alarm w związku ze zmianą miejsca pracy. Dyrektor generalny Anthropic, Dario Amodei, stwierdził w szczególności, że sztuczna inteligencja wyeliminuje połowę wszystkich stanowisk kierowniczych na podstawowym szczeblu. Tymczasem twórca Claude Code firmy Anthropic, Boris Cherny, powiedział na początku tego roku, że „kodowanie zostało w zasadzie rozwiązane” i „zaczniemy widzieć, jak tytułowy „inżynier oprogramowania” zniknie”.

Dla młodych ludzi napływ sztucznej inteligencji do różnych branż stanowi poważne ryzyko, ponieważ nadal próbują zaistnieć na rynku pracy. Podczas tej samej rozmowy w poniedziałek Clark przyznał: „Widzę potencjalną słabość w zatrudnianiu wczesnych absolwentów w niektórych branżach”, nie precyzując, w jakich. Uzasadnił swoje komentarze stwierdzeniem: „Nie widziałem nic poza tym” w odniesieniu do zwolnień związanych ze sztuczną inteligencją, choć podkreślił, że sztuczna inteligencja radykalnie zmieni firmy i sposób ich prowadzenia.

Badanie przeprowadzone przez Bank Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku wykazało, że stopa bezrobocia wśród niedawnych absolwentów szkół wyższych wyniosła na koniec ubiegłego roku 5,7%, co oznacza spadek z 3,6% przed pandemią i powyżej ogólnej stopy bezrobocia wynoszącej 4,3% w marcu. Odsetek absolwentów szkół wyższych na stanowiskach, które zazwyczaj nie wymagają wyższego wykształcenia, również osiągnął najwyższy poziom od czasu pandemii: na koniec ubiegłego roku wyniósł 42,5%, co może oznaczać, że młodzi absolwenci mają trudności ze znalezieniem pracy na swoim kierunku studiów.

Niektórzy młodzi ludzie, sfrustrowani słabnącym rynkiem pracy, zaczęli rozważać podjęcie pracy w tym zawodzie. Według danych National Student Clearinghouse liczba przyjęć do lokalnych uczelni zawodowych wzrosła w ubiegłym roku o 16%. Inni unikali pracy w pełnym wymiarze godzin na rzecz wielu prac w niepełnym wymiarze godzin, które zapewniają większą swobodę.

Powrót sztuk wyzwolonych

Jednocześnie istnieją pewne dowody na to, że dyplom w zakresie nauk humanistycznych staje się coraz bardziej istotny, przynajmniej w dziedzinie technologii. Jaime Teevan, główny naukowiec Microsoftu, powiedział w zeszłym miesiącu, że edukacja w zakresie nauk humanistycznych będzie ważna dla rozwijania umiejętności miękkich, które są nadal potrzebne przy delegowaniu innych prac sztucznej inteligencji.

„Bardzo ważne będą umiejętności metakognitywne: elastyczność, zdolność adaptacji, eksperymentowanie, krytyczne myślenie, umiejętność rzucania wyzwań. Rozwijanie umiejętności krytycznego myślenia wymaga tarć, robienia trudnych rzeczy i głębokiego myślenia” – Teevan powiedziała „Wall Street Journal”.

Michael Oakes, wiceprezes wykonawczy ds. badań i rozwoju gospodarczego na Case Western Reserve University, powiedział Fortune, że dyplom z klasycznych nauk humanistycznych będzie ważny, ponieważ kształci pracowników potrafiących poruszać się w głębokich niuansach i kulturze, a to cechy, których jego zdaniem sztuczna inteligencja nie jest w stanie odtworzyć.

„W miarę jak sztuczna inteligencja obniża bariery w wykonaniu technicznym, premia na rynku pracy przesuwa się w stronę ludzkiej warstwy rygorystycznego krytycznego rozumowania” – powiedział Oakes.

Mogą rosnąć nietradycyjne stanowiska w technologii, w których ważna jest edukacja w zakresie sztuk wyzwolonych. Zaledwie w tym tygodniu specjalista ds. etyki sztucznej inteligencji i starszy pracownik naukowy na Uniwersytecie w Cambridge napisał w poście na platformie X, że został zatrudniony jako filozof w Google DeepMind, laboratorium sztucznej inteligencji firmy Alphabet. Clark ze swojej strony powiedział w poniedziałek, że Anthropic zatrudnia także kilku filozofów.

„Kiedy ostatni raz słyszałeś, że dyplom z filozofii to świetna perspektywa na pracę?” – powiedział Clark. – Ale okazuje się, że teraz tak.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł