W marcowe piątkowe popołudnie prawie 1000 osób ustawiło się w kolejce przed siedzibą Tencent w Shenzhen, aby zainstalować oprogramowanie na swoich laptopach. Inżynierowie z działu chmurowego firmy pomogli studentom, emerytom i pracownikom biurowym wdrożyć OpenClaw, agenta sztucznej inteligencji typu open source stworzonego przez austriackiego programistę Petera Steinbergera.
W ciągu ostatniego miesiąca główni chińscy dostawcy usług w chmurze wprowadzili własną wersję OpenClaw, samorządy lokalne zaoferowały dotacje start-upom tworzącym aplikacje OpenClaw, a pojawił się chałupniczy przemysł pomagający użytkownikom zainstalować framework open source.
Użytkownicy w Chinach próbują obecnie „hodować homara”, co nawiązuje do logo czerwonego homara OpenClaw. Okazało się, że jest to strzał w dziesiątkę dla chińskich start-upów zajmujących się sztuczną inteligencją, które teraz mogą odnotować gwałtowny wzrost jej wykorzystania. Według HSBC, na początku lutego chińskie modele AI po raz pierwszy przewyższyły modele amerykańskie pod względem udziału tokenów (jednostek danych przetwarzanych przez AI) wśród dziewięciu najlepszych modeli na rynku AI OpenRouter.
Szał na temat OpenClaw pokrywa się również z przyjęciem przez Chiny sztucznej inteligencji typu open source – strategii, która pomogła zbudować reputację laboratoriów wśród społeczności programistów i powoli pomogła modelom przedostać się do globalnego biznesu.
Co to jest OpenClaw?
Steinberger wypuścił OpenClaw na GitHub w listopadzie ubiegłego roku, gdzie szybko stał się popularny wśród programistów AI i hobbystów. OpenClaw to tak zwane „uprząż agenta”. Nie jest to sam model sztucznej inteligencji: użytkownik musi wybrać model od firmy zajmującej się sztuczną inteligencją, który będzie mózgiem agenta. Jednak OpenClaw składa się z zestawu instrukcji pokazujących, jak agent AI powinien rozłożyć cel na serię podzadań, protokołów umożliwiających użytkownikowi podłączenie różnych narzędzi programowych, z których może korzystać agent AI, a także funkcji pamięci, która oznacza, że agent AI nie zapomni tego, co zrobił do tej pory.
W ostatnich tygodniach najwięksi dostawcy usług chmurowych w Chinach (Alibaba Cloud, Tencent Cloud, Volcano Engine firmy ByteDance, JD.com i Baidu) przyjęli OpenClaw lub jakąś wersję z niego wywodzącą się. Mnóstwo start-upów i dużych firm technologicznych uruchomiło także własne frameworki „Claw”: między innymi WorkBuddy firmy Tencent, MaxClaw firmy Minimax, Kimi Claw firmy MoonShot.
Przyłączyły się samorządy lokalne. Okręg Longgang w Shenzhen zaoferował dotacje w wysokości do 10 milionów juanów (1,4 miliona dolarów) dla „przedsiębiorstw jednoosobowych”, czyli spółek, w których założyciel występuje jako jedyny udziałowiec. Wuxi, miasto niedaleko Szanghaju, zaoferowało do 5 milionów juanów (730 000 dolarów) na postępy w robotyce i zastosowaniach przemysłowych oparte na technologii OpenClaw.
Dotacje te trafiają na rynek, na którym użytkownicy chętnie eksperymentują z nową sztuczną inteligencją. „Młodsze pokolenia w Azji, a zwłaszcza w Chinach, są częścią kultury wdrażania zaawansowanych technologii” – powiedział Fortune Jan Wuppermann, dyrektor ds. zapewnienia usług, danych i sztucznej inteligencji w NTT Data. „Codziennie słyszę taką mentalność wśród moich chińskich przyjaciół: tak czy inaczej istnieje, równie dobrze mogę ją zastosować”.
OpenClaw liczy na dobry rok 2026 dla chińskiego sektora sztucznej inteligencji. Prawie wszystkie główne chińskie laboratoria AI opublikowały aktualizacje swoich modeli open source, w tym Kimi 2.5 firmy Moonshot, M2.5 firmy Minimax i GLM-5 firmy Zhipu. Seedance 2.0, nowy model generowania wideo AI firmy ByteDance, również stał się wirusowy po debiucie podczas gali festiwalu wiosennego 2026, jednego z najchętniej oglądanych wydarzeń telewizyjnych w Chinach.
Przejście na sztuczną inteligencję agentów daje niektórym dużym firmom technologicznym szansę dogonienia zwinnych laboratoriów zajmujących się sztuczną inteligencją. Tencent pracuje obecnie nad nowym agentem sztucznej inteligencji, który można zintegrować z wszechobecną superaplikacją WeChat firmy, jak donosi The Information 10 marca, powołując się na anonimowe źródła. Wysiłki Tencenta dotyczące sztucznej inteligencji okazały się obecnie mniej skuteczne niż wysiłki rywali Alibaba i ByteDance; Według The Information chatbot Yuanbao firmy Tencent ma zaledwie 109 milionów użytkowników, czyli znacznie mniej niż Doubao firmy ByteDance i jego 315 milionów użytkowników.
Szał na temat OpenClaw pomógł giełdowym losom niektórych chińskich firm zajmujących się sztuczną inteligencją. Akcje Tencenta wzrosły w ciągu ostatniego tygodnia o 8,9%. MiniMax wzrósł od weekendu o 27,4%; Od czasu pierwszej oferty publicznej na początku tego roku akcje spółki zwyżkowały o ponad 600%.
Mimo to chińskie start-upy zajmujące się sztuczną inteligencją mają przed sobą długą drogę do rentowności. MiniMax opublikował swoje wyniki za 2025 r. 2 marca, dając inwestorom pierwszy pogląd na to, jak wyglądają finanse laboratorium AI.
Odpowiedź? Drogi.
Startup AI odnotował łączne przychody w wysokości 79 milionów dolarów, co oznacza wzrost o 159%. Ponad 70% tych przychodów pochodziło z rynków zagranicznych, co pokazuje, że MiniMax zyskuje popularność poza Chinami. Jednak firma i tak odnotowała stratę netto w wysokości 1,8 miliarda dolarów, częściowo dzięki kosztom badań i rozwoju, które wyniosły 252 miliony dolarów.
Jednak inwestorzy nie wydają się tym przejmować. W pewnym momencie ubiegłego tygodnia MiniMax był wart więcej niż technologiczny gigant Baidu, mimo że ten ostatni wygenerował w 2025 r. 18,5 miliarda dolarów przychodów, czyli ponad 230 razy więcej niż MiniMax.
Chińskie oprogramowanie open source ma zasięg globalny
Chińskie modele open source po cichu (i nie tak cicho) zaczęły rozprzestrzeniać się wśród globalnych firm. Dyrektor generalny Airbnb, Brian Chesky, uniósł brwi w zeszłym roku, gdy przyznał, że firma korzysta z modelu Qwen o otwartym kodzie źródłowym Alibaba, aby wspierać swojego agenta obsługi klienta. „Jest bardzo dobrze. Jest też szybki i tani” – stwierdził.
W listopadzie ubiegłego roku AI Singapore, krajowy program sztucznej inteligencji miasta-państwa, wykorzystał Qwen do zbudowania Qwen-SEA-LION-v4, dużego modelu językowego zoptymalizowanego pod kątem języków Azji Południowo-Wschodniej. Alibaba twierdzi obecnie, że rodzinę modeli Qwen pobrano ponad miliard razy i wykorzystało ją ponad 200 000 programistów.
„Widać atrakcyjność modeli z otwartą wagą” – mówi Jeff Walters, który kieruje praktyką technologiczną w regionie Azji i Pacyfiku w Boston Consulting Group. „Może wystąpić niewielkie opóźnienie w wydajności w porównaniu z najnowszymi, pionierskimi modelami, ale w wielu sytuacjach nie zawsze potrzebujesz tego, co najlepsze. „Wystarczająco dobre i wystarczająco tanie” to czasami właściwe narzędzie, które można wyciągnąć ze skrzynki narzędziowej”.
Korzystanie z oprogramowania open source daje również firmom możliwość wyboru i nie wiąże ich z konkretnym dostawcą, co może być pomocne dla start-upów próbujących poruszać się w ciągle zmieniającym się świecie przepisów, kontroli eksportu i zmieniających się sojuszy.
Mimo to modele open source przenoszą ciężar wykonywania obliczeń na użytkownika. „Porównania kosztu tokena pomiędzy modelem komercyjnym a modelem open source mogą być bardzo podekscytowane, ale to tylko część kosztów” – ostrzega Walters.
Firmy muszą płacić za swoich własnych przetwórców, ale istnieją też ukryte koszty. Wuppermann zauważa, że „ukryte koszty, takie jak naruszenia bezpieczeństwa i złożoność, często nie są mierzone i zamiast tego pojawiają się w innych wymiarach, takich jak dodatkowy personel lub wydłużony czas wprowadzenia produktu na rynek”.
Dla Wuppermanna decyzja o przejściu na oprogramowanie open source ma przede wszystkim charakter filozoficzny. „Ci, którzy przeszli na oprogramowanie open source, zawsze będą go bronić”.
Wyzwania Chin związane ze sztuczną inteligencją
Nawet w miarę jak OpenClaw i chińskie modele open source nabierają rozpędu, chiński ekosystem sztucznej inteligencji staje w obliczu coraz większej kontroli nad bezpieczeństwem danych, własnością intelektualną i zmieniającymi się priorytetami Pekinu.
W lutym Anthropic oskarżył trzy chińskie firmy (DeepSeek, Moonshot AI i MiniMax) o próbę wydobycia wiedzy z jej modelu Claude. OpenAI oskarżyło także chińskie laboratoria o przeprowadzanie ataków destylacyjnych lub wykorzystywanie amerykańskich modeli do szkolenia Chińczyków.
Co dziwne, skargi mogły zakończyć się wzmocnieniem reputacji chińskich laboratoriów. Reakcja na oskarżenia Anthropic w mediach społecznościowych była mieszana – niektórzy użytkownicy zwrócili uwagę, że nawet jeśli DeepSeek i inni angażowali się w „nielegalne” destylacje, to przynajmniej dzielili się swoją pracą, w przeciwieństwie do Anthropic, która utrzymuje swoje modele sztucznej inteligencji w tajemnicy.
Zaangażowanie Chin w otwarte oprogramowanie również może okazać się niejasne. 3 marca Lin Junyang, kierownik techniczny modelu Qwen w Alibaba i siła napędowa strategii open source firmy, nagle ogłosił swoją rezygnację.
Odejście Lin ujawniło napięcia między ambicjami Alibaby w zakresie open source a jej dążeniem do komercjalizacji flagowych modeli. Lokalne media podały, że zespół Qwen nie zgodził się z celami przywództwa Alibaby i wyraził frustrację, że klienci chmury czasami uzyskiwali dostęp do obliczeń wcześniej niż oni. (Alibaba oświadczyła, że nie porzuca swojej strategii open source)
Pekin mógłby także spróbować pohamować entuzjazm dla OpenClaw. W środę Bloomberg poinformował, że zarówno agencje rządowe, jak i przedsiębiorstwa państwowe zostały ostrzeżone, aby nie instalowały OpenClaw na urządzeniach służbowych, powołując się na zagrożenia bezpieczeństwa.
Mimo to chińskie firmy nadal wydają własne wersje OpenClaw. 12 marca firma Sensetime, niegdyś jedna z najważniejszych chińskich firm zajmujących się sztuczną inteligencją, ogłosiła, że zintegrowała swojego asystenta biurowego „Office Raccoon” z OpenClaw.
Lokalni Chińczycy znajdują sposoby na zarobienie na tym trendzie. Inżynierowie znaleźli nowy sposób na biznes: pobranie 500 juanów (72 dolarów) za zainstalowanie OpenClaw na stronie. Co się stanie, jeśli ktoś będzie się wahał, czy dać agentowi AI dostęp do całego swojego życia? Pobiorą również opłatę za odinstalowanie.

