
Wygląda na to, że zdjęcie prezydenta Donalda Trumpa zawarte w jednym z akt Departamentu Sprawiedliwości dotyczących zmarłego handlarza ludźmi w celach seksualnych Jeffreya Epsteina zostało usunięte z Internetu.
W piątkowy wieczór departament udostępnił szereg dokumentów, aby dotrzymać terminu wyznaczonego w przeważającej mierze ponadpartyjnym głosowaniu w Kongresie, chociaż nie wszystkie akta Epsteina zostały udostępnione, a wiele z tych, które upubliczniono, zostało w znacznym stopniu zredagowanych.
W dostępnym tekście niewiele było wzmianek o Trumpie, a urzędnicy Białego Domu podkreślili zdjęcia byłego prezydenta Billa Clintona.
Ale zdjęcie biurka z kilkoma zdjęciami zawierało jedno przedstawiające twarz Trumpa. Pierwotnie był wymieniony jako EFTA00000468, ale nie pojawia się już na liście plików „zestawu danych 1” i nie jest już dostępny online.
„To zdjęcie (plik 468) z akt Epsteina, które obejmuje Donalda Trumpa, najwyraźniej zostało usunięte z publikacji Departamentu Sprawiedliwości” – zauważyli Demokraci z Komisji Nadzoru Izby Reprezentantów w sobotnim poście w serwisie X. „@AGPamBondi, czy to prawda? Co jeszcze jest ukrywane? Potrzebujemy przejrzystości dla amerykańskiego społeczeństwa”.
To zdjęcie (plik 468) z plików Epsteina, które obejmuje Donalda Trumpa, najwyraźniej zostało usunięte z oświadczenia Departamentu Sprawiedliwości.@AGPamBondi czy to prawda? Co jeszcze jest ukrywane? Potrzebujemy przejrzystości dla amerykańskiego społeczeństwa. pic.twitter.com/3wYZAl2dse
— Demokraci nadzorujący (@OversightDems) 20 grudnia 2025 r
Departament Sprawiedliwości nie odpowiedział natychmiast na prośbę o komentarz. W X powiedział, że nie przeredagował nazwisk żadnych polityków, powołując się na komentarze zastępcy prokuratora generalnego Todda Blanche’a.
„Jedyne korekty, które mają zastosowanie do dokumentów, to te wymagane przez prawo, kropka” – powiedział. „Zgodnie ze statutem i obowiązującym prawem nie redagujemy nazwisk osób ani polityków, chyba że są to ofiary”.
Nieupublicznienie przez administrację wszystkich dokumentów i masowe blokowanie wielu dokumentów wywołało już oburzenie przywódców Kongresu w związku z próbą ich upublicznienia.
Przedstawiciel Ro Khanna ze stanu Kalifornia powiedział w piątek, że zrzut dokumentów nie jest zgodny z duchem i literą prawa, podkreślając akt nowojorskiej ławy przysięgłych, w którym wszystkie 119 stron zostało zamazanych.
Później powiedział, że on i republikański poseł Thomas Massie rozpoczęli już pracę nad opracowaniem artykułów impeachmentu i nieodłącznej pogardy wobec prokurator generalnej Pam Bondi, chociaż nie zdecydowali jeszcze, czy kontynuować tę sprawę.
„Impeachment jest decyzją polityczną i czy Izba Reprezentantów ma poparcie? To znaczy, Massie i ja nie zamierzamy robić czegoś tylko na pokaz” – Khanna powiedziała CNN.
Ta historia pierwotnie pojawiła się na Fortune.com


