Sunday, June 14, 2026

Zakaz sprzedaży waporyzatorów w Meksyku może zwiększyć dochody karteli narkotykowych: „ci, którzy sprzedają kokainę, fentanyl i marihuanę, sprzedają wam waporyzatory” | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Zakaz sprzedaży waporyzatorów w Meksyku może zwiększyć dochody karteli narkotykowych: „ci, którzy sprzedają kokainę, fentanyl i marihuanę, sprzedają wam waporyzatory” | Fortuna

Kiedy kartel narkotykowy zadzwonił do sklepu sprzedającego waporyzatory w północnym Meksyku, właściciele wiedzieli, że nic nie mogą zrobić.

Kartel porwał dwóch pracowników, zawiązał im oczy i zażądał rozmów z ich szefami. Kartel oświadczył, że przejmuje sklep, który będzie mógł prowadzić sprzedaż internetową wyłącznie poza stanem.

„Nie przychodzą, żeby cię zapytać, czy chcesz (oddać im swoją firmę), czy nie, przychodzą, aby powiedzieć ci, co się wydarzy” – powiedział jeden z właścicieli, który ma obecnie 27 lat i mieszka w Stanach Zjednoczonych, pod warunkiem zachowania anonimowości w obawie przed odwetem.

Miało to miejsce na początku 2022 r., kiedy waporyzatory były jeszcze legalne w Meksyku, na rynku wycenianym na 1,5 miliarda dolarów. Jednak na początku tego miesiąca kraj zakazał sprzedaży (choć nie używania) e-papierosów. Eksperci uważają, że przestępczość zorganizowana skonsoliduje teraz kontrolę nad sprzedażą urządzeń.

„Zakazując tego, oddajesz rynek grupom niepaństwowym” w kraju o wysokim poziomie korupcji i przemocy powiązanej z kartelami, powiedziała Zara Snapp, dyrektor Instytutu Ría z siedzibą w Meksyku, który bada politykę narkotykową w Ameryce Łacińskiej.

Zakaz potencjalnie wzmacnia kartele, zapewniając im kolejne źródło dochodów, które nie jest priorytetem dla rządu USA, ponieważ waporyzatory są tam nadal legalne, powiedział Alejandro Rosario, prawnik reprezentujący wiele sklepów z waporyzatorami.

Naciśnij, aby zablokować

Vaping jest legalny i regulowany w Stanach Zjednoczonych i Europie, ale obecnie jest zakazany w co najmniej ośmiu krajach Ameryki Łacińskiej. Niektóre kraje, takie jak Japonia, stosują e-papierosy w celu ograniczenia używania tytoniu, ale regulacje w tym zakresie zaostrzają się, przy wsparciu Światowej Organizacji Zdrowia, która jest zaniepokojona rosnącą konsumpcją wśród nastolatków.

Były prezydent Meksyku Andrés Manuel López Obrador, zdeklarowany krytyk wapowania, zakazał importu i sprzedaży e-papierosów.

Kiedy Sąd Najwyższy Meksyku uznał ten zakaz za niezgodny z konstytucją, López Obrador nalegał na zmianę konstytucji, która została zatwierdzona w styczniu 2025 r. za jego następcy, prezydent Claudii Sheinbaum. E-papierosy są obecnie uwzględniane obok silnego syntetycznego opioidu fentanylu, co wielu prawników uważa za całkowicie nieproporcjonalne.

Jednakże brak prawa wdrażającego zakaz pozostawił lukę prawną, a waporyzatory w dalszym ciągu napływały do ​​Meksyku z Chin (głównego producenta) i Stanów Zjednoczonych. W grudniu nadal można było je znaleźć w sprzedaży w wielu sklepach stacjonarnych oraz w internecie.

Mimo to władze przeprowadziły naloty i konfiskaty. W lutym ubiegłego roku w porcie Lázaro Cárdenas skonfiskowano 130 000 papierosów elektronicznych.

Aldo Martínez, lat 39, właściciel sklepu w Meksyku, został ukarany grzywną w wysokości 38 000 dolarów za sprzedaż urządzeń, sprzeciwił się orzeczeniu i ostatecznie nie musiał płacić.

Jednak w grudniu luka prawna została zamknięta. Nowe prawo zakazuje praktycznie wszystkiego, co jest związane z waporyzatorami z wyjątkiem konsumpcji, nakładając grzywny i kary więzienia do ośmiu lat. Martínez natychmiast zaprzestał sprzedaży e-papierosów, mimo że stanowiły one dwie trzecie jego dochodów. „Nie chcę iść do więzienia” – powiedział.

Martínez i jego przyjaciele skonsumują pozostałe zapasy, ale obawia się, że władze mogą włamać się do jego sklepu i zainstalować tam waporyzatory, próbując wyłudzić od niego pieniądze.

Konsumenci obawiają się również, że władze mogą ich wymusić, ponieważ chociaż posiadanie waporyzatorów nie jest nielegalne, nowe prawo nie jest jasne, ile urządzeń można nadal uważać za urządzenia do użytku osobistego.

„Jeśli stworzę niejasne prawo… daję skorumpowanym władzom możliwość interpretacji go w sposób wyłudzający ludzi” – powiedział Juan José Cirión Lee, prawnik i prezes kolektywu México y el Mundo Vaping. Planuje zaskarżyć nowe przepisy do sądu, twierdząc, że są niejednoznaczne i pełne sprzeczności.

Rynek narożny kartelu

W czasie, gdy w Meksyku obowiązywał zakaz, przestępczość zorganizowana rozszerzyła swój udział w tym sektorze w północnych stanach oraz w największych miastach kraju, Guadalajarze i Meksyku. Czasami nawet oznaczali swój produkt naklejkami lub stemplami, aby wyróżnić swoją markę, przypominając ich wytłoczone pigułki z fentanylem.

Prawniczka Rosario mówiła o zastraszaniu, wymuszeniach i przemocy, które zmusiły sprzedawców w stanach takich jak Sonora do bankructwa. Inni, podobnie jak niektórzy z jego byłych klientów w Sinaloa, zdecydowali się sprzedać waporyzatory dostarczone przez kartel, obiecując, że nie będą mieli żadnych problemów z władzami – powiedział.

„Straciłam około 40% moich klientów” – powiedziała Rosario.

Właściciel sklepu, który obecnie mieszka w Stanach Zjednoczonych, powiedział, że miał względne szczęście, ponieważ kartel płacił pewną kwotę za firmę i zasięgnął wiedzy właścicieli na temat jej funkcjonowania.

Kartel wiedział już o nich wszystko, łącznie z adresami i nazwiskami krewnych – dodał. On i jego współwłaściciel zamykają swój biznes internetowy, bo nie chcą wybierać między kartelem a karą więzienia w ramach nowego zakazu.

Doświadczony sprzedawca z Meksyku, który również poprosił o anonimowość, aby uniknąć odwetu, powiedział, że niektórzy z jego klientów zostali zastraszeni przez bandytów za zakup jego waporyzatorów w Internecie, podczas gdy jeden z jego dostawców sprzedał jego zapasy zorganizowanym grupom przestępczym.

Najtańsze i najpopularniejsze (najciekawsze dla karteli) urządzenia są urządzeniami jednorazowymi. Niektóre kraje zakazały ich ze względu na odpady plastikowe, elektroniczne i chemiczne.

Według Rosario kartele już teraz prezentują się jako formalni dostawcy i przedsiębiorstwa, a niektóre nawet kupują jednorazowe muszle bezpośrednio od azjatyckich producentów do samodzielnego napełniania. Biorąc pod uwagę brak przepisów, zwiększa to ryzyko w przypadku sfałszowanych produktów pochodzących od organizacji, które już zajmują się wszystkimi rodzajami nielegalnych narkotyków.

Z niedawnego raportu meksykańskiej organizacji pozarządowej Defensorxs wynika, że ​​kartel Jalisco Nueva Generación ma „przedsiębiorstwa zajmujące się przepakowywaniem azjatyckich waporyzatorów”, podczas gdy inne organizacje przestępcze, w tym kartel Sinaloa i mniejsze grupy przestępcze z Meksyku i Acapulco, działają na czarnym rynku waporyzatorów.

Mieszane wyniki

Zakaz w Meksyku wszedł w życie 16 stycznia. Następnego dnia władze skonfiskowały ponad 50 000 papierosów elektronicznych i wystawiły je na centralnym placu Meksyku. Burmistrz Clara Brugada uznała, że ​​stosowanie prawa jest konieczne, aby chronić młodych ludzi.

Dla prawnika Cirión Lee jest to absurd. Zakazane produkty przyciągają młodych ludzi, a teraz „kto sprzedaje kokainę, fentanyl, marihuanę, sprzedaje ci waporyzatory” i jest im obojętne, czy kupujący jest nieletni – stwierdził.

Doświadczenia innych krajów są różne. Brazylia zakazała waporyzacji w 2009 roku, ale są one powszechnie używane przez młodych ludzi. Jednak w Stanach Zjednoczonych, gdzie nie jest to zakazane, wapowanie wśród nastolatków spadło w 2024 r. do najniższego poziomu od dekady wraz ze wzrostem regulacji.

Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków oraz większość naukowców zgadza się, że na podstawie dostępnych dowodów e-papierosy są znacznie mniej niebezpieczne niż tradycyjne papierosy.

Snapp, badacz polityki narkotykowej, upiera się, że wprowadzony w Meksyku zakaz jest porażką polegającą na wyeliminowaniu bezpieczniejszej alternatywy dla papierosów.

Niektórzy konsumenci proszą swoich zaufanych dostawców, aby pozostali otwarci, powiedział mężczyzna, który w 2022 r. stracił firmę w wyniku kartelu. Powiedział, że ostatnio od miesięcy ludzie „panicznie kupują” w obliczu niepewności co do przyszłości.

Młody biznesmen mieszkający w pobliżu północnej granicy Meksyku powiedział, że może działać niezauważony, ponieważ nie ma sklepów ani strony internetowej. Powiedział, że wszystko robi za pomocą telefonu, poprzez rozmowy i wiadomości, prosząc o anonimowość dla bezpieczeństwa.

Powiedział, że kartele dają mu na razie spokój, bo nie sprzedaje jednorazowych waporyzatorów, ale planuje zachować większą ostrożność. Ma nadzieję, że prędzej czy później cały rynek znajdzie się w rękach przestępczości zorganizowanej.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł