
Podczas gdy inni dyrektorzy naftowi chwalili Prezydenta Trumpa w Białym Domu, dyrektor generalny Exxon Mobil, Darren Woods, bez ogródek stwierdził, że wenezuelski przemysł naftowy nie nadaje się obecnie do inwestowania i że potrzebne są poważne reformy, zanim w ogóle rozważy się przeznaczenie wielu miliardów dolarów potrzebnych na ożywienie podupadającego biznesu naftowego w kraju.
Dwa dni później 11 stycznia rozgniewany Trump powiedział reporterom, że „prawdopodobnie będzie skłonny trzymać Exxon z dala” od Wenezueli. „Nie podobała mi się ich reakcja. Zachowują się zbyt uroczo” – powiedział Trump.
Woods, przez całe życie pracownik Exxon, który zastąpił Rexa Tillersona na stanowisku dyrektora generalnego w 2017 r., kiedy jego szef zaczął pracować dla Trumpa, jest szefem powściągliwym, ale głośno mówiącym, który stał się nieoficjalnym rzecznikiem branży jako lider największego na świecie giganta naftowego.
Ale nie zdając sobie z tego sprawy, skrzyżował ścieżki z prezydentem, który chce, aby amerykańskie koncerny naftowe zainwestowały ponad 100 miliardów dolarów w wenezuelski sektor naftowy i to szybko.
„Nie było nikogo, kto mógłby cokolwiek powiedzieć oprócz Darrena, a on jest niesamowicie elokwentny” – powiedział Jim Wicklund, doświadczony analityk ds. ropy naftowej i dyrektor zarządzający w firmie inwestycyjnej PPHB, zauważając, że akcje Exxon prawdopodobnie spadłyby, gdyby Woods zbytnio zaangażował się w Wenezuelę.
„To jest problem Trumpa. Ze strony branży nie ma pilnej potrzeby powrotu do Wenezueli. I nie ma prawie żadnej innej zachęty poza zagwarantowaniem rentowności, czego nie może zrobić” – powiedział Wicklund. „Warunki można złagodzić, ale ryzyko polityczne przekracza tę zmienną 10-krotnie.
„Nie potrzebujemy wenezuelskiej ropy. Zaszkodzi to wszystkim innym (w tym producentom amerykańskim), jeśli zwiększymy wenezuelską produkcję, ponieważ obecnie jesteśmy zalani ropą”.
Ale Trump chce także większej ilości ropy, aby nadal obniżać ceny, ponieważ oznacza to niższe ceny na dystrybutorze, które pomogą wygrać wybory śródokresowe.
W szczególności Exxon i ConocoPhillips były świadkami wywłaszczenia ich wenezuelskich aktywów naftowych przez rząd w 2007 r., co kosztowało je miliardy dolarów. Chociaż Wenezuela posiada największe potwierdzone zasoby ropy naftowej na świecie, jej wydobycie spadło od początku stulecia do jednej trzeciej wolumenu z powodu złego zarządzania, strajków robotniczych i amerykańskich sankcji.
Trump wykorzystał wywłaszczenia z 2007 r. jako pretekst do szokującego ataku wojskowego z 3 stycznia i aresztowania przywódcy Nicolása Maduro. Trump wielokrotnie nazywał wywłaszczenia największą kradzieżą w historii Stanów Zjednoczonych.
9 stycznia zwołał imponującą grupę światowych dyrektorów ds. ropy naftowej do Białego Domu, aby omówić, w jaki sposób wkroczą do Wenezueli, zainwestują i zmienią branżę.
Ale Woods bardziej niż ktokolwiek inny powstrzymywał entuzjazm Trumpa do szybkiego działania i dużych wydatków. Woods obiecał wysłać zespół techniczny do Wenezueli w ciągu dwóch tygodni w celu oceny sytuacji. Jednak każde większe zaangażowanie finansowe trwałoby znacznie dłużej.
„Ostatecznie pojawią się pytania: jak trwała jest ochrona z finansowego punktu widzenia? Jakie są warunki? Jakie są ramy biznesowe i prawne?” Woods powiedział. „Musisz uwzględnić wszystkie te elementy, aby podjąć decyzję uwzględniającą zwrot z tych miliardów dolarów inwestycji w ciągu najbliższych kilku dekad”.
12 stycznia Exxon nie odpowiedział na prośby o komentarz, a Biały Dom odmówił dalszych komentarzy.
Pragnienia oleju spełniają rzeczywistość
Dan Pickering, założyciel firmy badawczo-konsultingowej Pickering Energy Partners, powiedział, że spodziewa się „zachęty” ze strony dyrektorów ds. ropy naftowej i że oni „więcej niż przynieśli” z wyjątkiem Woodsa.
„Gdybyś miał tylko fragment tego, co naprawdę miało się wydarzyć, Exxon ci go dał” – powiedział Pickering. – Mogliśmy się po tym rozłączyć.
Rzeczywistość: według firmy badawczej Rystad Energy ponad dwukrotne zwiększenie obecnej produkcji ropy w Wenezueli prawdopodobnie zajmie do 2030 r. i będzie kosztować około 110 miliardów dolarów, natomiast potrojenie jej do poziomu z 2000 r. zajęłoby ponad dekadę i kosztowało około 185 miliardów dolarów.
Exxon Mobil stał się niedawno pionierem w branży naftowej u wybrzeży Gujany, południowego sąsiada Wenezueli, i bardziej sensowne jest dalsze inwestowanie w tym kraju niż powrót do Wenezueli, stwierdził Wicklund.
„Jeśli masz do wyboru ulokowanie kapitału w innym odwiercie w Gujanie, odwiercie na morzu w Brazylii, dokonanie przejęcia w basenie permskim lub wydanie 20 miliardów dolarów i czekanie kilka lat na wydobycie kolejnych kropli ropy z Wenezueli, wtedy decyzja jest ostatnia” – powiedział Wicklund.
Należy poczynić wydatki na odbudowę infrastruktury w Wenezueli na długo, zanim stanie się ona ponownie opłacalna, i chociaż odkryto już ropę naftową, jej wydobycie nie jest tanie, ponieważ wydobycie jej z ziemi bardzo ciężkiego gatunku wenezuelskiej ropy wymaga dodatkowego wysiłku. Do jego rozcieńczenia i umożliwienia wypłynięcia ciężkiej ropy ze odwiertów potrzebny jest rozcieńczalnik (zasadniczo bardzo lekka ropa naftowa).
„Mówimy o konieczności sprowadzenia ropy, aby ją usunąć. Zasadniczo jest to błoto” – powiedział Wicklund.
Być może Woods mógł nieco bardziej „osłodzić” swoje przesłanie, ale i tak obiecał szybkie stąpanie po ziemi, ale nie pieniądze, powiedział Wicklund.
„Dziś możesz żałować, że to powiedziałeś, ale nic z tego nie zmieniłoby rzeczywistości”.
To powiedziawszy, Trump pozostaje w Wenezueli silną pozycją, ponieważ kontrolowanie ropy może zmusić urzędujący rząd Wenezueli do współpracy.
„Stany Zjednoczone nie potrzebują ropy, ale jest to doskonały sposób na kontrolowanie Wenezueli” – powiedział Wicklund. „Dlaczego zostawili wszystkich na swoich miejscach? Stabilność. Wszyscy ich nienawidzą, to prawda, ale teraz Trump kontroluje budżet. To wspaniała rzecz, a natura przyjmie swój bieg w ekonomii przemysłu naftowego i gazowego”.


