Monday, March 9, 2026

Czy w przyszłym tygodniu będziemy świadkami katastrofalnego krachu na giełdzie?

Koniecznie przeczytaj

Źródło obrazu: Getty Images

Niezależnie od tego, co czytasz, giełda nie załamała się w zeszłym tygodniu. Istnieje ścisła definicja wypadku, a indeks FTSE 100 jej nie spełnia.

Nie uznano tego nawet za korektę, oznaczającą 10% spadek w krótkim czasie. Awaria wymaga spadku o 20% lub więcej. W ciągu ostatnich pięciu dni handlowych brytyjski indeks największych spółek spadł o 5,74%, głównie z powodu wojny w Iranie. Nie jesteśmy więc jeszcze blisko upadku.

Nie oznacza to, że tam nie dotrzemy. Biorąc pod uwagę niepewność, rynki mogą mieć znacznie więcej do spadków. Co zatem powinni zrobić inwestorzy?

Niepewność FTSE 100

W The Motley Fool mamy sprawdzone podejście na takie czasy. Nie panikować. Nie próbuj wątpić w rynek. A przede wszystkim nie sprzedawaj. To po prostu zamienia stratę papieru w realną stratę.

Zamiast tego usiądź wygodnie i zachowaj spokój. Jeśli dostępne są dodatkowe pieniądze, rozważ wykorzystanie ich do zakupu silnych spółek, których ceny akcji chwilowo spadły. To oczywiście wymaga odwagi. Nie jest łatwo zachować zimną krew, gdy nagłówki gazet krzyczą o wojnie. Historia pokazuje jednak, że nawet wypadki totalne nie trwają wiecznie.

W pewnym momencie panika ustępuje, wkraczają łowcy okazji, a akcje wracają do długoterminowego trendu wzrostowego. Krótkoterminowa zmienność rynku to cena, jaką płacą inwestorzy za długoterminowe lepsze wyniki akcji.

Są wyjątki. Jeśli ktoś wkrótce będzie potrzebował Twoich pieniędzy, powiedzmy na depozyt w postaci nieruchomości, prawdopodobnie w ogóle nie powinien być w akcjach. W idealnej sytuacji inwestorzy powinni inwestować tylko te środki, których nie będą potrzebować przez co najmniej pięć lat, a najlepiej znacznie dłużej. Mając to na uwadze, możliwości już się pojawiają.

Choć sam indeks FTSE 100 spadł jedynie nieznacznie, wiele akcji poszczególnych spółek spadło znacznie bardziej. Właściciel British Airways International Consolidated Airlines Group, firmy budujące domy Persimmon (LSE: PSN) i Barratt Redrow, gigant dóbr konsumenckich Reckitt i inżynier Weir Group spadły w zeszłym tygodniu o około 14%. Kopalnia metali szlachetnych Fresnillo spadła o 17%, ostatecznie przełamując dobrą passę. Zdecydowanie znajdują się na obszarze korekty.

Akcje Persimmon gwałtownie spadają

Tym razem występuje ryzyko stopy procentowej. Jeśli rosnące ceny ropy naftowej spowodują wzrost inflacji, Bank Anglii może opóźnić obniżki stóp procentowych, a nawet je podnieść. Wyższe koszty kredytu hipotecznego zmniejszą popyt na mieszkania.

Jednakże obecnie wydaje się, że spółka Persimmon jest dość wyceniona, a jej stosunek ceny do zysku wynosi około 14,3. Spadek podniósł także stopę dywidendy do 4,6%. Oczywiście, istnieje ryzyko. Firmy budowlane borykają się z trudnościami od czasu brexitu w 2016 r. Akcje spółki Persimmon wzrosły w ciągu ostatniego roku o 12%, ale w ciągu pięciu lat spadły aż o 55%.

Jeśli konflikt będzie się przeciągał, a koszty finansowania zewnętrznego pozostaną wysokie, sprzedaż i zyski mogą znaleźć się pod presją. Mimo to, dla cierpliwych inwestorów myślących długoterminowo, uważam, że Persimmon jest warty rozważenia.

Nikt nie wie, czy w przyszłym tygodniu dojdzie do całkowitego załamania. Jeśli jednak rynki będą nadal spadać, będę uważnie obserwował akcje tego typu. Widzę dziś znacznie więcej dostępnych ofert na FTSE 100

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł