Źródło obrazu: Getty Images
Akcje Amazona (NASDAQ: AMZN) poszybowały w górę w ciągu ostatniego tygodnia wraz z corocznym listem firmy do akcjonariuszy opublikowanym w ubiegły czwartek (9 kwietnia), ponownie wzbudzając zainteresowanie inwestorów.
Dyrektor generalny Andy Jassy dał w nim jasno do zrozumienia, że Amazon nadal ma ogromny potencjał wzrostu. Firma nie tylko odnotowuje duży popyt na rozwiązania w zakresie sztucznej inteligencji i przetwarzania w chmurze, ale także duży popyt na usługi satelitarne w przestrzeni kosmicznej. Mając to na uwadze, myślę, że SpaceX nie jest jedyną grą dostępną dla osób zainteresowanych tym, co dzieje się poza stratosferą.
Szansa AI dla Amazona
Radziłbym każdemu, kto posiada akcje Amazona lub myśli o ich zakupie, przeczytanie corocznego listu, ponieważ dostarcza on cennych informacji na temat planu działania firmy.
Jeśli chodzi o sztuczną inteligencję, Jassy wyjaśnił, dlaczego firma wydaje w tym roku 200 milionów dolarów, zaznaczając, że nie inwestuje kierując się przeczuciem. Docelowo grupa spodziewa się spieniężyć te nakłady inwestycyjne w latach 2027–2028 i jest gotowa przetrwać krótkoterminowe trudności w zakresie wolnych przepływów pieniężnych, aby wykorzystać znaczące możliwości średnio- i długoterminowe.
Jassy dodał, że śledzi debatę publiczną na temat tego, czy sztuczna inteligencja nie jest przereklamowana, czy jest to bańka i czy marże i zwrot z zainwestowanego kapitału będą atrakcyjne. Ich opinie to: nie, nie i tak.
„Sztuczna inteligencja to szansa zdarzająca się raz w życiu, w przypadku której obecny wzrost jest bezprecedensowy, a przyszły jeszcze większy. Nie będziemy konserwatywni w podejściu do tej kwestii: inwestujemy, aby być znaczącym liderem, a nasza przyszła działalność, dochód operacyjny i FCF będą dzięki temu znacznie większe”.
Być może najciekawszym segmentem dyskusji o AI była sekcja dotycząca chipów. Jassy powiedział, że ten obszar działalności „płonie” i będzie „znacznie większy, niż większość myśli”.
Branża chipów osiąga roczne przychody przekraczające 20 miliardów dolarów i rok po roku rośnie trzycyfrowo. Jassy powiedział, że gdyby chipy były samodzielnym biznesem, którego produkty byłyby sprzedawane innym stronom, roczne zyski byłyby bliższe 50 miliardom dolarów.
„Zapotrzebowanie na nasze chipy jest tak duże, że w przyszłości być może będziemy sprzedawać półki z nimi osobom trzecim”. Andy Jassy, dyrektor generalny Amazona
Przychodzą przychody z przestrzeni kosmicznej
Poza sztuczną inteligencją kolejnym naprawdę interesującym obszarem zainteresowań był kosmos. Jassy wyjaśnił tutaj, że firma zbudowała sieć satelitarną na niskiej orbicie okołoziemskiej (Amazon Leo) składającą się z ponad 200 satelitów. To czyni ją trzecią co do wielkości obecnie działającą siecią na niskiej orbicie okołoziemskiej, po SpaceX i Eutelsat OneWeb.
Oficjalne uruchomienie tej usługi, do której w nadchodzących latach ma zostać dodanych kilka tysięcy kolejnych satelitów, zaplanowano na połowę 2026 roku. Jednak firma ma już znaczne zobowiązania w zakresie przychodów od takich firm i rządów, jak Delta Airlines, NASA i Vodafone.
Szansa inwestycyjna?
Jako inwestor z pewnością jest wiele powodów do ekscytacji, zwłaszcza że notowany wskaźnik ceny do zysku (P/E) wynosi zaledwie 25, biorąc pod uwagę przyszłoroczną prognozę zysków (wygląda na to, że SpaceX może osiągać 130-krotność sprzedaży).
Oczywiście istnieje poważne ryzyko. Należą do nich duża konkurencja ze strony innych firm zajmujących się przetwarzaniem w chmurze, spowolnienie wydatków konsumenckich, które jest stale obecnym problemem dla Amazona, oraz ogólna słabość rynku.
Jednak z perspektywy pięciu lat widzę ogromny potencjał. Uczyniłem Amazon swoim największym holdingiem i myślę, że warto to rozważyć.

