Friday, April 24, 2026

Dyrektor generalny Intela, Lip Bu Tan, zmiażdżył cele z Wall Street w swoją pierwszą rocznicę: „Podtrzymujemy nasze „paranoiczne” korzenie | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Intel przez ostatnie kilka lat próbował odkryć siebie na nowo i udowodnić, że pozostaje aktualny w świecie skupionym na sztucznej inteligencji i zdominowanym przez chipy Nvidii.

W czwartek, gdy Intel pokrzyżował cele finansowe Wall Street, firma przekazała nową wiadomość: Nie ma nic złego w byciu 58-letnim producentem mikroprocesorów do komputerów osobistych i serwerów.

„Wierzymy, że nasze korzenie opierają się na danych, paranoi i inżynierii” – powiedział dyrektor generalny Lip Bu Tan na początku rozmowy telefonicznej dotyczącej wyników spółki za pierwszy kwartał, odnosząc się do słynnej filozofii Andy’ego Grove’a, zmarłego współzałożyciela Intela, „tylko paranoicy przeżyją”.

Akcje Intela wzrosły w czwartek o ponad 22% w notowaniach poza godzinami pracy po opublikowaniu przez spółkę wyników za pierwszy kwartał. Zamiast 2% spadku przychodów, jakiego analitycy oczekiwali w pierwszych trzech miesiącach roku, Intel zwiększył przychody o 7% rok do roku, do 13,6 miliarda dolarów. Przychody w bieżącym kwartale wyniosą od 13,8 do 14,8 miliarda dolarów, jak twierdzi Intel, znacznie powyżej oczekiwanych przez analityków 13,06 miliardów dolarów.

Firma twierdzi, że popyt na chipy jednostki centralnej (CPU) Intela oparte na starszej architekturze x86 rośnie. W rzeczywistości przychody byłyby jeszcze wyższe, gdyby firma była w stanie wyprodukować więcej żetonów.

„Rok temu rozmowa wokół Intela dotyczyła tego, czy uda nam się przetrwać” – powiedział Tan. „Dzisiaj chodzi o to, jak szybko możemy zwiększyć moce produkcyjne i skalować nasze dostawy, aby zaspokoić ogromny popyt na nasze produkty”.

Nie jest to przesada, biorąc pod uwagę ponure perspektywy firmy, do której dołączył jako dyrektor generalny w marcu 2025 r., kilka miesięcy po usunięciu Pata Gelsingera z najwyższego stanowiska. Wielu obserwatorów, w tym byli członkowie zarządu, miało wówczas wątpliwości, czy firma powinna się rozpaść, sprzedać swoje zakłady produkcyjne, czy też wydzielić się w odrębną działalność. Kilka miesięcy po rozpoczęciu działalności przez Tan rząd USA kupił 10% udziałów w Intelu, pomagając firmie w realizacji umowy, którą administracja Trumpa uznała za ważną dla bezpieczeństwa narodowego i amerykańskiego przemysłu.

Procesory powróciły, ale Intel?

Ponowny wzrost popytu na procesory Intela jest nieco zaskakującym zwrotem wydarzeń po kilku latach, w których procesory graficzne, czyli procesory graficzne wyprodukowane przez firmę Nvidia, wydawały się przyszłością ze względu na jej sprawność w modelach AI.

„W ostatnich miesiącach zaobserwowaliśmy wyraźne oznaki, że procesor ugruntowuje swoją pozycję niezbędnego fundamentu ery sztucznej inteligencji” – powiedział Tan podczas rozmowy telefonicznej. Wyjaśnił, że powodem jest to, że procesory lepiej nadają się do uruchamiania usług AI niż do tworzenia (lub trenowania) modeli AI, w czym przewagę mają procesory graficzne. W początkach boomu generatywnej sztucznej inteligencji, kiedy firmy takie jak OpenAI, Anthropic i Google szkoliły nowe, gigantyczne modele sztucznej inteligencji, procesory graficzne były wyraźnym zwycięzcą. Jednak w miarę ewolucji rynku Intel stwierdził, że wahadło ponownie przesunie się w stronę procesorów.

Dyrektor finansowy Intel Dave Zinsner powiedział, że zmienia się stosunek procesorów graficznych do procesorów w centrach danych AI. Chociaż zazwyczaj na procesor przypada siedem lub osiem procesorów graficznych do szkolenia modeli sztucznej inteligencji, w przypadku wnioskowania lub wykonywania modeli sztucznej inteligencji stosunek ten wynosi tylko trzy lub cztery procesory graficzne na procesor. Zinsner powiedział, że w miarę jak sztuczna inteligencja agentów będzie zyskiwać na popularności, stosunek może osiągnąć równość lub nawet przechylić się na korzyść Intela.

Jednak nadal pozostaje wiele wyzwań. Nvidia wprowadziła niedawno na rynek swój pierwszy samodzielny procesor, poszerzając istniejącą konkurencję, przed którą stoi Intel ze strony długoletniego rywala AMD, a także chipy serwerowe oparte na architekturze ARM (w tym nadchodzący chip, który ARM produkuje samodzielnie, zamiast ściśle licencjonować projekt chipa innym firmom).

Większe pytanie brzmi, czy odrodzenie się Intela jest naprawdę oznaką poprawy sytuacji firmy, czy po prostu odzwierciedleniem rosnącego rozwoju infrastruktury sztucznej inteligencji, w miarę jak firmy zajmujące się centrami danych kupują jak najwięcej chipów. Pozostają także duże pytania dotyczące tak zwanej działalności odlewniczej Intela, która produkuje chipy dla innych firm i konkuruje ze światowym gigantem TSMC, zwłaszcza czy Intel będzie nadal inwestował ogromne sumy potrzebne do opracowania technologii produkcji chipów nowej generacji.

Tan powiedział wcześniej, że Intel nie będzie zobowiązał się do budowy fabryk wykorzystujących bardziej zaawansowany proces produkcyjny 14A (umożliwiający produkcję chipów z obwodami o wielkości 1,4 nanometra), jeśli nie będzie zaangażowanych klientów. W czwartek nie podał żadnych aktualnych informacji w tej sprawie, pomimo spekulacji, że niedawno ogłoszone partnerstwo Elona Muska i Telsy z Intelem za pośrednictwem Terafabu może być długo oczekiwanym klientem 14A.

Zapytany o umowę z Terafabem Tan określił ją jako szeroką relację, w ramach której obie firmy wiele się wspólnie nauczą, ale podał niewiele szczegółów. „Elon i ja uważamy, że globalny łańcuch dostaw nie nadąża za gwałtownym przyspieszeniem popytu” – powiedział.

Jeśli chodzi o klientów 14a, Tan był równie powściągliwy: „Robimy ogromny postęp pod względem wydajności i czasu cykli. Wyraźnie współpracujemy z wieloma klientami; jesteśmy bardzo zaangażowani. Mój styl polega na obiecywaniu za mało i dostarczaniu za dużo. Dlatego nie mamy planów ogłaszania klienta, chyba że klient chce to ogłosić”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł