Źródło obrazu: Getty Images
Analitycy od tygodni ostrzegali przed krachem na giełdzie. Czy to jest to? Wtorek (4 listopada) był brutalny. Nagłówki gazet donosiły, że ponad 500 miliardów dolarów zniweczyło wartość producentów chipów wykorzystujących sztuczną inteligencję (AI).
Michael Burry, inwestor znany z obstawiania zakładów na rynku nieruchomości subprime, umieścił duże krótkie pozycje wobec akcji AI Palantir i Nvidia. Bitcoin spadł poniżej 100 000 dolarów po raz pierwszy od czerwca, tracąc 45 miliardów dolarów na wartości. Indeks FTSE 100 spadł o około 1%, a moja prywatna emerytura, którą zainwestowałem samodzielnie (SIPP), również lekko ucierpiała. Goldman Sachs i Morgan Stanley ostrzegały przed rychłą korektą.
Chociaż jeśli przyjrzymy się bliżej jego wypowiedziom, są one nieco mniej niepokojące. Wygląda na to, że „nieuchronna” korekta może nadejść w ciągu następnego roku lub dwóch, a nie w tej chwili.
Akcje są zwykle zmienne
Są jednak powody, aby zachować ostrożność. Wyceny sztucznej inteligencji są mocno naciągnięte i nie możemy być pewni, że podmioty hiperskalowalne, takie jak Amazon, Alphabet, Meta Platforms i Microsoft, odnotują znaczny zwrot z setek miliardów, które wpompowują w tę technologię. Poza sztuczną inteligencją wiele spółek z indeksu S&P 500 boryka się z trudnościami w obliczu plotek o recesji. Ale nie powinniśmy panikować. Giełdy nigdy nie rosną w linii prostej w nieskończoność, a spadki są nieuniknione.
Możliwości jesienią
Z reguły postrzegam spadki na rynku jako szansę, a nie zagrożenie. Używam ich do zakupu solidnych spółek, które mogą być chwilowo niedowartościowane.
W tej chwili przyglądam się Sage Group (LSE: SGE), spółce notowanej na giełdzie FTSE 100, która opracowuje oprogramowanie księgowe i płacowe dla firm na całym świecie. Oprócz dywidendy jej akcje wzrosły o 17% w ciągu ostatniego roku i 76% w ciągu pięciu lat.
W rezultacie akcje są drogie, a stosunek ceny do zysku wynosi 30,3. Jest to wynik znacznie powyżej średniej FTSE 100 wynoszącej około 18, co odzwierciedla pewność inwestorów co do przyszłego wzrostu.
10 października Broker Citi umieścił Sage na liście „pozytywnych katalizatorów”, podkreślając jej prężne działanie w wymagającym środowisku. Akcje notują w tym roku jak dotąd słabsze wyniki, mają jednak odpowiednie dźwignie, aby utrzymać wzrost i potencjał jego przyspieszenia, jeśli poprawią się perspektywy makroekonomiczne. Najbardziej obawiam się, że mogę stać się ofiarą sztucznej inteligencji, jeśli będzie ona replikować usługi, które oferuje klientom, tylko po niższej cenie.
Długoterminowa wizja
W zeszłym tygodniu cena akcji Sage spadła o 2,1%, co nie jest niepokojące, biorąc pod uwagę jej długoterminowy wzrost. Obserwuję, co dalej. Myślę, że to fantastyczna firma i warto ją rozważyć, jeśli jej akcje będą dalej spadać.
Alternatywnie mogłoby to uzupełnić moje istniejące udziały w SIPP, takie jak JD Sports, zarządzający majątkiem M&G lub specjalista ds. danych London Stock Exchange Group. Nie będę szukał krótkoterminowych zysków, raczej skorzystam z niższej wyceny i wyższej rentowności, mając na celu utrzymanie pozycji przez lata, jednocześnie reinwestując moje dywidendy, aby zwiększyć całkowity zwrot.
Nie wpadnę w panikę, jeśli doświadczymy krachu na giełdzie. Zamiast tego pójdę na zakupy. Jeśli pesymiści mają rację, okazji może być mnóstwo.

