Sunday, June 14, 2026

Badania pokazują, że w miarę spadku międzynarodowego eksportu Amerykanie płacą prawie całe obciążenie celne Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Badania pokazują, że w miarę spadku międzynarodowego eksportu Amerykanie płacą prawie całe obciążenie celne Fortuna

Po prawie roku obietnic, że cła pobudzą amerykańską gospodarkę, podczas gdy inne kraje poniosą koszty, nowe badanie pokazuje, że prawie całe obciążenie cłami spada na amerykańskich konsumentów.

Jak wynika z badań opublikowanych w poniedziałek przez niemiecki zespół doradców Kiloński Instytut Gospodarki Światowej, Amerykanie płacą 96% kosztów ceł w miarę wzrostu cen towarów.

W kwietniu 2025 roku, kiedy prezydent Donald Trump ogłosił cła w „Dniu Wyzwolenia”, oświadczył: „Przez dziesięciolecia nasz kraj był plądrowany, gwałcony i plądrowany przez narody bliskie i dalekie, zarówno przyjaciół, jak i wrogów”. Jednak raport sugeruje, że cła w rzeczywistości kosztowały Amerykanów więcej pieniędzy.

Trump od dawna wykorzystuje cła jako dźwignię w sporach politycznych pozahandlowych. W weekend Trump wznowił wojnę handlową w Europie po tym, jak Dania, Norwegia, Szwecja, Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Holandia i Finlandia wysłały żołnierzy w celu przeprowadzenia ćwiczeń szkoleniowych na Grenlandii. Kraje zostaną objęte 10-procentową stawką celną od 1 lutego, która wzrośnie do 25% 1 czerwca, jeśli nie zostanie osiągnięte porozumienie ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie zakupu Grenlandii.

W poniedziałek Trump zagroził nałożeniem 200% ceł na francuskie wino po tym, jak francuski prezydent Emmanuel Macron odmówił przyłączenia się do Trumpa „Rady Pokoju” w Gazie, która ma miliard dolarów udziałów w zamian za stałe członkostwo.

„Twierdzenie, że obce kraje płacą te cła, jest mitem” – napisał Julian Hinz, dyrektor ds. badań w Instytucie w Kilonii i autor badania. „Dane pokazują coś przeciwnego: rachunek płacą Amerykanie”.

Badania pokazują, że ceny eksportowe pozostały takie same, ale wolumen gwałtownie spadł. Po nałożeniu w sierpniu 50% ceł na Indie, eksport do Stanów Zjednoczonych spadł o 18% do 24% w porównaniu z Unią Europejską, Kanadą i Australią. Z badania wynika, że ​​eksporterzy przekierowują sprzedaż na inne rynki, więc nie muszą zmniejszać sprzedaży ani cen.

„Nie ma czegoś takiego, jak obcokrajowcy transferują bogactwo do Stanów Zjednoczonych w formie ceł” – Hinz powiedział The Wall Street Journal.

Na potrzeby badania Hinz i jego zespół przeanalizowali ponad 25 milionów rekordów przesyłek między styczniem 2024 r. a listopadem 2025 r. o wartości prawie 4 bilionów dolarów. Ustalili, że eksporterzy pochłonęli jedynie 4% obciążeń celnych, a importerzy amerykańscy w dużej mierze przerzucają koszty na konsumentów.

Cła zwiększyły dochody z ceł o 200 miliardów dolarów, ale prawie całość pochodzi od amerykańskich konsumentów. Autorzy badania porównali to do podatku konsumpcyjnego, w przypadku którego majątek jest przekazywany przez konsumentów i przedsiębiorstwa do skarbu państwa USA.

Trump wielokrotnie twierdził również, że cła pobudzą amerykańską produkcję, ale od kwietnia 2025 r. gospodarka wykazuje comiesięczny spadek liczby miejsc pracy w branży produkcyjnej, w wyniku czego między Dniem Wyzwolenia a listopadem 60 000 stanowisk pracy w tej branży zostało utracone.

Oczekiwano, że Sąd Najwyższy już dzisiaj wyda orzeczenie w sprawie legalności wykorzystania przez Trumpa nadzwyczajnych uprawnień do nakładania ceł na mocy międzynarodowej ustawy o nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych. Sąd początkowo ogłosił, że planuje wydać orzeczenie w zeszłym tygodniu i nie podał żadnego wyjaśnienia opóźnienia.

Choć sędziowie podczas ustnych wystąpień w listopadzie wydawali się sceptyczni wobec autorytetu administracji, ekonomiści przewidują, że administracja Trumpa znajdzie alternatywne sposoby utrzymania ceł.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł