Złoto miało kilka trudnych tygodni, ale Bank of America jest niewzruszony. Bank właśnie zresetował swoją 12-miesięczną docelową cenę złota do 6000 dolarów za uncję, mimo że cena metalu porusza się w najbardziej burzliwych nagłówkach politycznych roku.
Analitycy z Bank of America jako trzy filary wezwania podali niepewność polityczną wokół przywództwa Rezerwy Federalnej, utrzymujące się deficyty budżetowe i strukturalnie niską alokację inwestorów. W momencie sporządzania prognozy ceny kontraktów terminowych na złoto wynosiły około 5208 dolarów za uncję.
Dla inwestorów, którzy sprzedali spadki po nominacji Kevina Warsha, która wystraszyła rynki, przesłanie Bank of America jest bezpośrednie. Bank uważa, że wyprzedaż była przesadzona, a największy ruch na rynku złota w 2026 r. jeszcze przed nami.
Co Bank of America mówi obecnie o złocie
Notatka z 25 lutego bezpośrednio odnosi się do czynnika Warsha. 30 stycznia Trump ogłosił w Truth Social, że nominuje Warsha w miejsce Jerome’a Powella na stanowisku prezesa Rezerwy Federalnej. Posunięcie to spowodowało spadek kontraktów terminowych na złoto o 6,4% w dniu ogłoszenia, a ceny na krótko spadły do 4893 dolarów za uncję. Warsh był gubernatorem Rezerwy Federalnej od lutego 2006 r. do marca 2011 r. i zyskał reputację jastrzębia, który podczas tej kadencji konsekwentnie opowiadał się za wyższymi stopami procentowymi w celu zwalczania inflacji.
Jednak analitycy BofA twierdzą, że niedźwiedzie odczyty Warsha są przesadzone. W ostatnich tygodniach nastroje były bardziej gołębie, a bank zauważa, że rozdęty bilans Fed komplikuje każdy jastrzębi zwrot, niezależnie od tego, kto nim przewodzi. Analitycy napisali, że jeśli zacieśnienie ilościowe zmniejszy rezerwy bankowe i przeniesie się na rynki pieniężne, bez konsolidacji fiskalnej inwestorzy prawdopodobnie zwiększą swoją ekspozycję na złoto.
Powiązane: JPMorgan odnawia długoterminowy cel cenowy złota
Protokoły FOMC opublikowane 18 lutego pokazały, że na styczniowym posiedzeniu Rezerwa Federalna utrzymała stopy procentowe na stałym poziomie od 3,5% do 3,75%, a członkowie są podzieleni co do przyszłej ścieżki. Złoto tradycyjnie zyskuje na wartości w okresach niepewności politycznej, obaw przed inflacją i słabości monetarnej, a obecnie obecne są wszystkie trzy siły.
Kluczowe powody, dla których BofA spodziewa się, że cena złota osiągnie poziom 6000 dolarów w ciągu 12 miesięcy Niepewność co do przywództwa Fed pod rządami nowego przewodniczącego Kevina Warsha dodaje nową warstwę ryzyka politycznego, która historycznie faworyzuje złoto. Deficyty budżetowe Stanów Zjednoczonych, rosnące zadłużenie i inflacja wciąż oscylująca wokół 3% to strukturalne czynniki sprzyjające wzrostowi złota. Napływ złota do funduszy ETF osiągnął najwyższy poziom w historii we wrześniu 2025 r., kiedy napłynęło 14 miliardów dolarów, co oznacza wzrost o 880%. Widmer prognozuje, że 13 największych wydobywaczy złota w Ameryce Północnej będzie produkować o 2% mniej w 2026 r. w porównaniu z 2025 r. Inwestorzy nadal mają strukturalną niedowagę w złocie, a zamożne osoby posiadają jedynie 0,5% aktywów w tym metaluWidmer: Złoto jest wykupione, ale wciąż niedoinwestowane
Szef badań metali Bank of America, Michael Widmer, przedstawia argumenty uzupełniające w odpowiedzi na wezwanie makroekonomiczne. Pomimo historycznej trajektorii złota Widmer argumentował, że alokacje inwestorów pozostają zbyt niskie, aby metal można było uznać za strukturalnie wykupiony. Jego zdaniem odbicie jest kwestią cen, a nie pozycjonowania.
Naowarat/Shutterstock
Widmer wskazuje na stronę podażową jako czynnik niedoceniany. Z ich analizy wynika, że większość prognoz rynkowych dotyczących wydobycia złota jest zbyt optymistyczna, gdyż całkowite koszty utrzymania zbliżają się obecnie do 1600 dolarów za uncję i po cichu zmniejszają marże mniejszych producentów.
Jeśli chodzi o popyt, ich argumentacja jest równie prosta. Dedolaryzacja, zakupy banków centralnych, presja inflacyjna i napięcia geopolityczne nie ustępują. Według niego hossa kończy się, gdy zmieniają się podstawy, a żadna z tych podstaw jeszcze się nie zmieniła.
Aktualna sytuacja na Wall Street odnośnie złota
Wezwanie Bank of America na kwotę 6000 dolarów ląduje na zatłoczonym polu byków. Większość dużych banków znacznie podniosła swoje cele w ostatnich tygodniach, choć niektóre pozostają bardziej ostrożne.
JPMorgan podniósł swój cel na koniec 2026 r. do 6300 dolarów za uncję, prognozując zakupy przez bank centralny w tym roku na poziomie około 800 ton i powołując się na utrzymujący się i niewyczerpany trend dywersyfikacji rezerw.
UBS podniósł swój cel do 6200 dolarów za uncję z 5000 dolarów, prezentując jednocześnie byczy scenariusz na poziomie 7200 dolarów w przypadku wzrostu ryzyka geopolitycznego.
Spółka Wells Fargo podniosła niedawno swój zakres na koniec roku do 6100–6300 dolarów i poleciła klientom kupowanie spadków.
Nie każdy ma to samo tempo. James Steel z HSBC ostrzegł, że złagodzenie napięć handlowych lub jakakolwiek konsolidacja fiskalna może zmniejszyć część premii za ryzyko złota i spowodować gwałtowne wycofanie się, zauważając, że bank widzi szeroki zakres transakcji na rok 2026 od 3950 do 5050 dolarów.
Commerzbank podniósł w styczniu swój cel docelowy na koniec roku do 4900 dolarów za uncję, czyli znacznie poniżej najbardziej optymistycznych prognoz. Sam UBS przyznaje, że handel stał się bardziej dwustronny, wskazując na mocniejszy dolar i potencjalnie bardziej agresywną Rezerwę Federalną w obliczu ryzyka zbliżania się do roku 2026.
Jakie stanowisko głównych banków stawia na złoto w 2026 r. JPMorgan: cel na koniec roku na poziomie 6300 dolarów; scenariusz byczy pomiędzy 8 000 a 8 500 dolarów Wells Fargo: przedział na koniec roku pomiędzy 6 100 a 6 300 dolarów UBS: scenariusz bazowy 6 200 dolarów; wzrost o 7200 dolarów; spadek o 4600 USD Bank of America: 6000 USD w ciągu 12 miesięcy Deutsche Bank/Societe Generale: 6000 USD do końca roku Goldman Sachs: cel na koniec roku 5400 USD HSBC/Commerzbank: średnio-wysoka 4000 USD; ostrożnie, jeśli chodzi o ryzyko krótkoterminowe Srebro może wzrosnąć powyżej 100 dolarów, ale stoi w obliczu ryzyka krótkoterminowego
Bank of America również odniósł się do srebra w swojej notatce z 25 lutego. Bank spodziewa się, że cena srebra może wzrosnąć powyżej 100 dolarów za uncję, chociaż zauważył większe ryzyko w perspektywie krótkoterminowej dla białego metalu w porównaniu ze złotem.
Więcej złota:
Złoto i srebro rosną po rekordowym spadku pokazującym sygnał techniczny Srebro, spadek złota powoduje poważny reset zasobów górniczychJ.P. Morgan zmienia docelową cenę złota na 2026 rok
Rynek srebra od pięciu lat z rzędu wykazuje deficyt strukturalny, a skumulowany deficyt od 2021 r. przekracza 820 mln uncji, co w przybliżeniu odpowiada całemu rocznemu światowemu wydobyciu. Zapotrzebowanie przemysłowe na panele słoneczne, pojazdy elektryczne i elektronikę 5G w dalszym ciągu zwiększa presję podażową.
Jeżeli stosunek złota do srebra obniży się do najniższego poziomu z 2011 r., wynoszącego 32:1, cena srebra przekroczyłaby 187 dolarów za uncję przy cenie złota wynoszącej 6000 dolarów. BofA nie wskazuje wprost tego poziomu, ale wskazuje, ile zmielonego srebra musiałoby pokryć, aby osiągnąć i tak już historyczny postęp złota.
Co jeszcze może pójść nie tak dla złotych byków?
Bank of America nie ignoruje wad. W raporcie z 25 lutego uznano bardziej gołębiego niż oczekiwano Warsha za ryzyko, które mogłoby zakłócić spokój na rynkach, jeśli wzbudzi obawy o inflację, i zauważono, że jakakolwiek niespodziewana poprawa danych gospodarczych z USA może dać Rezerwie Federalnej powód do utrzymania stóp na wyższym poziomie przez dłuższy czas, co odbiłoby się na złocie.
Najpoważniejszym zagrożeniem technicznym pozostaje silny wzrost dolara amerykańskiego. Przedstawiciele Fed zasygnalizowali w ostatnich tygodniach, że chęć zaostrzenia polityki jest niewielka, biorąc pod uwagę odporne warunki na rynku pracy. Jeśli ten ton się zaostrzy, realne rentowności mogą wzrosnąć i wywrzeć presję na ceny.
Jednak szersze stanowisko BofA jest takie, że argumenty strukturalne przemawiające za złotem pozostają nienaruszone. Analitycy banku argumentują, że zakupy dokonywane przez bank centralny, deficyty budżetowe i niedostateczna alokacja inwestycji przez inwestorów nie są trendami, które szybko się odwrócą i że jakiekolwiek krótkoterminowe spowolnienie z większym prawdopodobieństwem przyciągnie kupujących, powodując trwałe odwrócenie.
Powiązane: Złoto jest na dobrej drodze do osiągnięcia najdłuższej passy w historii

