Tuesday, May 19, 2026

Bank of America oferuje mocne ostrzeżenie giełdowe, którego inwestorzy nie mogą zignorować

Koniecznie przeczytaj

Bank of America (BAC) właśnie dał niezbyt subtelny sygnał ostrzegawczy dla inwestorów na rynku obligacji i wszystkich osób zajmujących pozycję na rynku akcji.

W nowej notatce Flow Show główny strateg kapitałowy Michael Hartnett argumentował, że nadeszła era „wszystko oprócz obligacji” i że tradycyjny handel papierami wartościowymi zawiódł.

Przedstawiając swoje krótkie uzasadnienie, stwierdził, że pierwsza połowa lat dwudziestych XXI wieku przyniosła coś, co nazywa „upokorzeniem na rynku obligacji”, a długoterminowy dług publiczny poniósł bezprecedensowe szkody.

Dla porównania, dane potwierdzają tezę Hartnetta, że ​​długoterminowe obligacje rządowe poniosły duże i nietypowe straty.

Fundusz ETF iShares 20+ Year Treasury Bond (substytut „obligacji długoterminowych”) stracił aż o 31% w 2022 r. (jednym z najgorszych lat), przy maksymalnym spadku o prawie -47,8% w stosunku do szczytu z 2020 r. do końca 2025 r.

Gdzie więc trafiają pieniądze, gdy obligacje nie mogą już chronić Twojego portfela?

Cóż, odpowiedź BofA jest obszerna i pod wieloma względami odmienna.

Hartnett spodziewa się, że druga połowa dekady będzie sprzyjać międzynarodowym giełdom, rynkom wschodzącym, surowcam i złotu, a słabszy dolar będzie sprzyjał reflacji za granicą.

Dlatego akcje AI, które przykuły całą uwagę w ciągu ostatnich trzech lat, mogą zepchnąć na dalszy plan graczy ze małych i średnich spółek ze względu na silne trendy w zakresie relokacji i przebudowy przemysłu.

Bank of America oferuje mocne ostrzeżenie giełdowe, którego inwestorzy nie mogą zignorować

Bank of America ostrzega, że ​​zmiana przywództwa rynku może stanowić wyzwanie dla inwestorów, ponieważ obligacje stracą swoją rolę bezpiecznej przystani.

Zdjęcie: Spencer Platt z Getty Images

Bank of America twierdzi, że stary podręcznik rynku zawodzi

Ostrzeżenie BofA nie dotyczy kolejnej wielkiej transakcji, a bardziej podstawy portfeli inwestycyjnych, która najwyraźniej uległa zmianie.

Hartnett uważa, że ​​obligacje (bufory) w rzeczywistości zawiodły w swojej podstawowej funkcji, zmuszając inwestorów do ponownego przemyślenia ryzyka na rynku akcji.

Hartnett uważa, że ​​ponowne przemyślenie już trwa.

Słabszy dolar, wyższe ceny surowców i reflacja poza Stanami Zjednoczonymi będą korzystne dla akcji spółek międzynarodowych i rynków wschodzących, które w przeciwnym razie pozostałyby w tyle.

Więcej Wall Street

Goldman Sachs wydaje pilne prognozy dotyczące giełdy na rok 2026 Analityk, który stworzył Bull Run w 2023 r., wyznacza cel S&P 500 na 2026 r. Długoletni zarządzający funduszem wysyła mocny komunikat w sprawie wskaźników P/E Prawie 24-godzinny plan handlowy Nasdaq wywołuje reakcję na Wall Street Ceny docelowe wszystkich czołowych analityków na S&P 500 na 2026 r.

Dla perspektywy, indeks dolara amerykańskiego stracił 9% swojej wartości w ciągu ostatnich 12 miesięcy i spadł o prawie 2% w ciągu ostatnich pięciu dni, zauważył MarketWatch.

Aby przyjrzeć się liczbom dotyczącym akcji spółek wschodzących, weźmy czysty miernik funduszu ETF iShares MSCI Emerging Markets ETF i zobaczmy, jak radził sobie on z opartym na technologii S&P 500.

Tak film radził sobie przez cały rok 2025.

MSCI ETF (Akcje rynków wschodzących): +33,98%SPY (S&P 500): +17,72%MAGS (ETF Magnificent Seven): +22,99%

Co więcej, argument globalnej reflacji widać w liczbach.

Dane sugerują, że Japonia nie znajduje się już w epoce deflacyjnej: Investing.com wskazuje inflację zasadniczą na poziomie 2,1% i inflację bazową na poziomie 2,4% (obie wartości powyżej celu Banku Japonii).

W Chinach panuje nieco większa nierówność, ale ceny konsumenckie rosną: CPI rośnie o 0,8%, a bazowy CPI rośnie o 1,2%, podczas gdy ceny fabryczne pozostają w większości deflacyjne. Tymczasem strefa euro również nie flirtuje z jawną deflacją, przy inflacji bliskiej 1,9%, a usługom w dalszym ciągu rosnącym.

Lekcja „Nifty Fifty”, której inwestorzy wciąż uczą się na nowo

Porównując sytuację z dzisiejszą giełdą, Hartnett cofa się do lat 70. XX wieku, kiedy tamtejsza sytuacja wygląda niezwykle znajomo.

Inwestorzy w tamtym czasie gromadzili się w „Nifty Fifty”: dominujących spółkach wzrostowych blue chipów, które wydawały się niemal kuloodporne. Zasadniczo inwestorzy byli gotowi zapłacić każdą cenę za jakość.

Jednak warunki makroekonomiczne wkrótce się zmieniły, na co złożyły się rosnące dane o inflacji, interwencja rządu, osłabienie dolara i kompresja wycen.

Powiązane: Goldman Sachs po cichu odnawia docelową cenę złota na rok 2026

Choć spółki przetrwały, ich akcje ucierpiały.

To jest dokładnie tę paralelę, którą teraz rysuje Hartnett.

Dzisiejsze mega-spółki oparte na sztucznej inteligencji przekonały inwestorów, że są wyjątkowymi przedsiębiorstwami, ale skrajna koncentracja pozostawia otwartą furtkę do poważnej korekty, jeśli sytuacja makroekonomiczna stanie się choć trochę mniej korzystna.

Dokładnie to powiedział główny ekonomista MFW Pierre-Olivier Gourinchas w moim niedawnym artykule, w którym wspomniał o niestabilnym podłożu gospodarki.

Liczby stojące za nierównowagą rynku wynikającą ze sztucznej inteligencji

Szczerze mówiąc, nie trzeba być aktywnym inwestorem giełdowym, aby zauważyć, jak kilka nazw, takich jak Nvidia i Google, napędzało większość cyklu wiadomości biznesowych.

W ostatnich latach niewielka grupa megakapitalistów powiązanych ze sztuczną inteligencją zapewniła zwroty na giełdach, a dane pokazują, jak wypaczony był ten wzrost.

Wspaniała 7 reprezentuje obecnie ponad 34% indeksu S&P 500, co stanowi niezwykle wysoki wynik jak na kilka akcji. Akcje dziesięciu największych spółek stanowią prawie 39% indeksu, znacznie powyżej wartości szczytowej z końca lat 90., wynoszącej około 27%. Według Investopedii 170% w 2024 r. Tylko w 2025 roku Nvidia odpowiadała za prawie 15,5% całkowitego zysku indeksu S&P 500, co jest co najmniej zdumiewającą statystyką. Zmiana pozycji lidera na rynku nie jest sygnałem awaryjnym, ale raczej ostrzeżeniem o rotacji.

Inflacja, polityka i naciski polityczne skutecznie zmieniają cały kontekst rynkowy. Nie chodzi tu jednak o rozwój apokaliptycznego scenariusza, ale raczej o zmianę przywództwa w miarę pojawiania się nowych warunków.

Jak pokazują liczby, już widzimy, jak to nabiera kształtu. Dla perspektywy, zdominowany przez technologię S&P 500 wzrósł w tym roku o 1%, dorównując wzrostowi Russell 2000 o 7,5% w tym samym okresie, podaje Associated Press.

Wiodąca pozycja w branży również nie jest obecnie związana z technologią.

Oto podsumowanie wyników całkowitego zwrotu (w tym dywidend) najlepszych funduszy ETF reprezentujących swoje branże do 23 stycznia 2026 r.

Energia (XLE): +10,02% YTDMateriały (XLB): +10,19% YTDConsumer Basics (XLP): +6,73% YTDIndustrials (XLI): +5,87% YTDTechnologia (XLK): +0,78% YTD Źródło: totalrealreturns.com

Inni stratedzy z Wall Street, w tym Jeremy Siegel, emerytowany profesor Wharton i główny ekonomista w WisdomTree, podzielają ten pogląd.

W niedawnym wywiadzie dla CNBC Siegel stwierdził, że długo obiecywane przedłużenie wiodącej pozycji na rynku wydaje się trwałe, co rodzi pytania o siłę wzrostu mega-kapitalizacji technologicznej.

Powiązane: Najlepszy analityk koryguje cenę docelową Palantir przed wynikami

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł