Savita Subramanian z Bank of America właśnie wylała zimną wodę na pomysł, że w przyszłym roku popularny handel sztuczną inteligencją będzie nadal opierał się grawitacji.
Twierdzi, że największą wiadomością rynkową w 2026 r. może być reset wyceny, a nie spowolnienie, ale ostrzeżenie dla inwestorów, którzy nadal płacą wysokie składki za spółki powiązane z sztuczną inteligencją.
Wzrost zysków powinien się utrzymać, jednak rynek wyraźnie wyprzedził fundamenty, ponieważ inwestorzy w dalszym ciągu „kupują marzenie” o infrastrukturze AI.
Analiza Subramaniana uwzględnia niedawną zaskakującą prognozę giełdową Bank of America, jedną z najbardziej gołębich prognoz długoterminowych na Wall Street.
Do końca 2026 r. indeks S&P 500 BofA osiągnie poziom 7100, co oznacza wzrost o zaledwie 4–5%, mimo że konkurencja celuje w poziom 7500–8000 lub więcej.
Argumentuje, że w infrastrukturę sztucznej inteligencji zainwestowano zbyt dużo kapitału, natomiast korzyści pozostają na niezmienionym poziomie ze względu na niedobory energii, opóźnienia we wdrażaniu i powolny cykl wdrażania.

BofA twierdzi, że rok 2026 może przynieść silne zyski, ale nie do końca mocne wzrosty na giełdzie.
Zdjęcie: Bloomberg w Getty Images
Bank of America twierdzi, że rok 2026 to „rok resetu”
Subramanian uważa, że inwestorzy w dalszym ciągu płacą najwyższe wielokrotności za akcje wzrostowe, praktycznie nie mając jasności co do faktycznego sposobu monetyzacji sztucznej inteligencji.
„Płacimy wysoką mnożnik za akcje wzrostowe, ale nie wiemy dokładnie, jak to wszystko się rozegra” – powiedział, argumentując, że gigantyczne wydatki na infrastrukturę sztucznej inteligencji mogą pojawić się dopiero w 2026 roku.
Więcej Wall Street:
Ostatnie zakupy Stanleya Druckenmillera sugerują odwrócenie trendu technologicznego Goldman Sachs ujawnia prognozę giełdową do 2035 r. Bridgewater Dalio po cichu zmienia kształt portfela w obliczu ostrzeżeń o bańce spekulacyjnej Peter Thiel porzuca najlepsze akcje AI, wywołując strach przed bańką
Prognozuje jednak wzrost zysków w przyszłym roku o prawie 14% do prawie 310 dolarów na akcję, ale twierdzi, że większe zyski mogą nie nadejść.
W tym momencie kieruje inwestorów w stronę podstawowych towarów i dyskontów. Subramanian wyjaśnia, że konsumenci o niskich dochodach mogliby potencjalnie zyskać na popularności, a zwrot podatków i inflacja staną się priorytetem politycznym przed wyborami śródokresowymi.
Na całym rynku dominuje kilka spółek.
Obecna struktura rynku zwiększa napięcie.
Tylko garstka zwycięzców sztucznej inteligencji w dalszym ciągu wnosi swój wkład do S&P 500, jednocześnie wydając pieniądze w tempie, które pozostawia praktycznie zerowy margines błędu.
Oto konfiguracja, która martwi Subramaniana:
Same Alphabet i Nvidia odpowiadają za jedną trzecią tegorocznych wzrostów indeksu S&P 500. Po usunięciu tych zysków indeks będzie wyglądał zauważalnie mniej imponująco, co podkreśla wąski zakres handlu sztuczną inteligencją. Jak podaje Reuters, indeks Magnificent 7 wzrósł do ponad 30% całkowitej wartości indeksu S&P 500. Tak intensywny poziom koncentracji doprowadził już kilka brytyjskich funduszy emerytalnych do ograniczenia ekspozycji na Stany Zjednoczone ze względu na obawy związane z bańką AI. Wydatki kapitałowe spółek technologicznych S&P na sztuczną inteligencję przekroczyły 400 miliardów dolarów rocznie, a znaczną kwotę zainwestowano w procesory graficzne, hiperskalowe centra danych i infrastrukturę energetyczną. Jakość zysków i wyceny są na krawędzi, a „big short” Michael Burry podnosi alarm w związku z założeniami dotyczącymi wydłużenia żywotności serwerów, zawyżając zyski poprzez przesunięcie rzeczywistych kosztów na przyszłe lata. Jednocześnie sektory handlu technologiami utrzymują trzycyfrowe wskaźniki P/E w transakcjach terminowych; Na przykład akcje Tesli są blisko 239x w porównaniu z od 20x do 25x w przypadku S&P 500. Weteran strategii Ed Yardeni mówi o Wspaniałej 7.
W notatce z 7 grudnia Ed Yardeni, główny strateg inwestycyjny w Yardeni Research, właśnie zarzucił flagę na Mag 7, ostrzegając, że era niekontrolowanej dominacji gigantów technologicznych w zyskach w końcu nadrabia zaległości.
Yardeni argumentuje, że w chmurze, chipach, reklamie i sztucznej inteligencji narasta silna presja konkurencyjna.
„Widzimy, że coraz więcej konkurentów stara się uzyskać soczyste marże zysku Siedmiu Wspaniałych” – napisał, argumentując, że wzrost produktywności napędzany sztuczną inteligencją i oprogramowaniem prawdopodobnie rozprzestrzeni się na cały krajobraz korporacyjny.
Szorstkim tonem mówi, że „każda firma ewoluuje w firmę technologiczną”, co oznacza, że duże firmy technologiczne nie mają dla siebie takiego pola.
Właśnie dlatego Yardeni „przeważa” sektor technologii informacyjnych i usług komunikacyjnych, preferując przewagę rynkową nad obydwoma sektorami, jednocześnie przenosząc dodatkowe żetony do sektora finansowego i przemysłowego oraz przeważając w służbie zdrowia.
Dla porównania, Mag 7 wzrósł od 2019 r. o ponad 600% w porównaniu z prawie 113% w przypadku S&P 500, gdy inwestorzy zaczęli gromadzić się wokół znanych zwycięzców sztucznej inteligencji.
Powiązane: Aktualizacja Nvidii daje jej większą przewagę nad rywalami


