Po krótkim pięciodniowym rajdzie Bitcoin ponownie kontynuował spadki, tracąc kolejny 1% między 19:00 czasu wschodniego wczoraj wieczorem a 6 rano dzisiejszego ranka. W chwili pisania tego artykułu jego cena wynosiła 87 tys. dolarów. Odzwierciedlało to w dużej mierze ogólną niechęć do ryzyka na rynkach światowych dzisiejszego ranka. Kontrakty terminowe na S&P 500 spadły o 0,19% po wczorajszym zamknięciu indeksu o 1,55%. Dzisiejszy poranek w Azji był mieszany, a na początku notowań w Europie nadal utrzymywały się spadki.
Kryptowaluty mogą przechodzić znaczącą zmianę nastrojów: do 6 października tego roku Bitcoin i złoto rosły razem, choć z pewnością nie w tandemie. Jednak oba indeksy wzrosły w oparciu o narrację o „bezpiecznej przystani” w miarę gwałtownych wzrostów cen akcji, pomimo obaw, że napędzające je firmy technologiczne napędzają bańkę związaną ze sztuczną inteligencją.
Kiedy rząd USA zawiesił działalność, zarówno złoto, jak i Bitcoin osiągnęły rekordowe poziomy. Analitycy Deutsche Bank argumentowali nawet, że globalne banki centralne wkrótce kupią Bitcoin jako nowe aktywo rezerwowe w swoich bilansach (mimo że kryptowaluty „nie są niczym poparte” – twierdzą).
Miesiąc później argument, że „Bitcoin to cyfrowe złoto”, a zatem „magazyn wartości”, najwyraźniej legnie w gruzach, ponieważ Bitcoin i złoto się rozeszły. Złoto zmierza w stronę nowego rekordu, podczas gdy „całkowita kapitalizacja rynku kryptowalut spadła o około 24% (ponad 1 bilion dolarów) w porównaniu z październikowym szczytem”, zgodnie z udostępnioną wczoraj notatką Marion Laboure i Camilli Siazon z Deutsche Bank.
Złoto natomiast wydaje się nie do zatrzymania. „Złoto przeżywa właśnie najbardziej niezwykły rok od ponad czterdziestu lat. Jak dotąd ceny w 2025 r. wzrosły o ponad 50%, co oznacza najlepszy wynik tego metalu od 1979 r.” – twierdzi analityk ActivTrades Carolane de Palmas.

Po pierwsze, w ostatnich dniach handel Bitcoinami ETF odnotował gwałtowny spadek. Kiedy tradycyjne platformy finansowe uruchomiły fundusze ETF Bitcoin, nastąpił ogromny napływ zainteresowania, ponieważ inwestorzy detaliczni (którzy wcześniej mogli nie czuć się na tyle pewni siebie, aby stworzyć portfel kryptowalutowy) zdecydowali się wejść na rynek. Jednak wraz ze spadkiem ceny Bitcoina w ciągu ostatnich 30 dni z tych funduszy ETF wypłynęły setki milionów dolarów, jak pokazuje wykres Deutsche Bank:
„Każdy miliard dolarów z funduszu ETF Bitcoin obniża cenę Bitcoina o 3,4%” – twierdzi Alex Saunders z Citi Research.
Drugim głównym czynnikiem napędzającym złoto są, jak na ironię, kryptowaluty. Tether, emitent stablecoina USDT, stał się nabywcą złota na skalę porównywalną do banków centralnych. Tether utrzymuje kurs USDT w stosunku 1:1 do dolara amerykańskiego, zabezpieczając każdą monetę dolarowym odpowiednikiem gotówki, obligacji, a ostatnio także złota w sztabkach. Według Jefferiesa tylko w tym roku zakupy złota za pomocą Tethera odpowiadają 12% wszystkich zakupów złota przez bank centralny.
Dla inwestorów kryptowalutowych stablecoiny (jak sama nazwa wskazuje) oferują wytchnienie od wahań Bitcoina. Zatem im bardziej Bitcoin spada, tym więcej inwestorów kryptowalutowych w oczekiwaniu na zmianę sytuacji przestawia się na monety stabilne, takie jak USDT, i tym więcej złota kupuje się w celu zabezpieczenia tych monet stabilnych, podnosząc cenę żółtego metalu. Tak zaczyna się spirala, która z czasem pogłębia rozbieżność między złotem a Bitcoinem.
Oto migawka z rynków przed dzwonkiem otwierającym w Nowym Jorku dziś rano:
Kontrakty terminowe na S&P 500 spadły dziś rano o 0,19%. Ostatnia sesja zakończyła się wzrostem o 1,55%. STOXX Europe 600 spadł we wczesnej fazie handlu o 0,15%. Na początku notowań brytyjski indeks FTSE 100 pozostawał bez zmian. Japoński Nikkei 225 pozostaje bez zmian. Chiński CSI 300 wzrósł o 0,95%. Południowokoreański KOSPI wzrósł o 0,3%. Indyjski NIFTY 50 spadł o 0,29%. Bitcoin kosztował 87 000 dolarów.



