Źródło obrazu: Getty Images
Cena akcji Lloyds Banking Group (LSE: LLOY) zbliża się do 1 funta. A inwestorzy zastanawiają się, jak może na to wpłynąć budżet zaplanowany na 26 listopada.
Pomysł dodatkowego podatku od zysków banków krąży już od jakiegoś czasu. W sierpniu Instytut Badań nad Polityką Publiczną zasugerował, że może zebrać do 8 miliardów funtów.
Odłożyć na bok czy nie?
Wydawało się, że taka możliwość została odrzucona. „Financial Times” podał, że kanclerz Rachel Reeves nie chciała szkodzić konkurencyjności sektora finansowego i ryzykować spowolnieniem ożywienia gospodarczego. A duże banki już płacą więcej podatków od osób prawnych niż większość: 28% zamiast standardowej stawki 25%.
Jednak plotki zaczęły ponownie krążyć, gdy kanclerz wycofuje się z możliwości podniesienia podatków dochodowych. Część obserwatorów sugeruje, że na porządku dziennym mogłaby powrócić dalsza podwyżka stawki podatku bankowego.
Jeśli tak się stanie, myślę, że może to utrudnić bankom konkurującym na arenie międzynarodowej, takim jak Barclays. Należy jednak mieć nadzieję, że Lloyds, jako bank o charakterze czysto krajowym, nadal będzie miał równe szanse w Wielkiej Brytanii. Dodatkowe podatki zmniejszyłyby jednak roczne zyski. I spodziewałbym się wszystkiego, co obniży zyski, choćby nieznacznie, do obniżenia ceny akcji Lloyds.
Oprócz podatków
Oprócz zagrożenia fiskalnego na zyski banków mogą wpłynąć dodatkowe obciążenia regulacyjne. Ale nie martwię się zbytnio, ponieważ wydaje się, że kanclerz jest obecnie bardzo świadomy konieczności minimalizowania ryzyka dla gospodarki. Niektórzy nawet sugerowali złagodzenie przepisów, aby pomóc sektorowi. Oczywiście nie stawiałbym na to pieniędzy.
Ogólnie rzecz biorąc, pozycja Lloyds jako największego pożyczkodawcy hipotecznego w Wielkiej Brytanii zyskała w ostatnich latach dzięki wyższym stopom procentowym. A stopy z pewnością spadną jeszcze bardziej… w pewnym momencie. Wszelkie środki budżetowe mające na celu pomoc w walce z inflacją i ożywieniu wzrostu gospodarczego mogłyby przyspieszyć decyzje Banku Anglii.
To powiedziawszy, nie widzę dużej szkody dla Lloydsa w wyniku niższych stawek. Tak, prawdopodobnie będzie to miało wpływ na marżę odsetkową netto banku. Co jednak, jeśli nastąpi to w okresie ponownego wzrostu gospodarczego prowadzącego do odbicia popytu na mieszkania? Niższe stopy procentowe mogą nawet okazać się ogólną wygraną dla Lloyds.
zrobić?
Mam Lloydsa i wciąż mogę kupić więcej, niezależnie od tego, co Rachel Reeves zrobi 26-tego.

