Źródło obrazu: Getty Images
Cena akcji Grupy BT (LSE: BT.A) w 2025 r. świetnie się bawi, osiągając wzrost o 55% na koniec lipca. Ale od tego czasu spadł o prawie 20%. Dlaczego więc inwestorzy porzucili akcje?
Jest to sprzeczne z optymizmem firmy BT, który ekscytuje inwestorów od czasu przejęcia władzy przez dyrektor naczelną Allison Kirkby w lutym 2024 r. Od tego czasu zmieniła ona kierunek wysiłków firmy BT, obniżyła koszty i sprawiła, że dywidenda wyglądała na znacznie bardziej zrównoważoną. Prognozowana stopa zwrotu na poziomie 4,6% jest atrakcyjna, zwłaszcza dla spółki o wysokich nakładach inwestycyjnych.
Jednak wyniki spółki za pierwsze półrocze, opublikowane 6 listopada, były nieco rozczarowujące.
Straty klientów
Wdrożenie Openreach pozostaje mocne. Natomiast pełny światłowód do lokalu (FTTP) wykonał w ciągu półrocza ponad 2,2 mln połączeń. Jednak rynek usług szerokopasmowych doświadcza słabości. A konkurenci odwracają ludzi od oferty firmy BT: w tym roku kilku zapukało do moich drzwi, próbując mocno sprzedać.
Wynik netto to strata 242 000 klientów Internetu szerokopasmowego w drugim kwartale. Firma nadal upiera się, że jej oczekiwania na rok 2026 pozostają zgodne z oczekiwaniami, przewidując podwojenie tempa realizacji w drugiej połowie tego roku. Jednak ten spadek liczby klientów był znacznie większy, niż oczekiwali analitycy.
Nie jest to jednak przyczyną osłabienia się cen akcji firmy BT od lata. W rzeczywistości firma BT faktycznie nieznacznie odbiła się tego dnia i od tamtej pory utrzymuje się na zasadniczo niezmienionym poziomie.
Slajd cenowy
Spadek cen akcji rozpoczął się na długo przed najnowszą aktualizacją. Być może w grę wchodzą co najmniej dwa czynniki. Sporo inwestorów mogło zrealizować zyski po tym, jak BT osiągnęła najwyższy poziom od 52 tygodni. W końcu każdy, kto kupił na najniższych poziomach z 2024 r., mógł osiągnąć ponad 100% zysku.
Inwestorzy mogli powoli odwracać się od firmy BT w oczekiwaniu na rosnącą konkurencję i spadającą liczbę klientów. Jedyne, co mogę powiedzieć na pewno, to to, że rynek często zachowuje się dokładnie odwrotnie, niż można by się spodziewać.
Więc dokąd nas to prowadzi? Myślę, że entuzjazm dla firmy BT był w dużej mierze uzasadniony sukcesem firmy pod rządami Kirkby’ego. Ale może po prostu trochę się przegrzał i teraz trochę się ochłodziło?
byk do zniesienia
Wcale by mnie to nie zdziwiło. Przez dziesięciolecia śledząc BT (w poprzednim zawodzie pracowałem w telekomunikacji) doszedłem do jednego wniosku. Myślę, że jest to akcja, którą można albo kochać, albo nienawidzić. Rzadko spotykam inwestorów, którzy nie mają zdania w żaden sposób, przynajmniej nie wśród obserwujących ten sektor.
I szczerze mówiąc, moja opinia wielokrotnie wahała się między pozytywną a negatywną.
Co zatem powinni teraz zrobić inwestorzy? Naprawdę postrzegam BT jako kuszącą długoterminową propozycję pod okiem nowego szefa. Martwię się bardzo wysokim długiem. Ale BT radzi sobie z tym całkiem nieźle. Mam też większą pewność co do stabilności dywidendy niż w ostatnich latach.
Obserwuję i czekam, jak minie cały rok.

