Źródło obrazu: Getty Images
Inwestorzy powinni często zachować ostrożność w przypadku akcji oferujących stopę dywidendy na poziomie 9%. Taylor Wimpey (LSE:TW) ma jednak niezwykłą politykę, która sprawia, że jego dystrybucje są niezwykle odporne.
W rezultacie spółce udało się w dużej mierze utrzymać stopę zwrotu dla akcjonariuszy na słabym rynku nieruchomości. Ale nawet w przypadku dochodu pasywnego akcje to znacznie więcej niż tylko dywidenda.
Trwałe dywidendy
Wyższe stopy procentowe doprowadziły do gwałtownego spadku dywidend dla brytyjskich firm budujących domy. Bellway (-58%), Berkeley Group (-83%) i Persimmon (-74%) dokonały dużych cięć od 2022 r.
Z kolei dywidenda Taylora Wimpeya jest niemal dokładnie taka sama, jak trzy lata temu. W kontekście tego, co dzieje się w całej branży, jest to coś niezwykłego.
Powodem jest to, że Taylor Wimpey ma unikalną politykę dywidendową. Zamiast zwracać gotówkę akcjonariuszom w oparciu o zyski (jak robi to większość firm), robi to w oparciu o swoje aktywa.
Stwarza to znacznie bardziej stabilny strumień dochodów dla inwestorów. Może to jednak oznaczać, że firma płaci więcej, niż zarabia, i tak właśnie dzieje się w ostatnich latach.
Dlatego też spodziewam się, że dywidenda w 2026 r. będzie stosunkowo odporna. Nawet jeśli na rynku mieszkaniowym utrzyma się depresja, spółka posiada mnóstwo aktywów, które powinny wspierać zwroty dla akcjonariuszy.
Myślę, że sytuacja ta może trwać długo po 2026 r. I dopóki dywidendy będą nadal napływać, czy inwestorzy poszukujący dochodu pasywnego naprawdę muszą się martwić o coś jeszcze?
Inwestować
Każdy, kto chce uzyskać odpowiedź na to pytanie, może wybierać pomiędzy długą i krótką odpowiedzią. Długa odpowiedź brzmi „tak”, a krótka odpowiedź brzmi „tak”.
Taylor Wimpey rozdawał więcej, niż zarabiał, ale skądś trzeba wziąć pieniądze. I efekt widać w bilansie spółki.
Firma nie ma żadnych problemów z zadłużeniem itp. Jednak w ostatnich latach jego wartość księgowa (różnica między aktywami i pasywami) spada.
Innymi słowy, przez ostatnie kilka lat firma zachowywała się jak góra lodowa, która (bardzo) powoli topnieje. W efekcie spółka finansuje dywidendę poprzez sprzedaż swoich aktywów.
Fakt, że akcje spółki notowane są przy stosunku ceny do wartości księgowej (P/B) mniejszym niż 1, oznacza, że ma to sens. Sytuacja ta nie może jednak trwać wiecznie i inwestorzy powinni mieć nadzieję, że w pewnym momencie w przyszłości sytuacja ulegnie poprawie.
Choć Taylor Wimpey utrzymała dywidendę, na giełdzie odnotowała spadek jej wartości księgowej. I dlatego cena akcji spadła o 40% w ciągu ostatnich czterech lat.
Wysokie ryzyko, wysoka nagroda?
Wyjątkowa polityka dywidendowa Taylor Wimpey sprawiła, że jest ona trwalszym źródłem pasywnego dochodu niż inne firmy budujące domy. Akcjonariusze nie mogą jednak po prostu ignorować źródła pochodzenia tych pieniędzy.
Jeśli wcześniej czy później sytuacja się nie poprawi, polityka dywidendowa przyspieszy upadek spółki. A to ostatecznie nie przynosi większych korzyści inwestorom, niezależnie od ich ambicji.
Wierzę, że brytyjski rynek nieruchomości jest obiecującym kierunkiem do zbadania przez inwestorów. Ale szukam innej nazwy dla własnego portfolio.

