Sunday, February 15, 2026

Czy już czas zacząć przygotowywać się na krach na giełdzie?

Koniecznie przeczytaj

Źródło obrazu: Getty Images

Na początku tego roku więcej niż kilka osób nerwowo rozważało perspektywę krachu na giełdzie.

Mamy jednak połowę grudnia i indeks FTSE 100 obejmujący największe akcje Wielkiej Brytanii jest o 18% wyższy niż na początku roku. W Stanach Zjednoczonych indeks giełdowy S&P 500 wzrósł podobnie – o 16%.

To nie była łatwa podróż. W kwietniu byliśmy świadkami korekty na giełdzie FTSE 100, natomiast od połowy lutego do początku kwietnia 19% spadek indeksu S&P 500 był bardzo bliski standardowej definicji krachu na giełdzie (spadek o 20% lub więcej w krótkim czasie).

Jeśli jednak spojrzymy na to dzisiaj, ten rok zapewnił jak dotąd solidne wyniki na rynku.

Wręcz przeciwnie, wyniki gospodarcze są nierówne. Gospodarka Wielkiej Brytanii boryka się z trudnościami w rozwoju, podczas gdy gospodarka amerykańska również wysyłała przez cały rok mieszane sygnały. Jeśli spojrzymy na gospodarkę USA poza zjawiskiem sztucznej inteligencji, to był to trudny rok w wielu obszarach gospodarki.

Czy jako inwestor powinienem przygotować się na krach na giełdzie?

Zawsze się przygotowuję

Moim zdaniem odpowiedź brzmi: tak.

Ale to nie dlatego, że szczególnie boję się, że wkrótce dojdzie do wypadku. Dzieje się tak dlatego, że bystry inwestor może potencjalnie odnieść korzyść, będąc zawsze przygotowanym na perspektywę kryzysu.

Jasne, istnieją powody, aby obawiać się, że rynek może wkrótce się załamać: wśród nich znajduje się słaba gospodarka, gwałtownie rosnące wyceny akcji AI i niepewność geopolityczna.

Ale były też powody, aby obawiać się kryzysu na początku 2025 r. W rzeczywistości nikt nie jest w stanie z całkowitą pewnością zmierzyć czasu rynku.

Wiemy jednak, że prędzej czy później na giełdzie nastąpi krach. Historia nas tego nauczyła.

Myślę, że warto być przygotowanym, aby móc podjąć działania i szukać okazji, które mogą być krótkotrwałe.

Nagle niekochany – czy niekochany?

Dla przykładu wróćmy do kwietnia.

W pewnym momencie w połowie marca akcje Games Workshop (LSE:GAW) były sprzedawane po około 149 funtów za sztukę. W ciągu kilku tygodni zostały one zmniejszone do 124 funtów za sztukę.

Firma zajmująca się grami fantasy, notowana na giełdzie FTSE 100, prowadzi sprzedaż na całym świecie, chociaż jej zasięg produkcyjny koncentruje się w Wielkiej Brytanii. Spadek cen akcji sugeruje, że inwestorzy obawiali się wpływu, jaki spory taryfowe mogą mieć na rentowność.

Być może spory handlowe mogą wpłynąć na poziom dochodów do dyspozycji na kluczowych rynkach, szkodząc popytowi na figurki fantasy.

Ale czy 17% spadek ceny akcji w niecały miesiąc był uzasadniony?

Zawsze wydawało mi się prawdopodobne, że wysoce dochodowa firma posiadająca silną pozycję cenową znajdzie sposób na przystosowanie się do nowego otoczenia biznesowego, nawet jeśli cła stwarzają krótkoterminowe ryzyko dla zysków.

Od kwietniowego minimum cena akcji Games Workshop wzrosła o imponujące 60%.

Inwestorzy, którzy dostrzegli niedopasowanie jakości biznesu do ceny akcji, zostali sowicie wynagrodzeni w ciągu zaledwie kilku miesięcy.

Właśnie dlatego tworzę teraz listę świetnych firm, które chciałbym posiadać, gdyby następny krach na giełdzie dał mi wystarczająco przekonującą okazję do zakupu!

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł