
Źródło obrazu: Getty Images
To było kilka gorących lat dla akcji banków notowanych na giełdzie FTSE 100, w szczególności dla akcji Lloyds (LSE:LLOY). Od lutego 2024 r. wzrosły one o prawie 150% i zapewniły wzrost dywidendy powyżej inflacji.
Tak naprawdę akcje Lloyds w tym miesiącu wreszcie przełamały psychologiczną barierę 1 funta – po raz pierwszy od 17 lat! Obecnie wynosi nieco poniżej 103 pensów.
Po zeszłorocznej sprzedaży British American Tobacco w moim portfelu jest miejsce na kolejne akcje dywidendowe. Czy Lloyds to pokryje?
Zabezpieczanie ryzyka
Banki notowane na giełdzie FTSE 100 wyszły z dziesięcioletniego okresu spędzonego na pustyni po kryzysie finansowym w 2008 roku. Do zmiany przyczynił się kolejny globalny kryzys, a mianowicie pandemia, która wywołała rosnącą inflację, a następnie wyższe stopy procentowe.
W rezultacie marże odsetkowe netto wzrosły w całym sektorze, zwiększając zyski, dywidendy, wykup akcji własnych i zaufanie inwestorów. Na szczęście fala niespłacania kredytów hipotecznych spowodowana wyższymi stawkami, której się obawiano, nie nadeszła.
Czy jednak w obliczu przewidywanej tendencji spadkowej stóp procentowych do 2026 r. zyski Lloyds wyparują? Cóż, niekoniecznie, ponieważ banki wprowadziły różne zabezpieczenia strukturalne, aby zarządzać tym ryzykiem, co oznacza, że sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana, niż się wydaje.
Mówiąc najprościej, zyski pożyczkodawcy nie spadną w przepaść, nawet w przypadku spadku stóp procentowych i stagnacji brytyjskiej gospodarki.
Zabezpieczenia ustanowione w okresie ultraniskich stóp procentowych w 2020 r. wygasły w latach 2024 i 2025, co oznacza, że banki mają możliwość ustanowienia nowych zabezpieczeń przy obecnych wyższych stopach… Analitycy uważają, że mogłoby to zapewnić bankom wzrost przychodów poprzez ochronę marży odsetkowej netto w ciągu najbliższych kilku lat, nawet jeśli Bank Anglii obniży krótkoterminowe stopy procentowe. AJ Bella.
Prognoza i wycena dywidendy
Z tego powodu oraz agresywnych wykupów akcji, które zmniejszają liczbę akcji, wzrost zysku na akcję (EPS) w Black Horse Bank w dalszym ciągu wygląda na bardzo silny. Prognozuje się, że EPS wzrośnie w tym roku o około 28%, a w 2027 r. o kolejne 20%.
W związku z tym perspektywy dywidendy również wyglądają atrakcyjnie, przy oczekiwanym w tym roku 16% wzroście. Wydaje się, że istnieje również solidny margines bezpieczeństwa, choć odnotowuję, że oczekiwana stopa zwrotu wynosi zaledwie 4,1% w porównaniu z ponad 6% rok temu. W tym sensie spóźniłem się na imprezę.
A co z wyceną? Cóż, pomimo gwałtownie rosnącej ceny akcji, terminowy wskaźnik ceny do zysków (P/E) wynosi 10,5. Choć jest on wyższy od NatWest (9,2) i Barclays (9,1), to nie uważam go za niebezpiecznie wysoki.
To powiedziawszy, akcje Lloyds notowane są po najwyższym od lat współczynniku ceny do wartości księgowej (P/B) (1,55), więc również nie uważam tego za oczywistą okazję.
Czy warto kupić akcje Lloyds?
Lloyds jest największym brytyjskim pożyczkodawcą hipotecznym z udziałem na poziomie około 19%, a także największym wydawcą kart kredytowych. Dzięki temu cieszy się potężną pozycją w sercu brytyjskiej gospodarki.
Jednak w dłuższej perspektywie los krajowego pożyczkodawcy będzie ostatecznie powiązany z kondycją finansową brytyjskich gospodarstw domowych i przedsiębiorstw. I niestety obecnie nie widzę żadnych oznak, że sprawy w tej kwestii idą we właściwym kierunku (wzrost jest anemiczny, rośnie bezrobocie, a regulacje biznesowe są uciążliwe).
Oczekiwany zwrot na poziomie 4,1% nie jest na tyle wystarczający, aby skusić mnie do inwestowania w celu osiągnięcia pasywnego dochodu. W tej chwili widzę lepsze możliwości zarobku w innych częściach brytyjskiego sektora finansowego.


