Monday, May 18, 2026

Dyrektor generalny firmy Oura o wartości 11 miliardów dolarów wyjaśnia, dlaczego klienci muszą płacić abonament po zapłaceniu 349 dolarów lub więcej za pierścionek | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Dyrektor generalny firmy Oura o wartości 11 miliardów dolarów wyjaśnia, dlaczego klienci muszą płacić abonament po zapłaceniu 349 dolarów lub więcej za pierścionek | Fortuna

Zmęczenie subskrypcją jest prawdziwe. Jednak jeśli chodzi o przewidywalne, czasem początkowe przychody, firmy technologiczne wciąż nie mogą się zmusić do naciśnięcia przycisku „anuluj”.

Jedną z takich firm jest Oura Health Oy, popularny producent inteligentnych pierścieni założony w Finlandii. Dyrektor generalny Tom Hale dał niedawno jasno do zrozumienia, że ​​firma nie odejdzie od modelu biznesowego, który pomógł przekształcić producenta inteligentnych pierścionków w firmę wartą 11 miliardów dolarów.

Ich stanowisko pojawia się w czasie, gdy konsumenci coraz częściej odrzucają opłaty stałe, zwłaszcza gdy muszą najpierw kupić produkt.

Hale utrzymuje, że miesięczna opłata Oura w wysokości 5,99 lub 69,99 dolarów rocznie finansuje ciągły strumień ulepszeń, które utrzymują wartość produktu długo po sprzedaży pierścionka. Fizyczny pierścień firmy Oura Ring 4 kosztuje od 349 do 499 dolarów. W ubiegłym roku firma dodała dwie nowe integracje, aby zapewnić użytkownikom dokładniejsze dane z pierścienia Oura, a także 14 nowych funkcji, które dotyczą między innymi ciąży i skumulowanego stresu.

„Model członkostwa Oura napędza ciągłe innowacje i widzimy mocne dowody na to, że członkowie z miesiąca na miesiąc w dalszym ciągu odnajdują znaczącą wartość, a wskaźnik utrzymania jest lepszy niż najlepszy w swojej klasie” – stwierdził Hale w komentarzu dla „Fortune”.

Konsumenci pokazali jednak, że mogą osiągnąć swój limit, dodając więcej subskrypcji. Chociaż rozprzestrzenianie się modelu biznesowego oznacza, że ​​coraz więcej osób jest przyzwyczajonych do stałych opłat, są one coraz bardziej zaniepokojone wzrostem liczby „subskrypcji” – powiedziała Kimberly Hamilton, starszy menedżer ds. edukacji finansowej w Rocket Money – aplikacji do finansów osobistych umożliwiającej śledzenie subskrypcji. Według Hamiltona przeciętny użytkownik Rocket Money dodaje od dwóch do czterech subskrypcji rocznie, a jedna czwarta użytkowników ma ponad 17 subskrypcji.

„Chociaż subskrypcje mogą uczynić życie wygodniejszym, zmniejszając potrzebę ciągłego ponownego zamawiania produktów i usług, mogą również powodować szybkie naliczanie wydatków” – Hamilton powiedział Fortune.

Zmęczenie subskrypcjami wpływa na konsumentów

Nawet w przypadku usług przesyłania strumieniowego, które stały się jedną z najpopularniejszych subskrypcji w ciągu ostatnich dwóch dekad, jak wynika z ankiety Deloitte Digital Media Trends 2025, w której wzięło udział ponad 3000 konsumentów, 39% konsumentów stwierdziło, że anulowało subskrypcję w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Dodał jednak, że obawy konsumentów dotyczące pogodzenia rosnącej liczby subskrypcji stały się szczególnie powszechne, ponieważ pojawiają się one w miejscach, w których wcześniej się nie pojawiały.

Jednym z przykładów jest firma Peloton, której ceny nowych rowerów treningowych zaczynają się od ponad 1600 dolarów za sztukę. Aby jednak uzyskać dostęp do zajęć prowadzonych przez instruktora i funkcji takich jak śledzenie wskaźników, użytkownicy sprzętu Peloton muszą wykupić subskrypcję za 49,99 USD miesięcznie. Bez abonamentu rower działa, ale jest ograniczony, oferując podstawowe funkcje jazdy i dostęp do dwóch wcześniej nagranych zajęć treningowych. Użytkownicy mogą uzyskać dostęp do treści Peloton za pośrednictwem aplikacji bez urządzenia za niższą opłatą miesięczną.

W zeszłym miesiącu dyrektor generalny Elon Musk również wciągnął Teslę dalej w świat subskrypcji, usuwając użytkownikom możliwość bezpośredniego zakupu opracowanej przez firmę technologii w pełni autonomicznej jazdy, udostępniając ją wyłącznie w ramach subskrypcji. Wyeliminowano także „Autopilota” o swobodnym sterowaniu, który był kiedyś standardem w Modelu 3 i Modelu Y, pozostawiając jedynie tempomat uwzględniający ruch drogowy (TACC), czyli system, który utrzymuje prędkość i odległość od podążania, ale nie steruje, chyba że kierowca zapłaci za bardziej zaawansowane funkcje wspomagania kierowcy zaczynające się od 99 dolarów miesięcznie. Inne firmy samochodowe, takie jak Toyota i Honda, oferują asystenta pasa ruchu jako standardową funkcję w niektórych pojazdach, w tym odpowiednio w Corolli i Civic.

Co prawda, konsumenci mogą również preferować tańsze subskrypcje niż wyższą opłatę wstępną, ponieważ rozkłada to obciążenie płacowe i sprawia, że ​​płatność wydaje się łatwiejsza do zrealizowania, powiedział Aleksandar Tomic, prodziekan ds. strategii, innowacji i technologii w Boston College.

„Jeśli powiedzą: «OK, będziemy pobierać od ciebie 5,99 dolara miesięcznie lub teraz będziesz płacić 350 dolarów przez pięć lat, łatwiej będzie przełknąć te 5,99 dolara»” – powiedział.

Tymczasem względy ekonomiczne zmuszają niektóre firmy z branży technologicznej do utrzymywania lub zwiększania powtarzalnych strumieni przychodów, nawet jeśli nie podoba się to klientom. Chociaż firmy takie jak Oura mogą ponosić wysokie, stałe koszty, obejmujące płacenie inżynierów i wynajem przestrzeni serwerowej, po stronie technologii koszt obsługi dodatkowego klienta może być niski, powiedział Tomic.

„Chcesz nosić ten pierścionek i mieć pewność, że będzie Ci służył przez lata” – powiedział. „To wszystko kosztuje, więc muszą to jakoś sfinansować”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł