W ciągu ostatnich dwudziestu lat branża fast food przeszła od modelu „taniego i szybkiego” do modelu „good casual” i „funkcjonalnego wellness”.
Opcje, trendy i technologie uległy znaczącym zmianom. Odżywianie? Cóż, to skomplikowane. Według badania z 2019 r. opublikowanego w czasopiśmie Journal of the Academy of Nutrition and Dietetics w 2016 r. fast foody były mniej zdrowe niż w 1991 i 1986 r. ze względu na wielkość porcji, zawartość sodu i całkowitą liczbę kalorii.
Według Restroworks między 2014 a 2024 rokiem liczba posiłków na wynos i w dostawie wzrosła o 300% w porównaniu do posiłków na miejscu, ponieważ konsumenci zaczęli priorytetowo traktować żywność wysokiej jakości, którą można zjeść w dowolnym miejscu.
Kiedy na to spojrzeć, chociaż gęstość składników odżywczych poprawiła się jedynie nieznacznie, wybór konsumentów gwałtownie wzrósł.
W 2010 roku można było praktycznie wybierać między burgerem a sałatką (często niemal tak samo kaloryczną), a w 2025 można było skomponować własny talerz w oparciu o preferencje dietetyczne, w tym keto, wegańskie i wysokobiałkowe. Możesz także złożyć zamówienie za pośrednictwem aplikacji mobilnej, nie wychodząc z domu.
Rok 2025 został zdominowany przez tak zwaną „manię białkową”, co dokładnie przewidział dyrektor generalny McDonald’s (MCD), Chris Kempczinski, że nastąpi. Teraz Kempczinski przedstawił nowe prognozy dla branży fast food na 2026 rok.

Prezes McDonald’s, Chris Kempczinski, przewiduje trzy trendy żywieniowe, które będą dominować w 2026 roku: błonnik, napoje słodko-pikantne oraz napoje innowacyjne.
Nowa Afryka/Shutterstock
Prezes McDonald’s, Chris Kempczinski, przewiduje trzy trendy żywieniowe, które będą dominować w 2026 roku
W zeszłym roku Kempczinski został poproszony o podzielenie się swoimi trzema przewidywaniami dotyczącymi trendów żywieniowych, które będą kształtować rok 2025, i pomyślnie przewidział trzy z trzech, a teraz przedstawia swoją prognozę na rok 2026.
Według dyrektora generalnego McDonald’s trzy trendy żywieniowe, które ekscytują gości w 2026 roku, to:
BłonnikNapoje słodkie i pikantneInnowacyjne
„Nr 1, błonnik będzie duży. Nr 2, słodki i pikantny razem, będzie wielkim trendem żywieniowym. A nr 3, zobaczysz wiele innowacji w napojach” – Kempczinski powiedział w niedawnym poście na Instagramie.
Rozpoczynając wideo, dyrektor generalny najpierw potwierdził swój autorytet, nawiązując do ubiegłorocznej pomyślnej prognozy. „Muszę przejechać małe zwycięskie okrążenie, ponieważ w zeszłym roku mniej więcej o tej porze zapytano mnie o moje prognozy na rok 2025, a ja powiedziałem, co będzie ważne. Będą to białka, sztuczna inteligencja i sosy. Myślę, że dobrze trafiłem w trzy z trzech. To całkiem nieźle” – powiedział dyrektor generalny.
Film Kempczinskiego ma 3000 polubień i około 150 komentarzy.
Dlaczego Fibermaxxing zyskuje na popularności i czego brakuje konsumentom
Ich pierwsza prognoza dotycząca błonnika nie powinna być zaskoczeniem, ponieważ zyskuje na popularności w 2025 r. Po raz pierwszy zwróciła na niego uwagę, gdy zachowania konsumentów zaczęły bardziej skupiać się na zdrowiu jelit, ale przekroczyła status prostego środka wspomagającego trawienie i stała się bardzo poszukiwanym funkcjonalnym składnikiem odżywczym.
W mediach społecznościowych błonnik staje się popularny dzięki trendowi zwanemu „Fibermaxxing”, często chwalonemu jako kluczowy składnik zdrowia metabolicznego.
Według badania IFIC Food and Health Survey w 2025 r. 64% konsumentów będzie aktywnie starało się spożywać błonnik, co stanowi znaczny wzrost w porównaniu z 56% w roku poprzednim.
Według Towards F&B wielkość światowego rynku żywności bogatej w błonnik szacuje się na 42,32 miliarda dolarów w 2024 r. i przewiduje się, że wzrośnie z 46,35 miliarda dolarów w 2025 r. do 105,07 miliarda dolarów w 2034 r., przy wzroście CAGR wynoszącym 9,52%.
Należy wspomnieć, że pomimo trendu i popularności około połowa konsumentów ma zbytnią pewność co do spożycia błonnika. W rzeczywistości około 45–57% konsumentów błędnie wierzy, że osiąga swoje cele w zakresie błonnika (25 gramów dla kobiet, 38 gramów dla mężczyzn), chociaż według New Hope Network i danych z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco średnie spożycie utrzymuje się na poziomie około 15–17 gramów dziennie.
Słodko-pikantne smaki opanowały scenę gastronomiczną
„Czasy przyciągających uwagę, łzawiących oczu i wymagających rzucenia pikantnych smaków odchodzą w niepamięć. Dzięki pracom sieci The NEXT Flavour Network odkryliśmy, że 74% pokolenia Z preferuje łagodny lub średni poziom pikantności” – podaje zespół kulinarny Rubix Foods.
Rubix Food zauważyła ponadto, że w tym roku dominować będzie „ciepło z celowymi, uzupełniającymi się smakami, a nie „podgrzewanie dla samego ciepła”. Konsumenci chcą dostępnych poziomów ciepła z warstwami dymu, pikantności, owocu i lekko słodkimi, które dają nieodparte „słodkie” kombinacje smakowe”.
Słodko-pikantny już zadomowił się wśród najlepszych smaków ostatnich czasów. Na przykład pikantny miód odnotował 15% wzrost w dyskusjach społecznych i według TasteWise zajmuje obecnie 6. miejsce na 10 w kategorii przypraw według „cyklu życia trendu”.
Ponadto według MarketIntelo wartość smacznej, słodkiej i pikantnej koreańskiej sfermentowanej pasty chili Gochujang w 2024 roku wyceniono na rynku światowym na 1,2 miliarda dolarów. Przewiduje się, że do 2033 r. osiągnie on wartość 2,5 miliarda dolarów, co sugeruje globalną popularność.
McDonald’s oferuje już słodko-ostry sos w swoim dipie Creamy Chili McCrispy Strip.
Jak innowacje w zakresie napojów kształtują przyszłość fast foodów
Podczas gdy w 2005 r. innowacje w zakresie napojów koncentrowały się na zerowej liczbie kalorii, kiedy Coca-Cola Zero utorowała drogę do przełamania tego trendu, wygląda na to, że rok 2026 będzie skupiał się na nastroju i umyśle. Napoje nie są już uważane tylko za napoje, ale raczej za funkcjonalne narzędzia umożliwiające nawodnienie oraz zarządzanie nastrojem i energią.
Dodatkowo jedną z najbardziej znaczących zmian w trendach napojów w ostatnich latach jest popularność alkoholi bezalkoholowych. Według raportu Dataessential aż 49% konsumentów pokolenia Z potwierdza, że ograniczenie spożycia alkoholu jest jednym z ich głównych priorytetów w 2026 roku.
Wielu konsumentów, którzy unikają alkoholu, jest otwartych na wypróbowanie napojów na bazie konopi indyjskich w celu poprawy nastroju. Według raportu Fortune Business Insights wielkość światowego rynku napojów z konopi indyjskich w 2023 r. wyniosła 2,04 miliarda dolarów i przewiduje się, że wzrośnie z 3,09 miliarda dolarów w 2024 r. do 117,05 miliarda dolarów w 2032 r.
Tak zwana „era ozempijska” spowodowała także wzrost popularności napojów „LPG-1” i napojów „błonnikowych”.
„Białko pozostaje głównym priorytetem dla konsumentów w trendach napojów na rok 2026. Błonnik szybko staje się równie ważny, jak „fibermaxxing” zyskuje na znaczeniu kulturowym. Rosnące stosowanie leków kontrolujących wagę GLP-1 zwiększa popyt na napoje zapewniające uczucie sytości, konsystencję i wsparcie funkcjonalne” – wynika z raportu Bev Source 2026 Beverage Trends.
Inną popularną kategorią napojów, o której nie powinniśmy zapomnieć i która już zyskuje na popularności, są prebiotyczne napoje bezalkoholowe, których światowy rynek ma osiągnąć do 2030 r. 766,1 mln dolarów – wynika z raportu Grand View Research.
Ostatecznie trzy trendy, które Kempczinski przewiduje na rok 2026, odzwierciedlają zachodzące zmiany w przemyśle spożywczym, czyniąc je bardziej przewidywalnymi niż nieoczekiwanymi.
Powiązane: McDonald’s wprowadza poważne zmiany w sklepach typu drive-thru


