W przeważającej części rok 2026 był bardzo dobrym rokiem dla gigantów naftowych i mniej gigantycznych koncernów naftowych.
Ceny ropy naftowej znacznie wzrosły od początku roku: o 67% w przypadku lekkiej słodkiej ropy, będącej amerykańskim benchmarkiem ropy, i 78% w przypadku ropy Brent, światowego benchmarku. Oznacza to oczywiście, że większa część uzyskiwanych cen przekłada się bezpośrednio na wynik finansowy.
Im dłużej trwa wojna między Izraelem, Stanami Zjednoczonymi i Iranem, tym więcej pieniędzy zarabiają koncerny naftowe.
Oczywiście koncerny naftowe znajdują się dokładnie we właściwym miejscu i we właściwym czasie.
Zupełnie się tego nie spodziewał. „Na początku 2026 r. ropa naftowa była prawdopodobnie najsłabszą klasą aktywów na światowych rynkach” – wynika z raportu za pierwszy kwartał nowojorskiej firmy inwestycyjnej Goehring & Rozencwajg. Firma specjalizuje się w inwestycjach w surowce naturalne.
Szukasz dużego wpływu
Tydzień rozpoczynający się 26 kwietnia będzie okazją do przyjrzenia się, jakie ogromne korzyści przemysł energetyczny czerpie z konfliktu na Bliskim Wschodzie.
W tym tygodniu wyniki prezentują spółki świadczące usługi naftowe i energetyczne, a nawiasem mówiąc, pierwsze wyniki są bardzo dobre.
Powiązane: Rosnąca ropa naftowa wysyła do wszystkich potężny sygnał
Brytyjski gigant energetyczny BP poinformował we wtorek (28 kwietnia), że zyski za pierwszy kwartał podwoiły się w porównaniu z rokiem poprzednim. Gigant naftowy zaobserwował tak zwany „zysk z tytułu podstawowych kosztów odtworzenia”, stosowany jako wskaźnik zastępczy zysku netto, w wysokości 3,2 miliarda dolarów za pierwsze trzy miesiące roku. Konsensus oszacował 2,63 miliarda dolarów.
Raporty z Conoco Phillips i Phillips 66 napłyną jeszcze w tym tygodniu. W piątek 1 maja przybędą giganci: Exxon Mobil i Chevron.
Oczekuje się, że wszyscy zgłoszą znaczne zyski, choć osiągnięcie prawdziwego porozumienia może wymagać trochę pracy. Wskazówka: spójrz na zestawienia przepływów pieniężnych z działalności operacyjnej w sprawozdaniach finansowych spółek. Znajdź gotówkę z operacji.
Zarobki z ropy naftowej: część pracowitego tygodnia
Przyznaję jednak, że zyski z ropy będą miały trudności z przyciągnięciem uwagi.
Decyzja Rezerwy Federalnej w sprawie stóp procentowych zostanie podjęta w środę – ostatnia decyzja Jerome’a Powella na stanowisku prezesa Fed.
Po nich, powiedzmy, 40 minut później, pójdą zyski czterech najpotężniejszych firm technologicznych: Alphabet, matki Google, Amazon.com, Meta Platforms, matki Facebooka i Microsoft.
Akcje spółek energetycznych w dalszym ciągu prowadzą w indeksie Standard & Poor’s 500, co oznacza wzrost o ponad 26% w skali roku. Zyski naprawdę przyspieszyły po ataku Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran 28 lutego i osiągnęły 37% 31 marca.
Jednak w ostatnich tygodniach dynamika wyhamowała. Jak na razie w kwietniu najsłabszym sektorem indeksu S&P 500 jest energia, która spadła o prawie 8%, podczas gdy akcje spółek technologicznych wzrosły o 19%. Exxon spadł o 12,6% od 31 marca.
Problem nie polega na tym, że ceny ropy spadły. Tak, trochę spadły, ale nie aż tak bardzo.
Największym problemem było to, że pod koniec marca akcje spółek energetycznych stały się tak drogie, że wielu inwestorów szukało lepszych okazji.
Więcej ropy i gazu:
GasBuddy sygnalizuje niepokojący trend cen gazu i wysyła wiadomość o dalszych losach Pierwsi inwestorzy w akcje Chevron uzyskują teraz stopę dywidendy na poziomie 12,1% Chevron, Shell podpisuje kolejne zaskakujące transakcje w Wenezueli
Wskaźnik względnej siły sektora energetycznego, który składa się z 22 elementów, osiągnął 30 marca poziom 82, co stanowi wyraźny znak, że grupa była mocno wykupiona.
Poziom 70 jest oznaką wykupienia akcji lub grupy akcji. Powyżej 80. presja sprzedaży staje się intensywna.
I oto inwestorzy zaczęli sprzedawać grupie.
Gigantyczna platforma St. Malo firmy Chevron w Zatoce Meksykańskiej.
Luke’a Sharretta/Bloomberga/Getty Images
Exxon i Chevron już dawno ustaliły swoją przyszłość
Exxon i Chevron mają się z czego cieszyć.
Spędzili ostatnie 10–15 lat na identyfikowaniu perspektyw wiertniczych, które ich zdaniem stanowią rdzeń ich przyszłości. I czy to z założenia, czy nie, tych głównych perspektyw zdecydowanie NIE można znaleźć w regionie Zatoki Perskiej.
Dla Exxona dużym problemem są ataki na jego zakłady produkujące skroplony gaz ziemny w Katarze. Firma niedawno oszacowała szkody na 6 miliardów dolarów, nie mając pojęcia, kiedy w przyszłości te obiekty, zwane pociągami, będą gotowe do ponownego uruchomienia.
Nie martw się. Exxon ma ogromne udziały w Basenie Permu w zachodnim Teksasie i u wybrzeży Gujany, na północnym krańcu Ameryki Południowej. Obydwa regiony są obecnie źródłem dwóch trzecich produkcji naftowego giganta.
W międzyczasie podpisała umowy na poszukiwanie nowych miejsc u wybrzeży Nigerii.
Zyski Exxon mogą być trudne do rozszyfrowania, ponieważ Exxon aktywnie zabezpiecza swoją działalność. Dlatego ważne jest, aby zwracać uwagę na przepływy pieniężne.
W przypadku Chevronu jego wysiłki obejmują Basen Permski, Gujanę, a obecnie Wenezuelę. Ponadto posiada ogromne rezerwy w blokach Jack i St. Malo w Zatoce Meksykańskiej, 450 km na południe od Nowego Orleanu, które mają dopiero 12 rok z szacowanego 30 lat życia.
(Obszary te znajdują się 2000 metrów pod powierzchnią Zatoki Perskiej. Złoża ropy i gazu znajdują się w skorupie ziemskiej w pięciu miejscach.)
Zatem kluczem do zysków firm i innych jest jedno pytanie: jak destrukcyjna będzie wojna w Zatoce Perskiej? I czy rynek ich ukarze za tak długą obecność w regionie?
Na razie inwestorzy byli cierpliwi.
Powiązane: Doświadczony analityk ds. ropy naftowej wysyła złowrogą wiadomość na temat cen ropy


