Monday, February 16, 2026

Jeden z pierwszych guru sztucznej inteligencji ze Stanforda twierdzi, że wzrost produktywności rozpoczął się po podwojeniu w 2025 r. w związku z przejściem do „fazy żniw” wzdłuż krzywej J | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Ostatnio w dyskursie dominuje ekonomia w kształcie litery K, ale krzywa J również staje się przedmiotem debaty na temat wpływu sztucznej inteligencji na produktywność.

Krzywa odnosi się do poglądu, że technologie ogólnego przeznaczenia, takie jak sztuczna inteligencja, nie przynoszą natychmiastowych korzyści. Zamiast tego na pierwszym miejscu są ogromne inwestycje, które przesłaniają początkowe zyski. Dopiero po tym początkowym spadku produktywność naprawdę wzrasta, czego efektem jest kształt litery J. Jednak dla niektórych nadal nie jest jasne, czy transformacja następuje.

Główny ekonomista Apollo, Torsten Slok, zażartował, że „sztuczna inteligencja jest wszędzie z wyjątkiem napływających danych makroekonomicznych”, przywołując słynny cytat Roberta Solowa na temat rewolucji komputerów osobistych. Slok dodał, że statystyki dotyczące zatrudnienia, produktywności i inflacji nie wykazują jeszcze oznak wprowadzenia nowej technologii. Tymczasem marże zysku i prognozy zysków spółek z S&P 500 spoza „7 Wspaniałych” również nie dostarczają dowodów na to, że sztuczna inteligencja działa.

„Być może w przypadku sztucznej inteligencji występuje efekt krzywej J, w wyniku której potrzeba czasu, aby sztuczna inteligencja pojawiła się w danych makro. Być może nie” – napisał w sobotniej notatce.

Jednak w artykule Financial Times zatytułowanym „Wzrost produktywności sztucznej inteligencji wreszcie widoczny” ekonomista Erik Brynjolfsson wskazał na najnowszy raport o zatrudnieniu sporządzony przez Biuro Statystyki Pracy jako dowód na to, że „mgła może wreszcie się rozwiać”.

W środowym raporcie skorygowano odczyt dotyczący wzrostu liczby miejsc pracy w 2025 r. do zaledwie 181 000, w porównaniu z pierwotnym wydrukiem wynoszącym 584 000 i wzrostem w 2024 r. wynoszącym 1,46 mln.

Biorąc pod uwagę, że gospodarka nadal rozwijała się w zdrowym tempie i dodała w zeszłym roku tak małą liczbę pracowników, a PKB w czwartym kwartale wzrósł o 3,7%, sugeruje to wzrost produktywności.

Brynjolfsson stwierdził, że z jego własnej analizy wynika, że ​​produktywność w USA wzrosła w 2025 r. o około 2,7%, czyli prawie dwukrotnie w porównaniu ze średnią roczną wynoszącą 1,4% odnotowaną w ostatniej dekadzie.

„Zaktualizowane dane z USA za rok 2025 sugerują, że przechodzimy obecnie z fazy inwestycji do fazy żniw, w której poprzednie wysiłki zaczynają się objawiać w postaci wymiernej produkcji” – stwierdził.

Brynjolfsson, dyrektor Laboratorium Gospodarki Cyfrowej na Uniwersytecie Stanforda, który badał sztuczną inteligencję jeszcze zanim ChatGPT szturmem podbił świat, w zeszłym roku opublikował pierwsze w swoim rodzaju badanie pokazujące, że sztuczna inteligencja w nieproporcjonalny sposób wpływa na pracowników początkujących, szczególnie tych w wieku od 22 do 25 lat, pracujących w zawodach silnie narażonych na sztuczną inteligencję.

Ostrzegł, że potrzeba jeszcze kilku okresów trwałego wzrostu, aby potwierdzić długoterminową tendencję w zakresie produktywności, i dodał, że postęp mogą zrównoważyć kwestie geopolityczne lub monetarne.

Jednak choć wiele firm nadal w minimalnym stopniu wykorzystuje sztuczną inteligencję, Brynjolfsson powiedział, że znalazł „małą grupę zaawansowanych użytkowników”, którzy automatyzują kompleksowe przepływy pracy za pomocą agentów AI, wykonując zadania w ciągu kilku godzin, a nie tygodni.

„Przechodzimy od ery eksperymentów ze sztuczną inteligencją do epoki użyteczności strukturalnej” – napisał w „Financial Times”. „Musimy teraz skupić się na zrozumieniu jego dokładnego mechanizmu. Ożywienie produktywności to nie tylko wskaźnik siły sztucznej inteligencji. To sygnał alarmowy, aby skupić się na nadchodzącej transformacji gospodarczej”.

Patrząc na branże technologii informacyjno-komunikacyjnych (ICT), inni również dostrzegają wyraźne oznaki tego, że sztuczna inteligencja zwiększa produktywność.

Stephen Brown, zastępca głównego ekonomisty Capital Economics na Amerykę Północną, stwierdził w notatce na początku tego miesiąca, że ​​produkcja ICT w trzecim kwartale wzrosła pomimo spadku zatrudnienia.

Dodał, że chociaż poprzednie obniżki wynagrodzeń wynikały prawdopodobnie z nadmiernego zatrudnienia w czasie pandemii, redukcje utrzymują się nawet w obliczu boomu w sektorach ICT.

„Wszystko to oznacza, że ​​sztuczna inteligencja w dużym stopniu przyczynia się do wzrostu produktywności” – stwierdził Brown.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł