
Źródło obrazu: Getty Images
Przygotowuję się do zakupu akcji Barclays (LSE:BARC), ale powstrzymuje mnie jedna rzecz. Mam już w moim SIPP kolejny bank FTSE 100, Lloyds Banking Group (LSE: LLOY). Czy jest sens trzymać oba?
Obecnie widać między nimi uderzające podobieństwo. W rzeczywistości robią to wszystkie duże brytyjskie banki, ponieważ ich akcje znacznie się rozprzestrzeniły w ostatnich latach.
Wyższe stopy procentowe zwiększyły marże odsetkowe netto, czyli różnicę między tym, co płacą oszczędzającym, a tym, co pobierają od pożyczkobiorców. Jest to kluczowy miernik zysku. Barclays i Lloyds zarobiły w 2025 r. mnóstwo pieniędzy, a zysk przed opodatkowaniem wyniósł odpowiednio 9,1 miliarda funtów i 6,7 miliarda funtów. Zyski również rosły w podobnym tempie – 13% i 12%.
Porównanie rywali na giełdzie FTSE 100
Obaj ogłosili hojne wykupy akcji o wartości 1 miliarda funtów i 1,75 miliarda funtów. Zachowanie cen akcji również było bardzo podobne. W zeszłym tygodniu, gdy inwestorzy skupili się na Iranie, akcje Barclays i Lloyds wzrosły o 6%. W ciągu 12 miesięcy oba wzrosły o około 36%.
Jednak w ciągu trzech lat Barclays radził sobie zauważalnie lepiej. W tym czasie wzrosła o 180%. Lloyds wzrósł o 105%. W pewnym sensie można się tego spodziewać, ponieważ istnieje między nimi zasadnicza różnica. Lloyds to czysta gra na brytyjskiej gospodarce. Koncentruje się na krajowej bankowości detalicznej i komercyjnej, z dużą ekspozycją na brytyjskie kredyty hipoteczne i konsumentów.
Barclays jest znacznie bardziej zdywersyfikowany. Oprócz działalności w Wielkiej Brytanii posiada znaczącą obecność międzynarodową i oddział bankowości inwestycyjnej. Dlatego jej akcje są bardziej narażone na rynki światowe i działalność handlową. To sprawia, że jest to bardziej ryzykowne, ale także potencjalnie bardziej satysfakcjonujące. Mimo to oba instrumenty wywołały tę samą falę stóp procentowych, by następnie zwolnić, gdy wyceny zaczęły wyglądać na przesadzone, a oczekiwania dotyczące stóp procentowych ustabilizowały się.
Jednak po dobrych wynikach za rok 2025 ceny obu modeli znów wydają się rozsądne. Barclays jest dziś najtańszy, a terminowy wskaźnik ceny do zysków (P/E) wynosi zaledwie 7,75. Lloyds jest trochę droższy i kosztuje 9,95. Tak niski wskaźnik P/E sprawia, że chcę kupić Barclays. Potem przypominam sobie, że jest wystawiony na rynek private equity i równoległego sektora bankowego, który jest obecnie pod presją. Coś, o co nie muszę się martwić w przypadku Lloydsa.
imitacje akcji banków
A co z dochodami? Lloyds prowadzi bardziej hojną i progresywną politykę dywidendową, podczas gdy Barclays priorytetowo traktuje wykupy akcji własnych. W rezultacie stopa zwrotu Barclays wynosząca 2,21% jest lepsza od rentowności Lloyds wynoszącej 3,73%. W terminie dają one odpowiednio 3,5% i 4,3%. Osobiście wolę dywidendy od konta, choć nie mam nic przeciwko okazjonalnym wykupom. Lloyds również był aktywny na tym froncie.
Jest tak wiele podobieństw. Obydwa są wrażliwe na cykle gospodarcze, chociaż powiedziałbym, że Barclays prawdopodobnie będzie rósł szybciej w dobrych czasach i szybciej spadał, gdy sytuacja na rynku się zmieni. Widzieliśmy to ostatnio. Akcje Barclays spadły o 15% w ciągu trzech miesięcy, ale akcje Lloyds utrzymują się na stabilnym poziomie. Co może wyjaśniać niższy wskaźnik P/E Barclays.
Gdybyś kupił Barclays, wprowadziłbyś inną mieszankę ryzyka i zupełnie nowe prądy. Nie chodzi tu o masową dywersyfikację, ale o poszerzenie moich zakładów w obrębie sektora, który lubię. Uważam, że przy obecnej niskiej wycenie akcjom Barclays nie da się oprzeć. Jest na szczycie mojej listy zakupów.


