Saturday, June 13, 2026

„Możemy potrzebować więcej niż kilku ziarenek soli”: raport czołowych ekonomistów dotyczy inflacji, która faktycznie zakładała, że ​​inflacja na rynku nieruchomości mieszkaniowych wynosi zero | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

„Możemy potrzebować więcej niż kilku ziarenek soli”: raport czołowych ekonomistów dotyczy inflacji, która faktycznie zakładała, że ​​inflacja na rynku nieruchomości mieszkaniowych wynosi zero | Fortuna

„To szalona liczba” – powiedziała Fortune Diane Swonk, główna ekonomistka KPMG. „Koszty mieszkań zasadniczo utrzymywały się na stałym poziomie od października do września. Kiedy mieszkanie stanowi tak duży element, ma to naprawdę znaczenie”.

Zdaniem kilku ekonomistów, winowajcą jest przedłużające się zawieszenie działalności rządu, które zakłóciło zdolność Biura Statystyk Pracy do gromadzenia danych o cenach w październiku i listopadzie. Kiedy w połowie listopada wznowiono gromadzenie danych, agencja nie była w stanie zebrać brakujących informacji z mocą wsteczną. Zamiast tego opierał się na założeniach statystycznych (często „przenoszących” poprzednie ceny), które skutecznie traktowały niektóre kategorie tak, jakby inflacja całkowicie się zatrzymała.

Najbardziej zniekształconą kategorią wydaje się mieszkalnictwo. Mieszkania odpowiadają za ponad 40% bazowego CPI, ale z listopadowego raportu wynika, że ​​czynsze i ekwiwalenty czynszów wynajmujących w październiku były praktycznie zerowe.

„Mieliśmy nadzieję, że się ochłodzi” – powiedział Swonk. „Jak na tak niski poziom, wydaje się, że to dużo”.

Przestrzegł, że te założenia nie wpływają jedynie na dane za jeden miesiąc. „Ze względu na założenia przyjęte w październiku dosłownie zakotwicza to indeks w przyszłości” – stwierdził. “Trwać.”

Inne osobliwości raportu wzmocniły to poczucie zawodności. Ceny benzyny, które według Swonka spadły w ciągu ostatniego miesiąca, zamiast tego wykazały wzrost po wyrównaniu sezonowym. Koszty opieki dziennej, od dawna jeden z najszybciej rosnących składników inflacji usług, nagle spadły.

Joseph Brusuelas, główny ekonomista RSM, napisał na blogu, że listopadowy CPI należy traktować ze szczególną ostrożnością.

„To był błędny raport CPI” – napisał. „Listopadowy raport dotyczący indeksu cen towarów i usług konsumenckich jest pełen szumu i brakuje mu normalnego zakresu i głębokości zwykle zapewnianej przez dobrych ludzi z Biura Statystyk Pracy”.

Ponieważ agencja nie była w stanie skompilować cen październikowych, Brusuelas stwierdził, że prawie niemożliwe jest ustalenie, dlaczego inflacja wydaje się zwalniać.

„Niezbędny jest tu iloraz pokory” – dodał. „Ze względu na błędny raport lepiej stwierdzić bez ogródek, że nie mamy wystarczającego wglądu w ruchy cen w ciągu ostatnich dwóch miesięcy”.

Wydawało się, że rynki się z tym zgadzają. Zwykle obserwatorzy rynku spodziewaliby się, że znaczny spadek inflacji wywoła gwałtowny wzrost cen akcji (lub – w czasach, gdy złe dane są dobre, a dobre dane – złe), wyprzedaż, gdy rynki ponownie wycenią oczekiwania dotyczące stóp procentowych. Zamiast tego reakcja była stłumiona. Giełdy rosły, a rynki kontraktów terminowych prawie się nie poruszały, co być może oznacza, że ​​sceptycyzm wobec raportu był powszechny.

Na pozór dane potwierdzają niedawną decyzję Rezerwy Federalnej o obniżce stóp procentowych i wzmacniają argumenty za kolejną obniżką na początku przyszłego roku. Jednak zarówno Swonk, jak i Brusuelas ostrzegali przed wyciąganiem wniosków politycznych na podstawie zniekształconych liczb.

„Rezerwa Federalna również potraktuje to z przymrużeniem oka” – powiedział Swonk, zauważając, że decydenci byli równie ostrożni, jeśli chodzi o dane z rynku pracy, na które wpłynie zamknięcie gospodarki. „Rezerwie Federalnej nie jest to obce. Trudność polega na tym, że mamy mniej informacji w czasie rzeczywistym na temat inflacji niż na temat rynku pracy”.

Wyzwanie to jest szczególnie dotkliwe w sektorze mieszkaniowym, gdzie przystępność cenowa w dalszym ciągu stanowi kryzys, pomimo oznak osłabienia inflacji. Swonk podkreślił, że inflacja i przystępność cenowa to nie to samo. Ceny domów mogą spadać na niektórych rynkach, ale oprocentowanie kredytów hipotecznych, składki ubezpieczeniowe i koszty mediów w dalszym ciągu wywierają presję na gospodarstwa domowe – dodał. Ceny energii elektrycznej i gazu ziemnego, od dawna uśpione, ponownie rosną, częściowo z powodu obciążeń sieci energetycznych związanych z rozbudową centrów danych, powiedział.

Prezydent Donald Trump powiedział w środowym wieczornym przemówieniu do narodu, że wkrótce ogłosi „agresywne reformy w zakresie nieruchomości” i pochwalił się nadchodzącą decyzją o zastąpieniu Jerome’a ​​Powella na stanowisku przewodniczącego Rezerwy Federalnej kimś bardziej umiarkowanym.

Brusuelas powiedział, że szerszy wniosek jest taki, że obecna inflacja to fala, a nie zwycięstwo.

„Główny wniosek z listopadowego raportu CPI to więcej szumu niż sygnału” – stwierdził.

Lub, jak to ujął Swonk: „Wiedzieliśmy, że musimy podchodzić do danych z przymrużeniem oka. W tym przypadku możemy potrzebować więcej niż kilku ziarenek soli”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł