Kiedy pytam społeczeństwo, kto chce dożyć 100 lat, większość podnosi rękę. Kiedy dodam „bez względu na wszystko”, większość tych rąk opadnie.
Ta reakcja oddaje zarówno obietnicę, jak i niebezpieczeństwo tego, co nazywam rewolucją długowieczności. Po raz pierwszy w historii ludzkości dziesiątki milionów z nas może rozsądnie oczekiwać, że dożyje 80., 90. i później; Jednak dopiero zaczęliśmy wprowadzać innowacje w zakresie tego, jak powinny wyglądać i czuć się te dodatkowe dekady.
Przez większą część historii ludzkości średnia długość życia w chwili urodzenia wynosiła około 20 lat. Większość ludzi się nie starzeje; umarli. Nawet w 1787 roku, kiedy Johna Hancocka w wieku 50 lat uznawano za „bardzo starego”, a Alexander Hamilton nosił białą perukę, żeby wyglądać staro, mimo że miał zaledwie 32 lata, średnia długość życia w młodych Stanach Zjednoczonych wynosiła zaledwie 37 lat. Postęp medycyny XX wieku (instytucje zdrowia publicznego, szczepionki, antybiotyki, warunki sanitarne, medycyna stylu życia) zmienił tę trajektorię. Teraz sztuczna inteligencja, genomika, CRISPR, skupione ultradźwięki i ciągłe monitorowanie mogą jeszcze bardziej wydłużyć życie i zdrowie.
Jednak nasze systemy, produkty i sposób myślenia są nadal zaprojektowane z myślą o krótkotrwałym świecie.
Dziś w Stanach Zjednoczonych 80 milionów ludzi ma ponad 60 lat. Na całym świecie liczba ta sięga miliarda. Jednak zaprojektowaliśmy wszystko, od sygnalizacji świetlnej i krzeseł biurowych po plany finansowe i opiekę zdrowotną, mając na uwadze młodsze ciała i krótszą długość życia. Medicare zostało stworzone, aby płacić lekarzom, a nie dbać o zdrowie seniorów. Większość amerykańskich szkół medycznych zapewnia, że każdy student przechodzi przez pediatrię; znacznie mniej wymaga specjalnej rotacji geriatrycznej. Nasi pracownicy służby zdrowia to dobrzy ludzie, którzy robią wszystko, co w ich mocy, ale wielu z nich improwizuje, jeśli chodzi o najszybciej rosnący i najbardziej złożony segment ich bazy pacjentów.
To rozregulowanie jest wyzwaniem nie tylko społecznym. Jest to jedna z największych, niewykorzystanych możliwości innowacyjnych naszych czasów. Chociaż jesteśmy skłonni wierzyć, że nową granicą jest sztuczna inteligencja, w rzeczywistości może to być długowieczność.
Pomyślmy o demencji, chorobie, której ludzie boją się najbardziej, gdy pytam, co ich niepokoi w kontekście dłuższego życia. Duża część tych, którzy dożyją starości, może mieć przyzwoite serca i nerki, ale mimo to boryka się z wieloletnim znacznym pogorszeniem funkcji poznawczych. Koszty finansowe i emocjonalne są oszałamiające. Jeśli nie znajdziemy sposobów na zapobieganie, opóźnianie lub położenie kresu tej chorobie, stanie się ona ekonomicznym i duchowym utopieniem ery długowieczności. To powinien być sygnał alarmowy dla innowatorów w dziedzinie sztucznej inteligencji, diagnostyki, terapii, mieszkalnictwa, robotyki, opieki i ochrony finansowej.
A może inne niezwykłe nowe technologie? Weź moje własne doświadczenie. Dwa i pół roku temu zdiagnozowano u mnie raka prostaty. Ponieważ był konsultantem fundacji Focused Ultrasound Foundation, wiedział dużo o skupionych ultradźwiękach o dużej intensywności (HIFU), które wykorzystują zbiegające się fale dźwiękowe do niszczenia guzów bez nacięć, chemioterapii i radioterapii. Mój zabieg trwał osiem minut. Tego popołudnia wróciłem do swojego biurka i od tego czasu nie mam raka. Medicare zwraca tę kwotę, ale większość ludzi nigdy o tym nie słyszała. Naszym problemem jest nie tylko brak postępu. Jest to porażka w promowaniu, integrowaniu i skalowaniu szybko pojawiającego się postępu.
Potem jest sam czas. Po raz pierwszy w historii duża liczba osób w wieku 60, 70 i 80 lat doświadcza czegoś, co nazywam „obfitością czasu”: dziesięcioleci stosunkowo zdrowego życia bez jasnego scenariusza. Kiedy doradcy finansowi pytają 60-latka: „Czy nie możesz się doczekać, aż zakończysz karierę i przejdziesz na emeryturę?” mogą zadawać niewłaściwe pytanie. Lepszą opcją może być: „Jakie są Twoje nowe marzenia?”
Musimy przestać myśleć o późniejszym życiu jako o przemijaniu i zacząć postrzegać je jako nowy etap z własnymi możliwościami i ambicjami. Kiedy astronauta, który został senatorem, John Glenn ogłosił, że w wieku 77 lat wróci w kosmos, powiedział mi: „To, że mam 77 lat, nie oznacza, że nadal nie mam marzeń. Być może zaczniesz grać na pianinie w wieku 80 lat. Może zaczniesz działalność gospodarczą w wieku 67 lat. Może po owdowieniu lub rozwodzie zakochasz się ponownie. Nasze produkty, miejsca pracy i narzędzia finansowe nie nadążają za tą rzeczywistością.
Szansa obejmuje wszystkie sektory gospodarki długowieczności:
Zdrowie: precyzyjne wellness, łatwa w użyciu nawigacja po labiryncie urządzeń, aplikacji i testów oraz systemy przyjazne seniorom, które łączą zdrowie z życiem.
Finanse: rozwiązania, które priorytetowo traktują gwarantowany dochód, rosnące koszty opieki zdrowotnej i opieki długoterminowej oraz spokój ducha w obliczu agresywnego wzrostu, szczególnie w przypadku kobiet, które żyją dłużej i coraz częściej podejmują decyzje finansowe.
Praca: pięciopokoleniowa siła robocza, która wykorzystuje starsze osoby jako talenty, mentorów i innowatorów, zamiast spychać je na boczny tor.
Cel: Platformy łączące osoby starsze pełniące ważne role (rodziny, społeczności i sprawy), ponieważ większość ludzi pragnie użyteczności, a nie młodości.
Przez ostatnie dwadzieścia lat oglądałem każdą amerykańską debatę prezydencką. Nie słyszałem prawie żadnej poważnej debaty na temat wykorzystania niezwykłej koncentracji mądrości, doświadczenia i odporności naszej starszej populacji. To tak, jakbyśmy powiedzieli wszystkim, którzy ukończyli 65. rok życia: „Masz dość. Baw się dobrze”, a potem zastanawiali się, dlaczego nasze systemy są przeciążone, a społeczności czują się wyczerpane.
Siedemdziesiąt lat temu John F. Kennedy i Sargent Shriver utworzyli Korpus Pokoju, wykorzystujący idealizm i energię młodych dorosłych. Dziś potrzebujemy odpowiednika dla osób starszych: „Grupy Starszych”. To nie musi być męczące: pół dnia w tygodniu korepetycji, korepetycji, pomagania rodzinom, wspierania odporności na zmiany klimatyczne lub zmniejszania samotności. Sprawa jest prosta: wraz z wiekiem ludzie potrzebują nie tylko naszej pomocy. Ich też potrzebujemy.
Język ma tutaj znaczenie. Wiele osób mówi mi, że „starzenie się” brzmi ciężko, podczas gdy „długowieczność” wydaje się aspiracją. Długowieczność sugeruje nowy horyzont: szansę nie tylko na dłuższe życie, ale także na rozwój, wnoszenie wkładu i wyobrażanie sobie nowych możliwości w dłuższej perspektywie. To jest zmiana mentalności, której muszą dokonać przywódcy biznesowi i polityczni.
Stoimy u progu rewolucji długowieczności, jakiej nigdy wcześniej nie było. Możemy sobie poradzić z systemami XX wieku, które będą obowiązywać przez całe życie XXI wieku, ale możemy też postrzegać to jako wyzwanie innowacyjne dla pokolenia.
Ekonomia długowieczności nie jest rynkiem niszowym dla seniorów. To nowy mainstream. Pytanie brzmi, czy potraktujemy dodatkowe lata jako problem, z którym należy sobie poradzić, czy też jako płótno, na którym można zaprojektować zupełnie nowe sposoby życia, pracy i opieki – dla siebie i innych.
Opinie wyrażone w komentarzach Fortune.com są wyłącznie poglądami ich autorów i niekoniecznie odzwierciedlają opinie i przekonania Fortune.

