Źródło obrazu: Getty Images
Akcje Lloyds (LSE: LLOY) odnotowały w tym roku duży zwyżkowy ruch, rosnąc o ponad 70%. Obecnie są na dobrej drodze do najlepszego wyniku od 2012 roku.
Można śmiało powiedzieć, że wzrost o ponad 70% w niecały rok w przypadku akcji bankowej indeksowanej na giełdzie FTSE 100 jest czymś wysoce niezwykłym (prawie niespotykanym). Nasuwa się pytanie: czy akcje Lloyds są obecnie tykającą bombą zegarową?
Czy akcje są przewartościowane?
Zacznijmy od spojrzenia na wycenę tutaj. Czy akcje Lloyds są przewartościowane po ogromnych zyskach w 2025 roku?
Cóż, analitycy City oczekują obecnie, że w przyszłym roku bank wygeneruje zysk na akcję (EPS) na poziomie 9,65 pensów. Zatem przy obecnym kursie akcji mamy terminowy wskaźnik ceny do zysków (P/E) na poziomie około 10 (przy założeniu, że prognoza zysków jest trafna, a może nie).
Osobiście nie uważam, żeby taka ocena była zbyt powszechna. To powiedziawszy, 10 to mniej więcej maksimum, które moim zdaniem jest odpowiednie dla Lloydsa i nie zdziwiłbym się, gdyby w przyszłym roku wielokrotność nieco spadła, powiedzmy dziewięć.
Gdyby spadła do dziewięciu, inwestorzy oczekiwaliby 10% spadku ceny akcji, zakładając, że perspektywy zysków pozostaną niezmienne. Część strat mogłaby jednak zrekompensować dywidenda (obecnie rentowność akcji wynosi około 3,8%).
Dlaczego wycena akcji miałaby nagle spaść? Obawy o gospodarkę Wielkiej Brytanii, realizację zysków przez akcje banków, rotacja instytucjonalna akcji brytyjskich (po rotacji w tym roku) i ogólna słabość rynku akcji mogą być jednymi z możliwych czynników.
Czy Lloyds będzie w stanie dostarczyć towar w 2026 roku?
Drugą zmienną, o której powinniśmy pomyśleć, jest prognoza zysków na poziomie 9,65 pkt. Czy to naprawdę jest osiągalne?
Nie jestem pewien.
Jednym z powodów, dla których nie jestem pewien, jest to, że oczekuje się, że Lloyds wygeneruje w tym roku jedynie 7,33 pensów na EPS. Dlatego analitycy przewidują w przyszłym roku 32% wzrost zysków.
Obecnie, przy stopach procentowych na stosunkowo wysokim poziomie i dobrej kondycji gospodarki brytyjskiej, sytuacja dla banków wygląda obecnie całkiem nieźle. Lloyds angażuje się także w cięcie kosztów i wykup akcji własnych, co powinno pomóc w zwiększeniu zysku na akcję.
Jednak 32% wzrost zysku na akcję wydaje mi się optymistyczny. Uważam, że istnieje ryzyko, że prognozy zysków w przyszłym roku spadną, co może obniżyć cenę akcji.
Zaznaczę, że gdyby brytyjska gospodarka poważnie się pogorszyła, bardzo prawdopodobny byłby spadek prognoz zysków. Scenariusz ten może prowadzić do większej liczby niespłacanych kredytów bankowych i niższych zysków.
Moja opinia o Lloydsie
Podsumowując, nie postrzegam Lloydsa jako tykającej bomby zegarowej. W tej chwili akcje spółki nie są znacząco przewartościowane.
Niemniej jednak widzę potencjał do osłabienia ceny akcji w przyszłym roku, po tegorocznym ogromnym wzroście. Inwestorzy mogą zatem rozważyć inne możliwości związane z akcjami Lloyds – w 2026 r. na rynku brytyjskim mogą pojawić się lepsze wyniki.

