Saturday, March 7, 2026

Peter Thiel ostrzegł, że sztuczna inteligencja przyjdzie „dla ludzi zajmujących się matematyką, zanim pojawi się dla ludzi zajmujących się słowem”. Banki już mówiły, że redukcja zatrudnienia jest możliwa | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

„Wydaje się, że jest to o wiele gorsze w przypadku matematyków niż ludzi zajmujących się słowem” – stwierdził w niedawno opublikowanym nagraniu z wywiadu z 2024 roku.

Dodał, że nawet w dziedzinach STEM, na które obecnie nie ma wpływu automatyzacja sztucznej inteligencji, takich jak opieka zdrowotna, umiejętności matematyczne będą mniej istotne jako bariera wejścia.

„Jeśli chcesz iść na studia medyczne, eliminujemy ludzi poprzez fizykę i rachunek różniczkowy” – powiedział, dodając, że „naprawdę nie chcę, żeby ktoś operujący na moim mózgu robił w głowie rozkład na czynniki liczb pierwszych, operując jednocześnie na moim mózgu”.

Przejdźmy szybko do zeszłego miesiąca, kiedy firma Block z branży technologii finansowych ogłosiła redukcję zatrudnienia o 40%, czyli około 4000 stanowisk pracy, podając jako jeden z głównych powodów modele sztucznej inteligencji.

Tymczasem dyrektor generalny Bank of America Brian Moynihan powiedział, że sztuczna inteligencja pozwala firmie „zrobić więcej przy tej samej liczbie osób lub przy mniejszej liczbie osób”.

W styczniowej rozmowie telefonicznej z analitykami z Wall Street zasugerował, że bank nie redukuje zatrudnienia, ale nadal może zmniejszyć ogólną listę płac.

„Możemy po prostu podjąć decyzję o niezatrudnianiu pracowników i pozwolić, aby liczba pracowników spadła” – wyjaśnił Moynihan.

Podobnie dyrektor generalny Wells Fargo, Charlie Scharf, powiedział w grudniu, że bank robi znacznie więcej dzięki sztucznej inteligencji. Choć nie doszło jeszcze do zwolnień, wskazał, że jest to możliwe.

„Są inne miejsca, w których będziemy mogli przyjrzeć się i dowiedzieć się, jak możemy zrobić więcej przy mniejszej liczbie ludzi” – powiedział. „Nie zastąpi to całkowicie ludzi, ale stworzy możliwość robienia rzeczy zupełnie inaczej”.

W październiku dyrektor finansowy JPMorgan powiedział, że menedżerom powiedziano, aby unikali zatrudniania pracowników do czasu wdrożenia sztucznej inteligencji przez bank.

W rzeczywistości JPMorgan wdrożył już model dużego języka, z którego korzysta 150 000 pracowników tygodniowo, a dyrektor generalny Jamie Dimon przyznał, że wzrost produktywności dzięki sztucznej inteligencji może oznaczać, że w nadchodzących latach bank będzie zatrudniał mniej osób.

Również w październiku Goldman Sachs poinformował pracowników w notatce, że „ograniczy wzrost zatrudnienia” i zwolni ograniczoną liczbę pracowników.

„Aby w pełni skorzystać z możliwości, jakie daje sztuczna inteligencja, potrzebujemy większej szybkości i elastyczności we wszystkich aspektach naszej działalności” – napisał dyrektor generalny David Solomon. „Nie oznacza to po prostu przeprojektowania naszych platform. Oznacza to przyjęcie całościowego spojrzenia na sposób, w jaki organizujemy naszych pracowników, podejmujemy decyzje oraz myślimy o produktywności i wydajności”.

W ostatnich tygodniach Citigroup i Morgan Stanley dokonały cięć w płacach, choć nie wspomniały o sztucznej inteligencji. Poza sektorem finansowym Salesforce zwolnił w zeszłym roku 4000 stanowisk pracy w obsłudze klienta ze względu na sztuczną inteligencję, a Pinterest zwolnił prawie 15% swoich pracowników, aby skupić się na stanowiskach związanych ze sztuczną inteligencją.

Wall Street z pewnością staje się coraz bardziej sceptyczna wobec ogłoszeń o zwolnieniach związanych ze sztuczną inteligencją, a niektórzy analitycy twierdzą, że technologia ta jest wykorzystywana jako przykrywka w celu skorygowania masowego nadmiernego zatrudnienia, które miało miejsce podczas pandemii.

Ale umiejętności, które opanowują „ludzie słowa”, są poszukiwane. LinkedIn opublikowało niedawno badanie, które wykazało rosnące zapotrzebowanie na umiejętności komunikacji i kreatywnego myślenia.

„Firmy coraz częściej szukają świetnych komunikatorów, ponieważ umiejętność pisania, przejrzystość i osąd są nadal ważne” – powiedział Fortune rzecznik LinkedIn. „W zeszłym roku na LinkedIn ogłoszenia o pracę dwukrotnie pojawiały się wzmianki o „gawędziarzach”.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł