Dla pracowników Nvidii, producenta chipów znajdującego się w centrum boomu na sztuczną inteligencję (AI), zachęty finansowe do przejścia na emeryturę są zdumiewające, ale niewielu zmierza do wyjścia. Według Stephena Witta, niezależnego dziennikarza i autora, którego książka o najcenniejszej firmie świata, The Thinking Machine, właśnie została książką biznesową roku FT i Schroders, zatrzymanie zamożnych inżynierów wynika przede wszystkim ze strachu przed przegapieniem historii (oczywiście wraz z wszystkimi pieniędzmi).
„Myślę, że gdyby firma sprzedawała płatki śniadaniowe, wielu z nich przeszłoby na emeryturę, ale tworzą technologię, którą uważają za najważniejszą wszechczasów” – Witt powiedział Fortune w niedawnym wywiadzie, odnosząc się do innowacyjnych chipów GPU Nvidii, które służą jako coś w rodzaju szybów naftowych boomu na sztuczną inteligencję.
„To inżynierowie” – powiedział Witt o dyrektorze generalnym Nvidii, Jensenie Huangu, jego przyjaciołach, inwestorach i pracownikach, z którymi rozmawiał w ramach swojej szeroko udokumentowanej książki. Opisał swoją postawę jako „Nie mogę teraz wyjechać… Po prostu nie mogę nie pracować z tą technologią. To szansa, która trafia się raz w życiu”. Uznając, że wzrost wyceny Nvidii do kapitalizacji rynkowej przekraczającej 4 biliony dolarów nie zaszkodzi, Witt wyjaśnił, dlaczego „rakieta nadal rośnie”, zarówno z technologicznego, jak i finansowego punktu widzenia. Rzecz w tym, wyjaśnił, że „są bardzo hojnym pracodawcą, zwłaszcza jeśli chodzi o programy skupu akcji dla pracowników”.
Pole marzeń GPU
Według Witta podróż Nvidii nie zakończyła się sukcesem z dnia na dzień. Autor opisał początkowy rozwój firmy w zakresie procesorów graficznych dla sztucznej inteligencji jako scenariusz „pola marzeń”, w którym budowano technologię „bez użytkowników i bez klientów”. Patrząc przez pryzmat kapitalizmu rozwijającego nową technologię, Witt doszedł do wniosku, że w przypadku „technologii o bardzo długiej tradycji rynek nie będzie działał” bez pewnego rodzaju bufora, który da technologii czas na dojrzewanie. „Jensen był wyjątkową osobą i podczas opracowywania platform obliczeniowych cena jego akcji spadła lub utrzymała się na stałym poziomie przez 10 lat. Nie był za to nagradzany przez długi, długi, długi czas”.
Według Witta wyniki finansowe i ceny akcji Nvidii naprawdę wzrosły od 2015 roku, a naprawdę zaczęły nabierać tempa w latach 2004–2007, kiedy akademiccy badacze sztucznej inteligencji naprawdę odkryli zalety procesorów graficznych Nvidia. I był długi okres, kiedy akcje nie generowały dużych zysków, ale chipy Nvidii zawsze cieszyły się popularnością wśród graczy i dlatego rynek przynajmniej do tego momentu działał.
Witt zauważył, że podobną dynamikę zauważył w poprzednich raportach, po napisaniu w 2015 roku książki o technologii udostępniania plików MP3 (How Music Got Free). „To dotyczy także tych chłopaków” – powiedział, którego również czekało wiele lat rozwoju, zanim się to opłaciło. „Gdybyśmy pracowali w korporacji, nie sądzę, żeby ktokolwiek miał tyle cierpliwości. Aby to zadziałało, potrzebowaliśmy prawie trzeciej podstawy pomiędzy środowiskiem akademickim a finansami”. Witt przytoczył inne przykłady, takie jak sieci neuronowe i sponsorowana przez państwo firma TSMC, jeden z najbliższych rywali Nvidii w dziedzinie zaawansowanych półprzewodników.
Witt powiedział, że jego raporty ujawniły, że wielu pracowników Nvidii początkowo traciło tę dynamikę, wykupiwszy programy akcjonariatu pracowniczego i zaobserwowali, że akcje spadły o 50% lub 60%. „Pracownicy byliby wściekli. Mówiliby: «O mój Boże, wiesz, zainwestowałem, przekroczyłem limit, wiesz, na program skupu akcji pracowniczych, a teraz jestem rozczarowujący i nie wiem, czy kiedykolwiek to odzyskam.» W tym czasie Huang uruchomił program umożliwiający pracownikom kupowanie akcji z dyskontem w stosunku do aktualnej ceny rynkowej, ale w rzeczywistości także z dyskontem w stosunku do dowolnej ceny z ostatnich dwóch lat. „A potem akcje poszybowały w górę.” Wkrótce, jak odkrył, „każdy pracownik zaczął maksymalizować wkład w program zakupu akcji pracowniczych, a potem dzięki tym bardzo tanim transakcjom akcje nadal rosły około stukrotnie”.
Pytanie o bańkę
Teraz, gdy rynek nadrobił zaległości, pojawiają się pytania o bańkę finansową. Witt, który pracował dla funduszu hedgingowego i twierdzi, że podchodzi do dziennikarstwa z mentalnością akcjonariusza, przyznaje, że istnieje możliwość kryzysu, jeśli przepływy pieniężne nie zostaną ostatecznie zrównane z wydatkami na infrastrukturę. „Wiele więc zależy od odpowiedniego harmonogramu przepływów pieniężnych. Może się zdarzyć, że włożymy wszystkie te pieniądze w budowę centrów danych i zakup chipów Nvidia, a to nie zwróci się w odpowiednim momencie i wtedy wszystko na jakiś czas się zawali. Może się to zdarzyć właśnie teraz”.
Jednak Witt dokonał również wyraźnego rozróżnienia między bańkami finansowymi a użytecznością technologiczną, stwierdzając, że wytarte już porównania sztucznej inteligencji z Internetem i boomem kolejowym mogą mieć pewne zalety. Jednak powtarzając podobne komentarze liderów, takich jak dyrektor generalny JPMorgan Jamie Dimon, Witt powiedział o sztucznej inteligencji: „To prawda”. Witt przewidział, że postępy firm Nvidia, TSMC i innych doprowadzą do „rosnącej fali robotów i autonomii”, odwołując się do przewidywań Huanga, że za 10 lat wszystko, co się porusza, będzie autonomiczne. „Wkraczamy w świat sztucznej inteligencji” – dodał Witt, mówiąc, że za 10 lat „będziemy wchodzić w interakcje ze sztuczną inteligencją tak często, jak z Internetem w celu uzyskania energii elektrycznej. Toczy się wielka walka o to, aby zostać firmą, która wyprzedzi mnie w tym zakresie. Myślę, że to wyjaśnia całą tę inwestycję”.
Dynamika polityczna
Wielka walka o fundusze miała oczywiście także skutek polityczny. „Jensen został zmuszony do zostania istotą polityczną, szczególnie w tym roku” – powiedział Witt, sugerując, że „pod pewnymi względami stał się prawie jak Thomas Cromwell Trumpa”, porównując go do słynnego doradcy króla Henryka VIII, chociaż Huang jest bliskim doradcą z zewnątrz, a nie w rządzie Trumpa, a znacznie bliższym odpowiednikiem są tacy ludzie jak sekretarz skarbu Scott Bessent czy sekretarz handlu Howard Lutnick. (Witt na marginesie powiedział, że czytał ostatnio współczesną klasykę Hilary Mantel Wolf Hall i że zaprzątnął mu głowę ten temat). Na temat relacji Huanga i Trumpa Witt dodał: „Stał się prawdziwym doradcą w grze. Tak, tak. I pod tym względem odniósł duży sukces”.
Witt zauważył tę dynamikę, że „Trump lubi przebywać w pobliżu Jensena, ponieważ Jensen jest zwycięzcą. Trump lubi zwycięzców, a Jensen jest obecnie w zasadzie największym zwycięzcą”. Witt dodał, że Huang potrzebuje także pewnego wsparcia ze strony rządu federalnego, nie tylko zwolnienia Tajwanu z ceł, ale także sprzedaży niektórych chipów Chinom. „Być może najważniejszym, a najmniej omawianym, jest to, że aby jak najlepiej wykonywać swoją pracę techniczną, należy zapewnić ciągły przepływ wiz H-1B” – powiedział Witt, zauważając, że jedna trzecia, jeśli nie więcej, pracowników Nvidii pochodzi z Azji Południowej. „Są niezwykle oddani, niezwykle błyskotliwi i to część tego, co naprawdę napędza Nvidię”.
Ostatecznie za rosnącą wyceną Nvidii stoi nowa narracja geopolityczna. Witt argumentuje, że Stany Zjednoczone planują fuzję Doliny Krzemowej i Pentagonu, podsycane obawami przed „luką w zakresie sztucznej inteligencji” w stosunku do Chin. „Tak jak dawniej” – powiedział Witt – „mówiono o strachu przed przewagą rakietową w stosunku do Związku Radzieckiego, tak teraz jest to przepaść w zakresie sztucznej inteligencji w stosunku do Chin”. I w tym sensie – dodał Witt – Trump lubi zwycięzców, „a ma zwycięzcę w dziedzinie sztucznej inteligencji”.

