Monday, May 25, 2026

Rozpocznie się „nowa era” na rynku mieszkaniowym, w miarę jak przystępność cenowa wreszcie się poprawi „po raz pierwszy od wielu lat”, mówi ekonomista | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Rozpocznie się „nowa era” na rynku mieszkaniowym, w miarę jak przystępność cenowa wreszcie się poprawi „po raz pierwszy od wielu lat”, mówi ekonomista | Fortuna

Według Mike’a Simonsena, głównego ekonomisty wiodącej firmy pośredniczącej w obrocie nieruchomościami mieszkaniowymi Compass, w przyszłym roku nastąpi zmiana na rynku mieszkaniowym po latach znacznego zamrożenia.

Sprzedaż domów uległa stagnacji w obliczu niedostępności cenowej po tym, jak rosnący popyt zderzył się z umiarkowanym wzrostem podaży, co spowodowało wzrost cen domów. Potencjalni nabywcy byli tak zniechęceni, że popyt osłabł i pozostaje powolny.

Ceny stają się obecnie bardziej korzystne dla osób poszukujących mieszkania i tendencja ta powinna utrzymać się w 2026 r. i zmienić narrację na rynku mieszkaniowym.

„W następnej epoce ta historia się zmieni. Sprzedaż zaczyna więc rosnąć, ale ceny są ograniczone lub może spadają. Dochody rosną szybciej niż ceny, więc przystępność cenowa poprawia się po raz pierwszy od wielu lat” – Simonsen powiedział w piątek CNBC. „Nie jest to radykalna poprawa, ale początek nowej ery”.

Jego pogląd odzwierciedla niedawny raport Redfina, w którym również przytoczono wyższe dochody i słabsze ceny domów, prognozując „wielki reset mieszkaniowy” w 2026 r.

Oprócz tego, że potencjalni nabywcy rezygnują ze znalezienia domu w przystępnej cenie, sprzedawcy rezygnują ze znalezienia osoby chętnej do zakupu za żądaną cenę.

W rezultacie w tym roku wzrosła liczba domów wycofanych z rynku. W czerwcu liczba rzekomych wycofań z giełd wzrosła o 47% w porównaniu z rokiem poprzednim.

Simonsen powiedział, że wycofywanie ofert dotyczy zazwyczaj domów zamieszkałych przez właścicieli, co oznacza, że ​​mogą one wynikać zarówno z ukrytego popytu, jak i podaży. Dzieje się tak dlatego, że potrzebne byłyby dwie transakcje: właściciele chcą kupić nowy dom, ale muszą sprzedać obecny.

„W środowisku, w którym warunki nieco się poprawiają, faktycznie szacujemy, że jest to wskaźnik zastępczy ukrytego popytu: ludzie, którzy chcą się przeprowadzić, ludzie, którzy opóźniają swoją przeprowadzkę może o cztery lata” – powiedział, dodając, że jest około 150 000 właścicieli domów.

Jego perspektywy dla rynku mieszkaniowego na nową erę poprawy przystępności cenowej nie zależą od gwałtownego spadku oprocentowania kredytów hipotecznych. W rzeczywistości spadek mógłby pobudzić popyt tak duży, że ceny uległyby przegrzaniu.

Simonsen spodziewa się, że stopy procentowe pozostaną w niskim przedziale 6%, co umożliwi wzrost sprzedaży przy jednoczesnym utrzymaniu cen domów pod kontrolą w miarę pojawiania się na rynku coraz większej liczby zapasów.

Środowisko cenowe już wskazuje na pomyślne znaki dla potencjalnych nabywców. Według danych Zillow, ponad połowa amerykańskich domów straciła na wartości w ciągu ostatniego roku, ale właściciele domów nadal mogą je sprzedawać z zyskiem netto, ponieważ wartość wzrosła średnio o 67% od ostatniej sprzedaży ich domu.

Z osobnego raportu Zillow wynika, że ​​nabywcy domów otrzymują rekordowe zniżki. Podczas gdy typowy pojedynczy rabat wynosi nadal 10 000 dolarów, zdesperowani sprzedawcy coraz częściej oferują wielokrotne obniżki, ponieważ słaby popyt pozostawia domy dłużej na rynku. W rezultacie skumulowana obniżka cen w październiku osiągnęła 25 000 dolarów.

„Większość właścicieli domów odnotowała w ostatnich latach gwałtowny wzrost wartości ich domów, co dało im elastyczność w zakresie jednej lub dwóch obniżek cen, a jednocześnie nadal generowały zysk” – stwierdziła w oświadczeniu Kara Ng, starszy ekonomista w Zillow. „Te rabaty dostosowują więcej ofert do budżetów kupujących i pomagają napędzać najbardziej aktywny jesienny rynek mieszkaniowy od trzech lat. Cierpliwi nabywcy czerpią korzyści, gdy rynek w dalszym ciągu przywraca równowagę”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł