Źródło obrazu: Getty Images
Akcje Barclays (LSE: BARC) spadły o 25% w porównaniu do 52-tygodniowego maksimum odnotowanego zaledwie kilka tygodni temu. Dzieje się tak, gdy indeks FTSE 100 oscyluje wokół obszaru korekty, spadając w tym samym czasie o około 10%.
Co więc powinniśmy zrobić? Podczas gdy autorzy nagłówków mogą uwielbiać dobrą panikę, aby przyciągnąć uwagę, głupi inwestorzy powinni patrzeć na takie spadki z zupełnie innej perspektywy. Dla wielu może to przypominać o szansie, którą straciliśmy, nie kupując akcji Barclays, gdy były naprawdę tanie.
Tanie jak chipsy?
Niektórzy z nas bez wątpienia uznają spadek cen za kolejną szansę. Mam na myśli prognozowany przez Barclays wskaźnik ceny do zysków (P/E) cofnięty w dół o około siedem. To około połowa długoterminowej średniej z indeksu FTSE 100 i wydaje się niska jak na wycenę banku.
Co może pójść nie tak?
Żadne akcje nie są tak tanie, abyśmy je gromadzili bez odpowiedniego przemyślenia. I jest pytanie, które moim zdaniem naprawdę musimy zadać. Dlaczego akcje Barclays spadły bardziej niż inne banki?
Na przykład Lloyds Banking Group straciła w chwili pisania tego tekstu swój szczyt o 19%. Nie jest to do końca zwycięstwo, ale jest trochę mniej bolesne. Lepiej natomiast utrzymuje się wskaźnik P/E dla napastnika Lloydsa, który kształtuje się na poziomie około 9,5.
Musi to być ekspozycja Barclays na bankowość korporacyjną i międzynarodową. Sektory te prawdopodobnie poniosą gorsze konsekwencje konfliktu na Bliskim Wschodzie niż skromna działalność hipoteczna Lloyds w Wielkiej Brytanii. Z drugiej strony, czy sugeruje to większy potencjał zysku dla Barclays po zakończeniu obecnego konfliktu? Myślę, że mogłoby tak być.
Globalny ból
Myślę jednak, że istnieje większy niepokój niż bezpośredni, krótkoterminowy ból obecnej geopolityki. W Stanach Zjednoczonych Rezerwa Federalna po raz kolejny pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Mówi się nawet o podwyżce stóp przed końcem roku.
Tutaj, w Wielkiej Brytanii, wszelkie potencjalne obniżki stóp procentowych przez Bank Anglii prawdopodobnie zostały odłożone na jakiś czas.
Obawiam się, że wszystko może wskazywać na nowe globalne spowolnienie, które może opóźnić ożywienie gospodarcze o rok lub dwa. A to może szybko położyć kres optymistycznym nastrojom, które w ostatnich latach napędzały akcje sektora finansowego.
Wszystko w cenie
Oto dla mnie kluczowe pytanie. Tak, ryzyko zdecydowanie wzrosło w przypadku banków i innych spółek finansowych. Czy jednak zagrożenie w pełni odzwierciedlają obecne ceny akcji? Myślę, że mogłoby tak być. Myślę, że widzę w wycenie Barclays trochę bezpieczeństwa dla tych, którzy rozważają zakup teraz.
Nie oznacza to jednak, że cena akcji nie będzie dalej spadać. Widzę duże prawdopodobieństwo, że krótkotrwały strach może jeszcze bardziej obniżyć tę sytuację. Nie zamierzam teraz kupować akcji Barclays, ale to tylko dlatego, że posiadam już wystarczającą liczbę akcji finansowych. Dywersyfikacja jest teraz szczególnie ważna.
Uważam jednak, że inwestorzy optymistycznie nastawieni do długoterminowych perspektyw banków (a czyż nie dotyczy to nas wszystkich?) dobrze by zrobili, gdyby w okresie pogorszenia koniunktury rozważyli Barclays.
Ukończyłem studia z zakresu mediów i komunikacji masowej. Interesuję się mediami cyfrowymi, bieżącymi wydarzeniami oraz wiadomościami ze świata. Pracuję jako dziennikarz, opisując aktualne tematy w przystępny i angażujący sposób.

