Źródło obrazu: Getty Images
Poszukuję akcji brytyjskich o dużej wartości i dużym potencjale ożywienia. Czy znalazłem to na giełdzie firmy budowlanej Persimmon, notowanej na giełdzie FTSE 100 (LSE: PSN)?
Podobnie jak reszta branży, Persimmon ma za sobą trudną dekadę. W 2016 r. brexit sprawił, że budowniczowie domów z trudem łapali powietrze. Wysokie oprocentowanie kredytów hipotecznych, ograniczona przystępność cenowa, koniec programu Help to Buy, zmiany w opłatach skarbowych i kryzys związany z kosztami utrzymania łącznie zwiększyły presję.
Wynik? W sierpniu ubiegłego roku cena akcji Persimmon osiągnęła najniższy poziom od 10 lat. Rzecz w tym, że teraz zaczyna wracać do zdrowia.
Odbicie na indeksie FTSE 100
Inwestorzy nie mogą już kupować go po najniższej cenie w historii: w ciągu ostatniego roku akcje spółki wzrosły o około 12%. Ale nadal uważam, że pozostało sporo wartości.
Bank Anglii obniżył stopy procentowe sześciokrotnie i choć wstrzymał się z tym w lutym, istnieją nadzieje na kolejną obniżkę w marcu. To powiedziawszy, nie pokładałbym zbyt dużej wiary w same obniżki stóp procentowych. Inflacja okazuje się trudna i chociaż oczekuje się, że w Wielkiej Brytanii będzie nadal spadać, zawsze istnieje ryzyko, że zaimportujemy ją z innego miejsca, na przykład ze Stanów Zjednoczonych.
Przystępność cenowa pozostaje ograniczona, opłata skarbowa jest wysoka, kupujący po raz pierwszy się starzeją, a wyższe koszty pracy obniżają marże. Tak, brakuje mieszkań, ale to niewiele pomoże, jeśli ludzi nie stać na ich zakup.
Liczba oddanych do użytku domów przekroczyła oczekiwania, wzrastając o 12% do 11 905, podczas gdy średnie ceny sprzedaży wzrosły o 4%. Persimmon ma również „mocny portfel zamówień” i zanotował zachęcający początek roku 2026. Ale nie dajmy się ponieść emocjom. Zarząd informuje, że „nie spodziewa się w tym roku istotnej poprawy warunków rynkowych”. Nadal jednak oczekuje zysków w wysokości od 461 mln GBP do 487 mln GBP do 2026 r., ale wszelkie niedobory mogą zostać ukarane.
W drodze powrotnej?
Oto kolejna obawa. Nie powiedziałbym, że zapasy Persimmon są dokładnie tanie. Wskaźnik ceny do zysku wynosi 15,2, choć w całym 2026 r. ma spaść do około 13,5. Dywidendy były nierówne. W 2022 roku zarząd obniżył całkowitą dywidendę o 75%, z 235 pensów do 60 pensów na akcję. Od tego czasu został zamrożony na poziomie 60 pensów w latach 2023 i 2024.
Obecnie akcje oferują rentowność rezydualną na poziomie 4,3%, która według prognoz wzrośnie do około 4,7% w 2026 r. Nie jest to spektakularna rentowność, zwłaszcza w porównaniu z inwestorem budowlanym Taylorem Wimpeyem, który rentowność wynosi około 8,8%. Utrzymuję, że w ciągu ostatniego roku mój SIPP i jego akcje radziły sobie gorzej niż Persimmon, spadając o 8%.
Myślę, że dzisiaj warto rozważyć Persimmonę. Istnieje duży potencjał ożywienia gospodarczego, ale spodziewam się również, że droga będzie wyboista, ponieważ brytyjska gospodarka boryka się z trudnościami, a inflacja w dalszym ciągu zagraża.
Czy to szansa zdarzająca się raz na dekadę? Myślę, że tak. Ale zanim Persimmon naprawdę się sprawdzi, może minąć kilka lat. Jednak często tak się dzieje w przypadku akcji, dlatego inwestorzy powinni zawsze kupować z myślą o perspektywie długoterminowej.

