Sunday, April 5, 2026

W miarę jak dług publiczny wzrasta do 38 bilionów dolarów, organ nadzorczy ostrzega, że ​​„tak wielki naród jak Stany Zjednoczone nie może zarządzać swoimi finansami” | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Według Departamentu Skarbu USA dług publiczny Stanów Zjednoczonych przekroczył 38 bilionów dolarów zaledwie dwa miesiące po przekroczeniu poprzednich prognoz, które w sierpniu osiągnęły poziom 37 bilionów dolarów. Oznacza to, że dług federalny wzrósł o 1 bilion dolarów w nieco ponad dwa miesiące, co według Fundacji Petera G. Petersona jest najszybszym tempem wzrostu poza pandemią.

Michael A. Peterson, dyrektor wykonawczy bezpartyjnego organu nadzoru zajmującego się stabilnością finansów publicznych, powiedział, że to kamień milowy to „ostatni niepokojący sygnał, że prawodawcy nie wypełniają swoich podstawowych obowiązków fiskalnych”. W oświadczeniu przekazanym „Fortune” Peterson stwierdził, że „jeśli wydaje się, że zwiększamy zadłużenie szybciej niż kiedykolwiek, to dlatego, że tak jest. Zaledwie dwa miesiące temu przekroczyliśmy 37 bilionów dolarów, a obecne tempo jest dwukrotnie szybsze niż tempo wzrostu od 2000 r.”. Analiza fundacji przypisuje przyspieszenie połączeniu wydatków deficytowych, rosnących kosztów odsetek i przeszkód gospodarczych wynikających z obecnego zawieszenia działalności rządu.

Peterson podkreślił, że koszty zaciągnięcia tego długu szybko rosną. Spłata odsetek od długu publicznego wynosi obecnie około 1 biliona dolarów rocznie, co stanowi najszybciej rosnącą kategorię w budżecie federalnym. W ciągu ostatniej dekady rząd wydał 4 biliony dolarów na odsetki, a Peterson oszacował, że w ciągu najbliższych 10 lat ich liczba gwałtownie wzrośnie do 14 bilionów dolarów. Powiedział, że pieniądze „wypierają ważne inwestycje publiczne i prywatne w naszą przyszłość”.

Zamknięcie zwiększa obciążenia podatkowe

Częściowe zawieszenie działalności rządu, wkraczające obecnie w trzeci tydzień, pogłębia te wyzwania. Według szacunków federalnych przestoje były w przeszłości kosztowne i spowodowały zwiększenie wydatków federalnych o 4 miliardy dolarów w okresie przestojów w latach 2018–2019 i 2 miliardy dolarów w 2013 roku. Każdy dzień stagnacji w funkcjonowaniu rządu przyczynia się do wzrostu kosztów krótkoterminowych, opóźnień w działalności gospodarczej i odkładania reform budżetowych, skutecznie pogłębiając problem zadłużenia, z którego często wynikają.

Jak wielokrotnie ostrzegały raporty Departamentu Skarbu, opóźnienia w podejmowaniu decyzji fiskalnych również zwiększają koszty długoterminowe. Na przykład raport finansowy Urzędu Skarbowego ds. Usług Fiskalnych za rok budżetowy 2024 zawierał opis „niezrównoważonej ścieżki fiskalnej” oraz wskazanie, że „bieżąca polityka nie jest zrównoważona”. Redukcja deficytu pozostaje daleko w tyle za tempem obserwowanym po poprzednich kryzysach gospodarczych, w tym po Wielkiej Recesji, kiedy Kongres w ciągu kilku lat od ożywienia wprowadził bardziej rygorystyczne limity wydatków i reformy podatkowe.

Fale zadłużenia

Płacenie jedynie odsetek od tego długu grozi konsekwencjami dla gospodarki. Niedawny raport Yale Budget Lab podkreślił, że rosnący dług federalny wywiera presję na wzrost zarówno inflacji, jak i stóp procentowych, potencjalnie ograniczając wzrost i podnosząc koszty pożyczek zarówno dla gospodarstw domowych, jak i przedsiębiorstw. Tymczasem tegoroczna analiza przeprowadzona przez EY wykazała, że ​​rosnąca trajektoria długu publicznego może z czasem prowadzić do trwałej utraty miejsc pracy i dochodów.

Kilku analityków zauważyło, że czynnikiem nieco komplikującym sytuację są „znaczne” dochody generowane przez system taryfowy prezydenta Donalda Trumpa. Główny ekonomista Apollo Global Management, Torsten Slok, powiedział we wrześniu, że 350 miliardów dolarów generowane każdego roku jest „bardzo znaczące”. Biuro Budżetowe Kongresu (CBO) stwierdziło, że cła sformułowane w sierpniu, zanim sąd apelacyjny orzekł, że wiele z nich jest nielegalnych, mogą zmniejszyć deficyt o 4 miliardy dolarów w ciągu następnej dekady. Agencja ratingowa S&P Global potwierdziła rating kredytowy Stanów Zjednoczonych na krótko przed orzeczeniem sądu apelacyjnego, stwierdzając, że „duży wzrost dochodów, w tym wysokie dochody z ceł, zrekompensuje wszelkie odchylenia fiskalne spowodowane obniżkami podatków i wzrostem wydatków”.

Mimo to rating kredytowy Stanów Zjednoczonych nie jest już najwyższy spośród trzech głównych agencji ratingowych, które jako powód podały zarówno niezrównoważone tendencje fiskalne, jak i powtarzający się impas polityczny. Te obniżki miały natychmiastowe konsekwencje, powodując dalszą presję na wzrost kosztów pożyczek i rodząc pytania o długoterminową globalną pozycję dolara amerykańskiego jako światowej waluty rezerwowej. W związku z tym przez większą część 2025 r. złoto doświadczało historycznego krachu, po czym na początku tego tygodnia doszło do najgorszej wyprzedaży. Ceny złota w dalszym ciągu przekraczają 4000 dolarów za uncję, co w tym roku oznacza wzrost o ponad 50%.

„Dodawanie bilionów bilionów do zadłużenia i budżetowanie kryzysowe nie jest sposobem, aby tak wielki naród jak Stany Zjednoczone zarządzał swoimi finansami” – powiedział Peterson. „Decydenci powinni skorzystać z wielu dostępnych odpowiedzialnych reform, które skierowałyby nasz naród na silniejszą ścieżkę w przyszłości”.

Departament Skarbu nie odpowiedział na prośbę o komentarz.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł