Tuesday, April 21, 2026

Warren Buffett bardzo skorzystał na nerwowości rynków. Oto jak!

Koniecznie przeczytaj

Źródło obrazu: Pstrokaty głupiec

W ostatnich dniach na giełdzie panowały spadki w związku z rosnącym ryzykiem geopolitycznym i niepewnością. Nerwowe rynki akcji mogą denerwować inwestorów. Ale jednym z inwestorów, który przez dziesięciolecia zarobił miliardy funtów na nerwowych rynkach, jest Warren Buffett.

Jak to zrobiłeś?

Skup się na faktach, a nie na strachach

Jednym z elementów sukcesu Buffetta było oddzielenie histerii rynkowej od faktów.

Wiele osób wie, że Buffett zainwestował w American Express (NYSE: AXP) kilkadziesiąt lat temu – Berkshire Hathaway nadal jest właścicielem akcji. Amex wydaje się być klasycznym wyborem giełdowym Buffetta. Posiada silną markę, sprawdzony model biznesowy i potencjał długoterminowego zysku.

Wiąże się to również z ryzykiem. Osłabienie zaufania konsumentów w USA może prowadzić do wyższych wskaźników przestępczości z tytułu kart kredytowych, co zaszkodzi zyskom.

Jednak mniej osób wie dziś, że Buffett kupił, gdy rynek uznał ryzyko za szczególnie godne uwagi i odpowiednio zdyskontował akcje American Express.

Ryzykiem tym było oszustwo księgowe związane z olejem roślinnym, które dotknęło jedną ze spółek zależnych spółki. Buffett słusznie ocenił, że ponieważ spółka nie była zamieszana w oszustwo i jego skutki finansowe były możliwe do opanowania, spadek cen akcji był przesadny. Potraktował to jako okazję do zakupów.

Jakość zawsze i bez wyjątku.

Czasami jednak kryzys rynkowy może sprawić, że trudno będzie oddzielić obawy od faktów. Pogorszenie koniunktury na rynku może samospełniać się, osłabiając wcześniej silne firmy i ostatecznie popychając je w zapomnienie.

Przydarzyło się to niektórym firmom świadczącym usługi finansowe podczas kryzysu finansowego w latach 2007–2008. Niektóre z nich były źle zarządzanymi firmami, ale inne być może po prostu znalazły się w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie.

Taki spadek rynku stwarzał możliwości, ale także ryzyko. Odpowiedź Buffetta była mistrzowskim wykładem na temat tego, dlaczego został miliarderem.

Poprosili go, aby zainwestował w Bear Stearns, wówczas duży bank inwestycyjny. Spędził popołudnie czytając swój raport roczny. Już samo to dostrzegł wystarczająco dużo sygnałów ostrzegawczych, by zdecydować, że nie musi już spędzać więcej czasu na rozważaniu tego pomysłu.

Zgadza się: raport roczny może naprawdę zdziałać wiele. Dla takiego małego inwestora jak ja jest to samo w sobie bardzo cenna lekcja z zachowania Buffetta podczas kryzysu.

Ale inną jest jego inwestycja w Goldman Sachs, ponieważ pokazuje, że Buffett zawsze stawia na pierwszym miejscu jakość biznesu.

Łowienie denne może być niebezpieczne

To brzmi dość prosto. Kto nie lubi biznesu wysokiej jakości? Odpowiedź brzmi: wielu inwestorów!

W czasie kryzysu, gdy ceny akcji gwałtownie spadają, mogą pomyśleć, że zyski wyglądają lepiej, jeśli jest to dobry biznes po najniższej cenie, niż gdyby był to świetny biznes po jedynie atrakcyjnej cenie.

Buffett istnieje na rynku wystarczająco długo, aby wiedzieć, że jakość ma znaczenie i warto za nią płacić. Uznając, że w zbombardowanym w 2008 roku sektorze finansowym istnieją zarówno szanse, jak i zagrożenia, Buffett starał się oddzielić ziarno od plew.

Współpracując z Goldmanem przez ponad pół wieku, zainwestował on 5 miliardów dolarów na preferencyjnych warunkach i ostatecznie zarobił miliardy dolarów.

Jak na spokojnych rynkach, Buffett nie szukał najtańszych akcji, jakie mógł kupić. Chciał kupić świetny biznes za atrakcyjną cenę i właśnie to zrobił.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł