Wednesday, March 11, 2026

Chaos na rynku ropy naftowej pogłębi się, gdy coraz więcej gigantów z Zatoki Perskiej ograniczy produkcję | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Wygląda na to, że chaos, który ogarnął rynek ropy naftowej, pogłębi się, a produkcja ulegnie dalszemu zmniejszeniu, w miarę jak wojna w Iranie skutecznie zamyka Cieśninę Ormuz, a Stany Zjednoczone rozważają rozszerzenie zakresu swoich celów w tym kraju.

Zjednoczone Emiraty Arabskie i Kuwejt rozpoczęły już ograniczanie wydobycia ropy w związku z wyczerpywaniem się jej zapasów, dołączając do Iraku, którego produkcja spadła obecnie o 60%. Inni mogą być zmuszeni podążać za nimi, ponieważ tankowce będą w dalszym ciągu omijać wąską drogę wodną, ​​szybko zmniejszając liczbę pustych statków dostępnych do załadunku. Gdy wszystkie statki zostaną załadowane, pozostały magazyn na lądzie w regionie zapełni się jeszcze szybciej.

Niepokoje, które trwają już dziewiąty dzień, nie wykazują oznak rychłego rozwiązania, co oznacza, że ​​odcinek wody, w którym zwykle mieści się jedna piąta światowych zasobów ropy, jest nieprzejezdny. Arabia Saudyjska kieruje rekordowe ilości ropy naftowej na wybrzeże Morza Czerwonego w celu eksportu, pomagając przynajmniej częściowo złagodzić presję.

Iran obiecał nie ustąpić w obliczu ataków Stanów Zjednoczonych i Izraela, które rozpoczęły się 28 lutego. Prezydent Donald Trump odpowiedział w sobotę, mówiąc, że Stany Zjednoczone rozważą teraz atak na obszary i grupy ludzi w Iranie, które nie były wcześniej celem. Ataki będą kontynuowane „dopóki się nie poddadzą lub, co bardziej prawdopodobne, całkowicie się nie załamią!” – powiedział w poście w mediach społecznościowych.

Dla analityków, kadry kierowniczej i handlowców naftowych oznacza to coraz głośniejsze ostrzeżenia, że ​​wojna doprowadza ropę do punktu krytycznego i zbliża ją do psychologicznego progu 100 dolarów za baryłkę. W ubiegłym tygodniu cena ropy Brent wzrosła już o 30%, co stanowi największy skok od sześciu lat i tylko do dolara brakuje jej do osiągnięcia tego poziomu.

Inne wskaźniki ściśle związane z regionem przekroczyły już ten poziom. Kontrakty terminowe na ropę Murban z Abu Zabi osiągnęły w piątek cenę 103 dolarów za baryłkę, podczas gdy kontrakty terminowe na ropę Oman osiągnęły cenę 107 dolarów. Kontrakty terminowe chińskiej ropy naftowej na Międzynarodowej Giełdzie Energii w Szanghaju zakończyły się w dolarach amerykańskich ceną 109 dolarów.

„Każdy dodatkowy dzień zakłóceń zwiększa presję, a w tym scenariuszu w krótkim okresie praktycznie nie ma pułapu cen” – powiedział Stefano Grasso, były handlarz energią fizyczną, a obecnie starszy menedżer portfela w singapurskim funduszu 8VantEdge Pte. z oo

Przeczytaj więcej: Handlowcy ostrzegają, że jeśli wojna z Iranem będzie trwała, ropa o wartości 100 dolarów będzie nieuchronna

Po pierwsze, rosną zagrożenia dla infrastruktury naftowej, zwiększając ryzyko zakłóceń, które mogą przetrwać ataki na tym obszarze. W weekend Arabia Saudyjska przechwyciła drony zmierzające w stronę pola naftowego Shaybah, wydobywające 1 milion baryłek dziennie. Strajki trwają także w Bahrajnie i Katarze.

Trwa także blokada Cieśniny Ormuz. W ostatnich dniach w tranzycie widziano jedynie tankowce powiązane z Iranem i dwa masowce, które rzekomo należały do ​​Chin.

Według osób posiadających wiedzę w tej kwestii skuteczne zamknięcie wydobycia w Iraku spadło do około 1,7 do 1,8 miliona baryłek dziennie, w porównaniu z 4,3 miliona dziennie przed konfliktem.

Tymczasem Arabia Saudyjska wysyła bezprecedensowe ilości ropy naftowej na wybrzeże Morza Czerwonego. Jak wynika z danych śledzenia statków zebranych przez Bloomberg, dostawy z zachodnich terminali rosły w tym miesiącu w tempie około 2,3 miliona baryłek dziennie. Chociaż jest to około 50% więcej niż królestwo wysłało z Morza Czerwonego w dowolnym miesiącu od końca 2016 r., jest to znacznie poniżej 6 milionów dziennie, które kraj eksportował z Zatoki Perskiej w ostatnich miesiącach.

Stany Zjednoczone obiecały wzmocnienie ochrony finansowej i potencjalne zapewnienie eskorty wojskowej, a w piątek ogłosiły, że wdrożą reasekurację morską dla regionu Zatoki Perskiej. Jak wynika z oświadczenia, fundusz „na bieżąco” będzie pokrywał straty do około 20 miliardów dolarów.

Jednak dla armatorów i czarterujących statki działających w regionie koszt ubezpieczenia nie jest głównym problemem spowalniającym ruch. Zamiast tego obawiają się o bezpieczeństwo statków i załóg i twierdzą, że potrzebowaliby pełnej eskorty morskiej (podobnie jak w przypadku Operacji Prosperity Guardian, koalicji mającej na celu ochronę żeglugi na Morzu Czerwonym) lub, najlepiej, zakończenia działań wojennych.

Przeczytaj więcej: USA oferują plan reasekuracyjny o wartości 20 miliardów dolarów w celu pobudzenia przepływu ropy w Zatoce Perskiej

Inne amerykańskie środki mające na celu ograniczenie wzrostu cen ropy obejmują umożliwienie Indiom dostępu do rosyjskiej ropy znajdującej się obecnie w pływających magazynach w regionie. Waszyngton myślał także o wykorzystaniu swoich strategicznych rezerw ropy naftowej lub nawet o interwencji na rynkach kontraktów terminowych; Od tego czasu urzędnicy bagatelizują te pomysły, podczas gdy Trump bagatelizuje obawy o inflację nawet w obliczu gwałtownego wzrostu cen gazu w USA.

„To wycieczka” – powiedział w sobotę. „Myśleliśmy, że ceny ropy pójdą w górę i tak się stanie, ale również spadną i to bardzo szybko”.

Najbardziej bezpośredni ból odczuwa uzależniona od importu Azja, w dużym stopniu uzależniona od Bliskiego Wschodu.

Tymczasem, według danych General Index z 2008 r., w czwartek w północno-zachodniej Europie cena paliwa do silników odrzutowych wzrosła do najwyższego w historii poziomu 1528 dolarów za tonę (równowartość ponad 190 dolarów za baryłkę). Wpływ na paliwo do silników odrzutowych jest szczególnie dotkliwy, ponieważ połowa importu z Unii Europejskiej zazwyczaj przechodzi przez Hormuz.

Przeczytaj więcej: Kolejki, wzrost cen i niedobory w obliczu kryzysu paliwowego w Azji

Dla analityków ING Groep NV scenariusz bazowy to obecnie cztery tygodnie zakłóceń: dwa tygodnie całkowitego zamieszania i dwa tygodnie 50%, powiedział Warren Patterson, szef strategii towarowej banku w Singapurze.

„Ten scenariusz nie musi koniecznie oznaczać całkowitego zakończenia konfliktu w tym okresie” – stwierdził. „Ale jeśli ataki USA i Izraela zmniejszą zdolność Iranu do atakowania statków i wymuszą zamknięcie Cieśniny Ormuz, możemy zaobserwować, że przepływy krwi zaczną się normalizować”.

Najbardziej dramatycznym scenariuszem banku jest całkowite przerwanie w dostawach ropy i skroplonego gazu ziemnego na trzy miesiące. Prawdopodobnie doprowadziłoby to do rekordowego poziomu cen ropy w drugim kwartale, napisali analitycy banku w notatce.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł