Źródło obrazu: Getty Images
S&P 500 był niesamowitym źródłem bogactwa, generując łączną stopę zwrotu na poziomie co najmniej 17% w ciągu siedmiu z ostatnich dziewięciu lat. A w ciągu czterech z tych lat wygenerował łączny zwrot na poziomie 25% lub więcej!
Jednak przez ostatnie sześć miesięcy indeks utrzymywał się na stałym poziomie i niektóre szybko rosnące akcje spółek technologicznych wyglądają obecnie atrakcyjnie. Oto dwa, które moim zdaniem są warte rozważenia.
Inwestuj na rzecz długoterminowego wzrostu
Pierwszą z nich jest Amazon (NASDAQ:AMZN), którego cena akcji w ciągu ostatnich pięciu lat pozostawała w tyle za S&P 500 (wzrost zaledwie o 36%).
Nie jest to jednak spowodowane utratą znaczenia lub rozczarowującym wzrostem przychodów. Wcale nie, ponieważ gigant handlu elektronicznego i przetwarzania w chmurze jest na dobrej drodze do wygenerowania rocznej sprzedaży na poziomie 1 biliona dolarów do 2028 roku!
Więc w czym problem? To drugi koniec rachunku zysków i strat. Amazon obniża priorytet krótkoterminowych marż, aby napędzać długoterminowy wzrost. Tylko w tym roku firma planuje nakłady inwestycyjne o wartości około 200 miliardów dolarów, w tym na roboty, sztuczną inteligencję i satelity internetowe.
Istnieje ryzyko, że te duże inwestycje w końcu nie przyniosą efektów, a globalne spowolnienie gospodarcze może zaszkodzić rozwojowi działu e-commerce. Jej jednostka przetwarzania w chmurze (AWS) również musi stawić czoła intensywnej konkurencji w zakresie sztucznej inteligencji ze strony Microsoft Azure i Google Cloud.
Jednakże, jak zauważył w zeszłym miesiącu dyrektor generalny Andy Jassy: „Mamy głębokie doświadczenie w rozumieniu sygnałów popytu w biznesie AWS, a następnie przekształcaniu tej zdolności w duży zwrot z zainwestowanego kapitału. Jesteśmy przekonani, że tak będzie również w tym przypadku”.
Myślę, że z długoterminowej perspektywy cierpliwość się opłaci. Coraz szybsze dostawy za pośrednictwem robotów do kompletacji zamówień i dronów dostawczych powinny zatrzymać kupujących w aplikacji e-commerce, jednocześnie odpierając konkurencję i z czasem zwiększając marże.
Tymczasem Amazon w dalszym ciągu zarabia na ogromnej ilości danych konsumenckich dzięki wysokomarżowym reklamom cyfrowym (wzrost o 23% w 2025 r.). W reklamie cyfrowej jest teraz jedynie za Google i Meta (Facebook i Instagram).
Co więcej, choć Amazon przedkłada wzrost nad zyski, daleko mu do strat. Z prognoz na rok 2027 wynika, że terminowy wskaźnik ceny do zysków (P/E) wynosi 22. Akcje rzadko kiedy były tańsze.
Na koniec warto zauważyć, że średnia cena docelowa za 12 miesięcy wśród analityków z Wall Street wynosi 280 dolarów, czyli prawie 36% powyżej aktualnej ceny. Amazon jest na mojej liście zakupów.
Hiperwzrost
Drugą spółką z indeksu S&P 500, którą moim zdaniem warto obserwować, jest Nvidia (NASDAQ:NVDA). Wiem, wiem. To już jest największa firma na świecie, z oszałamiającą kapitalizacją rynkową wynoszącą 4,3 biliona dolarów. O ile jeszcze Nvidia może się rozwijać?
Cóż, Wall Street spodziewa się, że przychody producenta chipów wzrosną w tym roku finansowym (27) o kolejne 71%, do 369 miliardów dolarów. W rzeczywistości oznaczałoby to przyspieszenie ubiegłorocznego wzrostu przychodów o 65%. Oczekuje się, że zyski wzrosną o 73%.
Popyt na sprzęt i oprogramowanie firmy związane z infrastrukturą AI nie maleje. Ponieważ popyt na obliczenia rośnie wykładniczo wraz z pojawieniem się autonomicznych agentów AI, przyszły popyt również powinien pozostać wysoki.
Prawdopodobnie największym ryzykiem jest koncentracja klientów, przy czym kilka firm generuje prawie połowę przychodów. Jeśli zmniejszą swoją zależność od Nvidii, może to nieproporcjonalnie zaszkodzić sprzedaży.
Biorąc jednak pod uwagę, że akcje notowane są przy wielokrotności P/E w terminie forward wynoszącym 22, podoba mi się tutaj zestawienie ryzyka i zysku. Fizyczna sztuczna inteligencja (roboty humanoidalne, samochody autonomiczne itp.) dopiero nabiera rozpędu i zapowiada znaczne poszerzenie bazy klientów Nvidii.
Cena docelowa wynosząca 269 USD jest o 52% wyższa.

