Sunday, April 5, 2026

Trump przysięga zaatakować irańskie elektrownie i mosty, jeśli do wtorku Hormuz nie zostanie otwarty, jak twierdzi Kuwejt, atak zniszczył zakład odsalania wody | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Prezydent USA Donald Trump przedstawił w niedzielę nowe, pełne przekleństw groźby nasilenia ataków na Iran i jego infrastrukturę, jeśli nie otworzy on cieśniny Ormuz w wyznaczonym terminie, po tym, jak siły amerykańskie uratowały lotnika, którego samolot zestrzelony przez Iran spadł za liniami wroga.

Buntowniczy Iran nie wykazywał żadnych oznak wycofywania się, atakując cele gospodarcze i infrastrukturalne w sąsiednich krajach Zatoki Arabskiej i przeciwstawiając się amerykańskiej wersji pakietu ratunkowego.

W poście w mediach społecznościowych Trump obiecał ataki na irańskie elektrownie i mosty. Przyrzekł, że „szaleni dranie” będą „żyli w piekle”, jeśli cieśnina, kluczowa droga wodna dla światowego handlu, nie zostanie otwarta dla żeglugi do wtorku. Zakończyło się słowami „Chwała Allahowi”.

Trump wyznaczał już takie terminy, ale je przedłużył, gdy mediatorzy stwierdzili, że poczyniono postępy w kierunku zakończenia wojny, która w ciągu nieco ponad pięciu tygodni zabiła tysiące ludzi, wstrząsnęła światowymi rynkami, odcięła kluczowe szlaki żeglugowe i gwałtownie wzrosła ceny paliwa.

Obie strony groziły celom cywilnym, takim jak pola naftowe i zakłady odsalania wody pitnej, i atakowały je, ostrzegając przed możliwymi zbrodniami wojennymi.

USA opisuje dramatyczną akcję ratunkową

Uratowanie amerykańskiego lotnika nastąpiło po intensywnych poszukiwaniach po piątkowej katastrofie F-15E Strike Eagle, podczas gdy Iran obiecał nagrodę każdemu, kto przekaże „pilota wroga”.

Trump powiedział, że członek służby został „poważnie ranny i naprawdę odważny” i został uratowany „z głębi gór” w Iranie.

Trump powiedział, że drugiego członka załogi uratowano „w biały dzień” zaledwie kilka godzin po katastrofie. Myśliwiec był pierwszym znanym amerykańskim samolotem, który rozbił się na terytorium Iranu, odkąd 28 lutego Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły wojnę, uderzając w Iran.

Iran zestrzelił także inny amerykański samolot wojskowy, demonstrując zarówno niebezpieczeństwa związane z kampanią bombową, jak i zdolność zdegradowanej irańskiej armii do walki. Drugim samolotem był amerykański samolot szturmowy A-10. Nie jest znany ani stan załogi, ani miejsce, w którym się rozbiła.

W niedzielę irańska telewizja państwowa wyemitowała wideo pokazujące, jak twierdzi, części amerykańskiego samolotu zestrzelonego przez siły irańskie, wraz ze zdjęciem unoszącego się gęstego czarnego dymu. Nadawca podał, że Iran zestrzelił samolot transportowy i dwa helikoptery, które brały udział w akcji ratunkowej.

Jednakże urzędnik wywiadu regionalnego poinformowany o misji powiedział Associated Press, że wojsko amerykańskie wysadziło w powietrze dwa samoloty transportowe z powodu awarii technicznej i sprowadziło dodatkowe samoloty, aby dokończyć akcję ratunkową. Urzędnik wypowiadał się pod warunkiem zachowania anonimowości, aby omówić tajną misję.

Wspólne dowództwo wojskowe Iranu poinformowało w niedzielę, że podczas operacji zniszczono cztery amerykańskie samoloty, i ostrzegło przed nasileniem się ataków odwetowych na regionalną infrastrukturę naftową i cywilną, jeśli Stany Zjednoczone i Izrael zaatakują podobne cele w Republice Islamskiej – podała państwowa telewizja.

Wysiłki dyplomatyczne są kontynuowane

Termin Trumpa, który upływa w poniedziałek o 21:00. EDT (wtorek, 01:00 GMT) skupia się na rosnącym alarmie w związku z kontrolą Iranu nad Cieśniną Ormuz.

Droga wodna jest punktem krytycznym dla handlu handlowego, zwłaszcza ropy i gazu przesyłanego z Zatoki Perskiej do Europy i Azji, a także ma kluczowe znaczenie dla dostaw dostaw pomocy humanitarnej. Zakłócenia wstrząsnęły rynkami i zmusiły kraje importujące ropę i gaz do poszukiwania alternatyw.

Gen. Ali Abdollahi Aliabadi ze wspólnego dowództwa wojskowego Iranu odpowiedział w sobotę wieczorem na ostrzeżenia Trumpa, grożąc całej infrastrukturze wykorzystywanej przez armię amerykańską w regionie.

Kontynuowano wysiłki dyplomatyczne mające na celu uspokojenie sytuacji.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Omanu poinformowało, że wiceministrowie spraw zagranicznych oraz eksperci z Iranu i Omanu spotkali się, aby omówić „szereg wizji i propozycji” zapewniających „płynny tranzyt” przez cieśninę. W przeszłości Oman często pełnił rolę mediatora między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.

Egipt poinformował, że minister spraw zagranicznych Badr Abdelatty rozmawiał telefonicznie z wysłannikiem USA Stevem Witkoffem i ministrem spraw zagranicznych Iranu Abbasem Araghchi, a także z ich tureckimi i pakistańskimi odpowiednikami, którzy pomagają w mediacji.

Ministerstwo spraw zagranicznych Pakistanu oświadczyło, że przekazało Araghchi, że Islamabad wspiera „wszelkie wysiłki mające na celu zmniejszenie napięcia”. W zeszłym tygodniu Islamabad oznajmił, że wkrótce będzie gospodarzem rozmów między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.

Według regionalnego urzędnika zaangażowanego w wysiłki i poinformowanego w tej sprawie dyplomaty z Zatoki Perskiej, jeden z proponowanych kompromisów obejmuje zaprzestanie działań wojennych, aby umożliwić osiągnięcie porozumienia dyplomatycznego. Urzędnik wypowiadał się już wcześniej pod warunkiem zachowania anonimowości, aby omówić dyplomację za zamkniętymi drzwiami.

Jednak eskalacja może skłonić wspieranych przez Iran rebeliantów Houthi w Jemenie do wznowienia ataków na statki w Cieśninie Bab el-Mandeb, kluczowej drodze wodnej dla światowego ruchu do i z Kanału Sueskiego.

Iran atakuje infrastrukturę i cele gospodarcze w Zatoce Perskiej

W Kuwejcie irańskie ataki dronów spowodowały znaczne zniszczenia w elektrowniach i zakładach petrochemicznych. Według Ministerstwa Energii elektrycznej wyłączyli także stację odsalania wody. Dodał, że nie zgłoszono żadnych obrażeń.

W Zjednoczonych Emiratach Arabskich władze zareagowały na pożary w zakładach petrochemicznych w Ruwais, które ich zdaniem zostały spowodowane przechwyconym gruzem, co wstrzymywało działalność.

Do ataków doszło dzień po ataku Izraela na duży zakład petrochemiczny w Iranie, który według izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu generował dochody wykorzystywane do finansowania wojny.

Przemysł petrochemiczny to kluczowy sektor w wielu państwach Zatoki Perskiej, przetwarzający ropę i gaz na produkty takie jak tworzywa sztuczne i nawozy oraz generujący miliardy dolarów przychodów z eksportu.

Tymczasem od początku wojny w Iranie zginęło ponad 1900 osób.

W państwach Zatoki Arabskiej i na okupowanym Zachodnim Brzegu zginęło ponad dwadzieścia osób, a w Izraelu zgłoszono śmierć 19 osób i 13 żołnierzy amerykańskich. W Libanie zginęło ponad 1400 osób, a ponad 1 milion zostało przesiedlonych. Zginęło tam dziesięciu izraelskich żołnierzy.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł