Źródło obrazu: Getty Images
W ostatnich latach indeks FTSE 100 nie był doceniany ze względu na swoje akcje wzrostowe. Ale z pewnością istnieją. Pharma Titan AstraZeneca (LSE: AZN) rozwijała się tak szybko, jak w tym stuleciu i w chwili, gdy to piszę, należy do awangardy, która doprowadziła do rekordowego poziomu 9400 Fts.
Z kapitalizacją rynkową wynoszącą 187 miliardów funtów, AstraZeneca jest obecnie największą spółką notowaną na giełdzie FTSE 100, a tym samym największą spółką notowaną na giełdzie na tym wybrzeżu. Co ciekawe, wskazuje to również na znacznie większy wzrost. Cel firmy, czyli sprzedaż do roku 2030 na poziomie 80 miliardów dolarów, z pewnością oznaczałby znacznie większy wzrost cen akcji, gdyby został osiągnięty.
Czy cel zwiększenia przychodów o ponad 40% w ciągu zaledwie pięciu lat jest realistyczny? Czy AstraZeneca to akcje, które warto dziś rozważyć? A może czasy, w których nazywano numer The Footsie, to „zasoby wzrostu”? Zbadajmy.
gwiazdki i paski
Losy AstraZeneca stają się nierozerwalnie powiązane z tym wielkim krajem za oceanem. Z jednej strony firma ogłosiła już plany podwójnego notowania swoich akcji na nowojorskiej giełdzie w najbliższej przyszłości. Wyższe wyceny akcji amerykańskich spółek mogą spowodować wzrost cen akcji.
Na tym jednak nie kończą się powiązania z USA. Ostatnia runda „cła Trumpa” obejmowała 100% podatku na produkty farmaceutyczne. Katastrofa dla Astry? Nie, wydaje się. Wyjątek przyznano firmom inwestującym w Stanach Zjednoczonych. To pusta praktyka brytyjskiej firmy, która wrzuca do stawu produkcję o wartości 50 miliardów dolarów.
Należy zauważyć, że 43% przychodów spółki pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, a celem jest osiągnięcie 50% do 2030 r. Ponownie jest to część celów w zakresie wzrostu przychodów. Pomocna powinna być także względna kondycja gospodarki amerykańskiej w porównaniu z innymi krajami rozwiniętymi.
Zakup?
To są ogólne zarysy planu na rok 2030, ale jakie są jego najważniejsze elementy? Jaki jest prawdziwy plan AstraZeneca na osiągnięcie kolejnych 30 miliardów dolarów przychodów?
Odpowiedź jest taka, że sprowadza się to do innowacji. Firmy farmaceutyczne żyją i umierają dzięki swoim rurociągom badawczo-rozwojowym. Nawet hitowy zabieg może zmienić perspektywy firmy. Na przykład po tym, jak duński producent leków Novo Nordisk wyprodukował lek odchudzający Wogovy, stał się największą europejską firmą pod względem kapitalizacji rynkowej.
Wśród pionierskich terapii AstraZeneca znajduje się strategia z zakresu onkologii czy leczenia nowotworów. Firma ma nadzieję zastosować ukierunkowane podejście do walki z tą straszliwą chorobą. Sukces w tym przypadku byłby połączony z dużym rynkiem wśród stale rosnącej globalnej populacji.
Odwrotną stroną badań spekulacyjnych jest to, że istnieje duże ryzyko, jeśli inwestycje w nowe leki nie przyniosą oczekiwanego rezultatu. Ten cel wzrostu to tylko cel, a nie formalność. Ale ogólnie rzecz biorąc, mimo że firma jest już ogromna, myślę, że ogromny potencjał sprawia, że jest to spółka nadal warta rozważenia.

