Saturday, February 14, 2026

Akcje spółek energetycznych gwałtownie spadają, gdy JP Morgan szacuje, że Stany Zjednoczone mogą posiadać 30% światowych zasobów ropy | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Chociaż jest mało prawdopodobne, aby działania Stanów Zjednoczonych miały natychmiastowy wpływ na ceny ropy naftowej, biorąc pod uwagę obecną nadpodaż na rynku, mogą one zakłócić rynki energii i mieć wpływ na krajobraz geopolityczny.

Rewolucja naftowa łupkowa uczyniła Stany Zjednoczone największym producentem ropy naftowej na świecie. Niedawne ogromne znaleziska ropy u wybrzeży Gujany są w dużej mierze kontrolowane przez ExxonMobil i Chevron. Kontrola USA nad wenezuelskim przemysłem energetycznym, który posiada największe na świecie rezerwy ropy naftowej, może „przemienić równowagę sił na międzynarodowych rynkach energii” – napisali w poniedziałek analitycy JP Morgan.

„Łączna suma może pozycjonować Stany Zjednoczone jako jednego z największych posiadaczy światowych rezerw ropy naftowej, potencjalnie stanowiących około 30% światowych rezerw, jeśli liczby te ulegną konsolidacji pod wpływem Stanów Zjednoczonych” – napisał JP Morgan. „To oznaczałoby zauważalną zmianę w globalnej dynamice energii”.

Przemysł naftowy Wenezueli jest w złym stanie po latach zaniedbań i międzynarodowych sankcjach. Jednak niektórzy analitycy przemysłu naftowego uważają, że Wenezuela mogłaby podwoić lub potroić swoją obecną produkcję wynoszącą około 1,1 miliona baryłek ropy dziennie i stosunkowo szybko przywrócić krajowi historyczny poziom produkcji.

„Dzięki większemu dostępowi i wpływowi na znaczną część światowych rezerw Stany Zjednoczone mogłyby potencjalnie sprawować większą kontrolę nad trendami na rynku ropy, pomagając w stabilizacji cen i utrzymaniu ich na historycznie niższych poziomach” – twierdzi JP Morgan. „Ten większy wpływ nie tylko poprawiłby bezpieczeństwo energetyczne Ameryki, ale mógłby również zmienić równowagę sił na międzynarodowych rynkach energii”.

To, czy i kiedy to nastąpi, jest jednak bardziej złożone. Wielu analityków ds. energii widzi przed sobą dłuższą i trudniejszą drogę.

„Chociaż administracja Trumpa sugerowała, że ​​duże amerykańskie koncerny naftowe udadzą się do Wenezueli i wydadzą miliardy na naprawę infrastruktury, wierzymy, że ryzyko polityczne i inne, w połączeniu z obecnymi stosunkowo niskimi cenami ropy, mogą zapobiec temu w najbliższej perspektywie” – napisał Neal Dingmann z Williama Blaira. Znaczące zmiany w wenezuelskiej produkcji będą wymagały dużo czasu i milionów dolarów na poprawę infrastruktury, powiedział.

Wszelkie inwestycje w infrastrukturę wenezuelską w tym czasie miałyby miejsce w warunkach osłabienia światowego rynku energii. Ceny ropy naftowej w USA spadły o 20% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Cena baryłki amerykańskiej ropy naftowej nie przekroczyła od czerwca 70 dolarów, a od lata 2024 roku nie przekroczyła 80 dolarów za baryłkę.

W okresie poprzedzającym kryzys na rynku mieszkaniowym w USA w 2008 r. baryłka ropy kosztowała ponad 130 dolarów.

Istnieje kilka czynników, które mogą mieć wpływ na wydobycie w Wenezueli, w tym szybkość, z jaką może nastąpić zmiana rządu oraz szybkość i gotowość międzynarodowych koncernów naftowych do powrotu do kraju, napisał John Freeman z Raymond James.

Na otwarcie giełdy mocno zwyżkowały akcje spółek energetycznych, zwłaszcza spółek prowadzących dużą działalność rafineryjną.

Wenezuela produkuje ciężki rodzaj ropy naftowej potrzebny do produkcji oleju napędowego, asfaltu i innych paliw do ciężkiego sprzętu. Na całym świecie brakuje oleju napędowego ze względu na sankcje naftowe nałożone przez Wenezuelę i Rosję oraz dlatego, że lżejsza ropa naftowa ze Stanów Zjednoczonych nie może go łatwo zastąpić.

Duże rafinerie, takie jak Valero, Marathon Petroleum i Phillips 66, wzrosły w momencie otwarcia o 5–6%.

Firmy świadczące usługi na polach naftowych, czyli te, które faktycznie wyruszają na pole, wykonują wiercenia i konserwację, wzrosły jeszcze bardziej. SLB i Halliburton wzrosły z 7% do 8%.

Największe spółki zajmujące się poszukiwaniem ropy naftowej, w tym ExxonMobil, Chevron i ConocoPhillips, wzrosły od 2% do 4%.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł