Wednesday, June 10, 2026

Czy Marks & Spencer to najbardziej przewartościowana spółka na indeksie FTSE 100?

Koniecznie przeczytaj

Czy Marks & Spencer to najbardziej przewartościowana spółka na indeksie FTSE 100?

Źródło obrazu: M&S Group plc

Identyfikacja potencjalnie niedowartościowanych akcji jest sekretem zyskownego inwestowania. W rzeczywistości takie podejście stosowało wielu inwestorów odnoszących największe sukcesy na świecie. Koncentrując się na podstawach firmy, takich jak jej pozycja konkurencyjna i siła bilansu, można zidentyfikować możliwości, które inni mogą przeoczyć.

Jednak z zeszłorocznych zysków Marks & Spencer (LSE:MKS) wynika, że ​​ten detalista jest najdroższą spółką na indeksie FTSE 100. Z pewnością nie? Przyjrzyjmy się bliżej.

Przekręcanie liczb

Przez 52 tygodnie kończące się 27 września 2025 r. brytyjska ikona odnotowała podstawowy zysk na akcję (EPS) w wysokości 0,9 pensa. Przy cenie akcji wynoszącej nieco poniżej 382 pensów, gdy piszę 11 lutego, oznacza to, że akcje są notowane po cenie 424-krotności zysków. To plasuje ją na szczycie rankingów ceny do zysków (P/E) FTSE 100. Według wszelkich standardów jest to niewiarygodnie drogie.

Jednak w tym okresie firma M&S doznała niszczycielskiego ataku cybernetycznego, po którym jeszcze w pełni się nie otrząsnęła. Spowodowało to poniesienie nadzwyczajnych opłat, szacowanych na około 140 milionów funtów. Co więcej, nastąpiła utrata przychodów (i zysków), ponieważ ich strona internetowa była niedostępna przez tygodnie.

Ponadto od 29 marca 2025 r. do 27 września 2025 r. zadłużenie netto wzrosło z 1,79 miliarda funtów do 2,53 miliarda funtów. Niemniej jednak na koniec tego okresu, po usunięciu zobowiązań z tytułu leasingu, grupa utrzymała pozycję gotówkową netto.

Z oczywistych powodów spółki wolą podawać skorygowane zyski, które eliminują wpływ tych (miejmy nadzieję) jednorazowych zdarzeń. W rezultacie uzyskamy skorygowany EPS na poziomie 23,8 p i wskaźnik P/E na poziomie 16. Nagle brytyjski detalista wydaje się znacznie atrakcyjniejszą perspektywą.

Prawdopodobnie dlatego analitycy ustalili cenę docelową akcji na 12 miesięcy, która jest o 15% wyższa od aktualnej wartości. Berenberg twierdzi, że ceny akcji spółki są zaledwie 10 razy wyższe od oczekiwanych zysków z marca 2027 r. Bank przewiduje, że ze względu na potencjał przepływów pieniężnych M&S będzie w stanie poprawić stopę dywidendy do 3–4%. Wydaje mi się to jednak ambitne, biorąc pod uwagę, że historyczna stopa zwrotu (w ciągu ostatnich 12 miesięcy) wynosi 0,9%.

Cierpliwość jest kluczem

Podejrzewam jednak, że minie trochę czasu, zanim w pełni przywrócone zostanie zaufanie inwestorów, chociaż jestem pewien, że grupa jest teraz w lepszej sytuacji, aby odeprzeć kolejny cyberatak. Status M&S jako bardzo lubianej brytyjskiej instytucji (oraz jej udane wysiłki mające na celu pozbycie się wizerunku sprzedawcy niechlujnych ubrań) sprawiają, że klienci wracają.

W okresie świątecznym grupa zanotowała rekordową liczbę klientów. Jej szef powiedział: „Sprzedaż żywności była wysoka, a firma nadal osiąga lepsze wyniki, osiągając w tym okresie nowy kamień milowy w zakresie udziału w rynku”. Zachęcająco dodał: „Moda, dom i uroda wracają do normalności, gdy zbliżamy się do końca ożywienia gospodarczego”.

Sektor spożywczy w dalszym ciągu pozostaje głównym bohaterem. Aby skorzystać z leków odchudzających i zmniejszających apetyt, wprowadzono na rynek gamę produktów „bogatych w składniki odżywcze”. Dodatkowo spółka joint venture 50:50 z Ocado radzi sobie bardzo dobrze. Jest to obecnie najszybciej rozwijający się supermarket w Wielkiej Brytanii.

Po namyśle nie sądzę, że Marks & Spencer jest najbardziej przewartościowaną akcją na indeksie FTSE 100. Wręcz przeciwnie, myślę, że może to być jedna z najlepszych okazji. Z tego powodu uważam, że jest to spółka przeznaczona na ożywienie gospodarcze, którą powinni rozważyć inwestorzy długoterminowi.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł