Źródło obrazu: Getty Images
Analiza najgorszych inwestycji na rynku może czasami ujawnić fantastycznych kandydatów, których mogę dodać do mojej listy „najlepszych akcji do kupienia”.
W końcu, gdy inwestorzy uciekają i w panice sprzedają, spółki z problemami mogą zostać ukarane zbyt surowo, tworząc lukratywne możliwości zakupów dla inwestorów długoterminowych. A jeśli spojrzymy na jej pięcioletnie wyniki, akcje Aston Martin Lagonda (LSE:AML) należą zdecydowanie do kategorii najgorszych wyników.
Czy warto dziś kupić akcje Aston Martin Lagonda Global Plc?
Zanim podejmiesz decyzję, poświęć chwilę na zapoznanie się z tym raportem. Pomimo obecnej niepewności, począwszy od ceł Trumpa po globalne konflikty, Mark Rogers i jego zespół uważają, że wiele brytyjskich akcji nadal notowanych jest ze znacznymi dyskontami, co daje mądrym inwestorom wiele potencjalnych możliwości zdobycia wiedzy.
Dlatego może to być idealny moment na przeprowadzenie tych cennych badań – analitycy Marka przeczesali rynki, aby odkryć pięć swoich ulubionych długoterminowych „zakupów”. Proszę nie podejmować ważnych decyzji przed ich obejrzeniem.
Dla porównania, cena akcji tego producenta samochodów luksusowych odnotowała spadek z około 725 pensów w kwietniu 2021 roku do zaledwie 45,8 pensów obecnie, co oznacza implozję o 93,7%.
Co się stało? I w tajemnicy może być jedną z najlepszych akcji do kupienia teraz, gdy jej notowania zbliżają się do nowego najniższego poziomu od 52 tygodni?
Jak się tu dostaniemy?
Astona Martina najlepiej chyba opisać jako markę kultową na całym świecie, z chronicznie załamaną strukturą finansową. Jej upadek nie wynika z pojedynczej katastrofy, ale raczej z serii błędów operacyjnych, które pozostawiły firmę głęboko zadłużoną i ogromnie osłabioną długoterminowych akcjonariuszy.
Choć daleko mu do ideału, popyt na luksusowe samochody pozostaje stosunkowo duży zarówno w przypadku najwyższej klasy modeli konsumenckich, takich jak Aston Martin DBX, jak i wśród bogatszych entuzjastów samochodów, w przypadku supersamochodów, takich jak Valhalla. Problem tkwi w ofercie.
Ciągłe opóźnienia spowodowane złożonością produkcji wewnętrznej spowodowały, że pojazdy opuszczają fabrykę znacznie wolniej, niż przewidywano. Chociaż, aby zachować uczciwość wobec kierownictwa, nie wszystkie wyzwania miały charakter wewnętrzny.
Aston Martin doświadczył w tym czasie dość bezlitosnych czynników zewnętrznych, w tym ceł, rosnącej inflacji, zakłóceń w szlakach handlowych i szerszego osłabienia rynku samochodów luksusowych, co również mocno odbiło się na wolumenie samochodów luksusowych, właśnie wtedy, gdy Aston Martin najbardziej potrzebował wzrostu, aby zapanować nad swoim długiem.
Jednak biorąc pod uwagę kapitalizację rynkową wynoszącą obecnie zaledwie 472 miliony funtów przy strumieniu przychodów wynoszącym 1,26 miliarda funtów, pojawia się pytanie: czy pojawiła się szansa na tajne zakupy?
Nadchodzące ożywienie?
Pomimo wszystkich wyzwań, przed którymi stoi firma, inwestorzy mogą spodziewać się ważnej i przekonującej historii zwrotu.
Dostawy długo oczekiwanego supersamochodu Valhalla oficjalnie rozpoczęły się w ostatnim kwartale 2025 r., a kierownictwo spodziewa się przyspieszenia dostaw w całym 2026 r.
Jednocześnie oczekuje się, że dzięki usprawnieniom operacyjnym i korzystniejszej strukturze sprzedaży marże zysku zaczną odbudowywać się w tym roku. Według słów kierownictwa:
„Oczekuje się, że marża brutto wzrośnie do 30% (rok budżetowy 2025: 29%) dzięki bardziej wydajnej produkcji, rozszerzonej gamie pochodnych modeli podstawowych, całorocznemu dostawowi Valhalla i ciągłemu skupianiu się na maksymalizacji wartości każdego sprzedanego pojazdu”.
Jakie są więc główne ryzyka, na które inwestorzy powinni zwrócić uwagę?
na co patrzeć
Marka Aston Martin pozostaje światowej klasy. Jednak, jak wspomniano powyżej, pozostaje on również otoczony słabymi danymi finansowymi. Wskaźnik dźwigni netto grupy kształtuje się na zaskakująco wysokim poziomie 12,8: nie jest to słaby bilans, ale bardzo problematyczny.
Jeśli firma osiągnie cele w zakresie marży na 2026 r., dźwignia może zacząć wracać we właściwym kierunku. Może to nawet utorować drogę do ponownej wyceny akcji Aston Martina w oczach inwestorów. Jeśli jednak nie, akcjonariusze mogą po raz kolejny stanąć w obliczu kolejnej rundy bolesnego rozwodnienia.
Dlatego też, pomimo potencjału ożywienia, nie sądzę, że Aston Martin należy do spółek, które najlepiej rozważyć zakup. Przynajmniej jeszcze nie.
Zdecydowanie jest to firma warta uwagi. A jeśli firma zacznie wykazywać znaczące i trwałe oznaki poprawy rentowności, może szybko stać się atrakcyjniejszą inwestycją.

