
Źródło obrazu: Getty Images
Na pierwszy rzut oka indeks FTSE 100 jest zdecydowanie niedostatecznie reprezentowany, jeśli chodzi o akcje AI. Indeks jest pełen „akcji dinozaurów” w sektorach takich jak ropa naftowa, tytoń i górnictwo, a nie pionierskich spółek technologicznych stojących na czele sztucznej inteligencji.
Może to stanowić problem, jeśli ta ekscytująca technologia spełni swoje twierdzenia, że ma wpływ na naszą gospodarkę i styl życia. Inwestor chcący skorzystać z rewolucji AI powinien szukać gdzie indziej, prawda?
Dlaczego świetne modele językowe?
Nie tak szybko!
Chociaż niektórzy z największych graczy w dziedzinie sztucznej inteligencji to duże firmy technologiczne, takie jak Nvidia, Alphabet czy Palantir, firmy, które mogłyby na tym najwięcej zyskać, mogą wcale nie być producentami chipów lub algorytmów. A ze względu na brak jego bezpośredniego zaangażowania akcje spółki mogą być dziś niedowartościowane.
Może istnieć wiele akcji, które pasują do tego zestawienia, ale dzisiaj jestem ciekawy, a jest to AstraZeneca (LSE: AZN). Farmaceutyczny gigant o kapitalizacji rynkowej wynoszącej 220 miliardów funtów trafił już na pierwsze strony gazet w 2026 r. Firma niedawno przejęła bostońską firmę Modella AI, której „agenci sztucznej inteligencji” mogą być wykorzystywani do wspomagania badań onkologicznych.
Dlaczego sztuczna inteligencja może pomóc firmom farmaceutycznym? Główną zaletą jest odkrywanie leków. Badanie dużych ilości danych jest mocną stroną sztucznej inteligencji, co może pomóc w identyfikacji potencjalnych celów dla narkotyków. Szybsze odkrywanie może pomóc dużym firmom w znalezieniu „przebojowych leków”, które pomogą milionom pacjentów i poprawią wyniki.
Droga od odkrycia leku do jego wprowadzenia na rynek jest długa. Dlatego owoce wprowadzenia sztucznej inteligencji mogą nie być odczuwalne przez kolejne pięć do dziesięciu lat. Idąc tym tropem, dyrektor generalny Pascal Soriot postawił sobie za cel przychody AstraZeneca na poziomie 80 miliardów dolarów do roku 2030. Jest to zatem rodzaj długoterminowych akcji, do których chcielibyśmy dążyć w The Motley Fool.
Następne lata
Jakie są tutaj negatywy? Cóż, to droga i bezwzględnie konkurencyjna przestrzeń. Widzieliśmy to w przypadku tak zwanego wyścigu otyłości, podczas którego producenci leków domagali się wprowadzenia leków hamujących apetyt na bardzo głodny rynek (gra słów zamierzona).
AstraZeneca stoi za Eli Lilly i Novo Nordisk w tym obszarze. Chociaż niedawna umowa z CSPC Pharmaceuticals dotycząca wykorzystania platformy opartej na sztucznej inteligencji do opracowywania leków odchudzających może być kolejnym przykładem pomagania biznesowi przez sztuczną inteligencję.
Kolejną możliwą wadą jest wycena. AstraZeneca okazała się jedną z spółek rzeczywiście rosnących na liście FTSE 100. Obecnie (w zależności od dnia) jest czasami największą spółką Footsie i jej zyski są 30-krotnie większe. Całkiem drogo jak na wiodący londyński indeks!
Podsumowując? Jesteśmy na wczesnym etapie rozwoju sztucznej inteligencji. W ciągu najbliższej dekady mogliśmy zaobserwować drastyczne zmiany w losach wielu firm korzystających z tej technologii. Myślę, że AstraZeneca ma realne szanse na bycie jednym ze zwycięzców. Może nie jest to oczywiste, ale powiedziałbym, że warto to rozważyć.


