Źródło obrazu: Getty Images
Niewiele akcji było notowanych za grosze tak długo jak Lloyds (LSE: LLOY). „Wielka recesja” spowodowała, że cena akcji wzrosła z 3 funtów do 27 pensów i od tego czasu utrzymuje się poniżej funta. To 17 lat anemicznego wzrostu i 17 lat cen akcji liczonych w groszach. Wszystko to jednak może się zmienić.
Akcje spółki zwyżkowały o 62% w ciągu roku. W ciągu pięciu lat wzrosły o 224%. Bank FTSE 100 jest w lepszej sytuacji niż od dziesięcioleci. Wygląda na to, że obecna cena akcji spółki wynosząca 89 pensów może nadal rosnąć. Czy to będzie ostatni raz, kiedy akcje Lloyds znajdują się poniżej funta?
Powody
Chociaż nigdy nie będziemy w stanie przewidzieć przyszłych spadków pojedynczej akcji lub rynku jako całości, spodziewam się, że Lloyds będzie kontynuował wzrosty. Oto dwie z przyczyn takiego stanu rzeczy.
Pierwszym z nich jest inflacja. Spółki stanowią przyzwoite (choć nie doskonałe) zabezpieczenie przed zawyżeniem cen. Dzieje się tak dlatego, że mogą podnosić ceny zgodnie z inflacją. Może to spowodować odrzucenie w przypadku firm sprzedających przedmioty z naklejkami. Ale banki takie jak Lloyds, których produkty są zwykle wyceniane procentowo, nie mają takich problemów. Dlatego też naturalne jest, że cena akcji banku w pewnym stopniu dotrzymuje kroku inflacji (przy założeniu, że wszystkie inne czynniki pozostają niezmienne).
Drugim czynnikiem są wykupy. Wykup akcji własnych, polegający na tym, że firma kupuje własne akcje i wycofuje je z rynku, cieszy się złą reputacją. Niektórzy inwestorzy wolą wykorzystywać „gotówkę w kasie” do zarabiania dywidend.
Jeśli jednak nie wierzysz, że rynki nie uwzględniają zmian wynikających z wykupów, wówczas ceny akcji wzrosną. Nie sądzę, że to przypadek, że akcje Lloyds wzrosły po wykupie o wartości 2 miliardów funtów w 2024 r. i wykupie o wartości 1,7 miliarda funtów w 2025 r.
Zakup?
Oczywiście, zwroty nie biorą się znikąd. Są one wypłacane z zysków, które są ostatecznym czynnikiem wpływającym na ceny akcji. Moim zdaniem to, czy Lloyds będzie nadal dobrze radził sobie pod tym względem, będzie sprowadzać się do dwóch rzeczy.
Pierwszą z nich są stopy procentowe. Wyższe oprocentowanie kredytów (zwykle) oznacza wyższe marże dla banków. Fakt, że stopy procentowe pozostają na poziomie 4%, a pożyczki długoterminowe, takie jak obligacje skarbowe, są jeszcze wyższe, sugeruje, że w nadchodzących latach może to działać na korzyść Lloydsa.
Drugim aspektem, na który należy zwrócić uwagę, jest gospodarka Wielkiej Brytanii. Dzieje się tak dlatego, że Lloyds jest znacznie bardziej skoncentrowany na rynku krajowym niż pozostałe banki FTSE 100. Jednak nastroje co do wyników gospodarczych Wielkiej Brytanii są nieco pesymistyczne. Szef Ryanaira, Michael O’Leary, posunął się nawet do nazwania gospodarki „skazaną na zagładę” pod rządami obecnego rządu.
Ogólnie rzecz biorąc, myślę, że jest tu wiele dobrych rzeczy. Istnieje nawet duża szansa, że Lloyds nie będzie już długo handlował za grosze. Nazwałbym to kwestią wartą rozważenia.

