Źródło obrazu: Getty Images
Inwestowanie w indeks FTSE 250 przyniosło w ciągu ostatnich 10 lat całkiem solidne zyski. Średni roczny zwrot na poziomie 5,4% od końca 2015 roku z łatwością przewyższa oszczędności gotówkowe. W ciągu ostatnich trzech lat zwroty indeksu przyspieszyły, osiągając dwucyfrową wartość w ciągu ostatnich 12 miesięcy.
Czy teraz nadszedł czas na kupowanie akcji spółek średniej kapitalizacji, aby dążyć do długoterminowego bogactwa? I czy taka liczba wystarczy, aby zgromadzić wystarczającą ilość oszczędności na emeryturę? Spójrzmy.
Rentowność 10,6%.
Od końca 2022 roku średnia roczna stopa zwrotu na indeksie FTSE 250 wzrosła do 8,6%. W ciągu 12 miesięcy osiągnął łączny zwrot na poziomie 10,6%.
Może to dziwić, biorąc pod uwagę utrzymującą się słabość brytyjskiej gospodarki. Ponieważ około połowa wzrostów indeksu ma miejsce na tych brzegach, jest on bardzo wrażliwy na warunki krajowe.
Dlaczego więc zwroty z indeksów wzrosły? Kluczowym czynnikiem jest większa stabilność polityczna w Wielkiej Brytanii w ostatnim czasie.
Okres 2015–2022 został określony przez brexit, a następnie presję pandemiczną, która pochłonęła kilku premierów i wywołała niemały chaos polityczny. Nic więc dziwnego, że apetyt na krajowe akcje był wówczas słabszy.
Indeks FTSE 250 również skorzystał na ogólnym wzroście popytu na akcje europejskie. Niestabilny krajobraz polityczny w Stanach Zjednoczonych skłonił światowych inwestorów do dywersyfikacji inwestycji w akcje zagraniczne. Szczególnie atrakcyjne są spółki z Wielkiej Brytanii i Europy kontynentalnej, biorąc pod uwagę ich niskie wyceny.
Czy możesz kontynuować?
Czy zatem inwestorzy mogą teraz oczekiwać, że indeks FTSE 250 wygeneruje bogactwo zmieniające życie? Jeśli indeks będzie nadal osiągał lepsze wyniki niż ostatnio, odpowiedź będzie jednoznaczna: „tak”.
Przy 12-miesięcznej stopie zwrotu wynoszącej 10,6% inwestycja w wysokości 500 funtów miesięcznie w fundusz monitorujący wygenerowałaby po 30 latach oszczędności w wysokości 1,4 miliona funtów.
Założenie to rodzi jednak kilka istotnych problemów. Wykorzystywanie krótkoterminowych wyników do prognozowania ewentualnych zysków jest niebezpiecznym biznesem. Dane długoterminowe lepiej ilustrują, co można osiągnąć dzięki cierpliwej strategii inwestycyjnej.
Wielka Brytania stoi również przed poważnymi wyzwaniami, które mogą zagrozić przyszłym zwrotom indeksów.
Chociaż ostatnio sytuacja była bardziej stabilna, brytyjski krajobraz polityczny pozostaje gorączkowy w miarę słabnących sondaży rządowych. Co więcej, brytyjska gospodarka wciąż stoi przed ogromnymi wyzwaniami, które mogą zagrozić długoterminowym zyskom przedsiębiorstw. Należą do nich niedobory siły roboczej, spadająca produktywność, cła handlowe i wysoki dług publiczny.
Lepszy sposób na osiągnięcie bogactwa?
Na indeksie FTSE 250 znajduje się kilka dużych firm. Uważam jednak, że kupowanie pojedynczych akcji jest lepszym sposobem na osiągnięcie celu, jakim są wysokie zyski, niż w przypadku funduszu monitorującego. Przyjąłem taką strategię, dodając do mojego portfela spółki średniej klasy, takie jak Greggs i Primary Healthcare Properties.
AJ Bell (LSE:AJB) to kolejna silna brytyjska spółka, którą warto dziś obserwować. Ta grupa świadcząca usługi finansowe generuje imponujące zyski znacznie dłużej niż cały indeks FTSE 250: od czasu notowania na londyńskiej giełdzie pod koniec 2018 r. osiąga średni roczny zwrot na poziomie 13,3%.
Branża usług finansowych charakteryzuje się dużą konkurencyjnością. Ale AJ Bell udowodnił, że ma wszystko, czego potrzeba, aby odnieść sukces. Najnowsze dane handlowe wykazały, że liczba klientów wzrosła o 19% w trzecim kwartale do 644 000, podczas gdy rekordowe napływy środków spowodowały, że zarządzane aktywa osiągnęły rekordowy poziom (również wzrost o 19%).
Mam nadzieję, że zyski tutaj mogą wzrosnąć wraz ze wzrostem zapotrzebowania na usługi planowania finansowego. Myślę, że AJ Bell to jedna z najpopularniejszych spółek indeksu FTSE 250, którą warto wziąć pod uwagę.

